- Bezprawnik -
- Finanse -
- Ankieter GUS może zapukać do twoich drzwi i poprosić o paragony. Urząd potwierdza
Ankieter GUS może zapukać do twoich drzwi i poprosić o paragony. Urząd potwierdza
W ostatnich dniach głośno zrobiło się o wizytach ankieterów, którzy pukają do drzwi losowo wybranych gospodarstw i proszą o dowody codziennych zakupów. Udział jest jednak w pełni dobrowolny — za odmowę nie grożą żadne konsekwencje, bo nie jest to kontrola skarbowa, lecz element badania statystycznego prowadzonego przez cały rok.
Nie kontrola, a badanie — GUS zbiera dane o domowych wydatkach
Trzeba przyznać, że sama prośba brzmi nietypowo — mało kto spodziewa się, że urzędnik będzie zainteresowany akurat paragonami, które większość osób wyrzuca bez zastanowienia. Chodzi jednak o Badanie Budżetów Gospodarstw Domowych (BBGD), jedno z podstawowych badań prowadzonych przez GUS w terenie. To niejedyna sytuacja, w której urzędnicy pukają do drzwi — przy innej okazji GUS zapyta Polaków o zarobki, również w drodze losowania i również bez obowiązku wpuszczania ankietera do mieszkania.
Sens całego przedsięwzięcia sprowadza się do tego, by odtworzyć strukturę domowego budżetu: ile idzie na żywność, mieszkanie, transport czy zdrowie. Badanie ma charakter ciągły i realizowane jest co miesiąc — ankieter może więc pojawić się w różnych terminach, a część gospodarstw nie zostaje objęta badaniem wcale. Gospodarstwa trafiają do niego wyłącznie w drodze losowania; wizyta ankietera nie oznacza zatem, że urząd zainteresował się konkretną rodziną z powodu jej zakupów.
Po co komu dane o wydatkach gospodarstw domowych?
To właśnie z takich badań wynika, na co realnie idą domowe pieniądze. Dane pokazują na przykład, ile Polacy wydają na jedzenie — i że żywność pochłania około jednej czwartej miesięcznych wydatków. Coraz mocniej w budżetach widać też mieszkanie: czynsze rosną szybciej niż pensje, a opłaty za użytkowanie lokalu i energię to dziś jedna z największych pozycji w domowym koszyku.
Paragony w specjalnej kopercie, ale to nie jedyna forma udziału
Osoby, które zgodzą się na udział, mogą przez miesiąc odkładać paragony do koperty oznaczonej logo GUS i nazwą badania. Jeśli jakiś wydatek nie ma potwierdzenia, wystarczy zapisać kwotę oraz rodzaj towaru lub usługi. Po zakończeniu okresu zbierania danych ankieter odbiera skompletowaną kopertę, a w międzyczasie może kontaktować się telefonicznie, by potwierdzić udział i przypomnieć o zasadach.
Zbieranie paragonów to jednak tylko jeden z wariantów. Nie da się ukryć, że to właśnie ta forma budzi najwięcej emocji — badanie może być jednak prowadzone również poprzez wywiad telefoniczny z ankieterem albo samodzielnie wypełnianą książeczkę budżetową w wersji papierowej lub internetowej. Dla wielu gospodarstw mniej czaso- (i prachochłonna) okaże się któraś z tych alternatyw. Za udział nie przysługuje przy tym żadne wynagrodzenie; przekazywane informacje służą wyłącznie tworzeniu statystyk.
Legitymacja to za mało — tożsamość ankietera warto sprawdzić przed rozmową
Samo pojawienie się osoby z identyfikatorem nie daje jej prawa wstępu do mieszkania ani nie zwalnia z weryfikacji — zwłaszcza że policja od lat ostrzega przed oszustami działającymi „na ankietera". Prawdziwy ankieter statystyki publicznej posiada legitymację służbową w formacie dowodu osobistego oraz upoważnienie do prowadzenia badań zapisanych w Programie Badań Statystycznych Statystyki Publicznej. Co istotne, nie pyta o dane wrażliwe — numer PESEL, dane z dowodu, numer konta czy hasła do bankowości. Jeśli osoba przed drzwiami zaczyna dopytywać o takie rzeczy, powinna zapalić się czerwona lampka.
Oszuści podszywają się pod urzędników — jak nie dać się nabrać?
Niedawno oszuści podszywali się pod kontrolerów fotowoltaiki, by pod pretekstem urzędowej kontroli wejść do domu lub wyłudzić dane. Mechanizm jest ten sam co przy wyłudzeniach metodą na policjanta — powołać się na autorytet instytucji, wywołać niepokój i skłonić do szybkiej decyzji. Dlatego zasada pozostaje niezmienna: najpierw weryfikacja, potem rozmowa.
Co możesz zrobić w razie wizyty?
- Poproś ankietera o imię, nazwisko i numer legitymacji.
- Sprawdź te dane w oficjalnym systemie na stronie badania-ankietowe.stat.gov.pl/sprawdz-tozsamosc-ankietera.
- Zadzwoń na infolinię statystyczną (+48 22 279 99 99) lub do właściwego urzędu statystycznego, jeśli coś budzi wątpliwości.
- Dopiero po potwierdzeniu tożsamości zdecyduj o rozmowie o dochodach i wydatkach.
- Pamiętaj, że udziału możesz zawsze odmówić — bez konsekwencji, a formę badania (np. z osobistej na telefoniczną) można zmienić.
zobacz więcej:










