1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. "Pepco dla mężczyzn" rośnie jak na drożdżach. I zaczyna mocno rywalizować z innymi marketami

"Pepco dla mężczyzn" rośnie jak na drożdżach. I zaczyna mocno rywalizować z innymi marketami

Z marketami Jula mamy do czynienia w Polsce od 2011 roku, jednak ta szwedzka sieć sklepów dopiero od niedawna na dobre zapisała się w świadomości polskich klientów. Już niedługo powstanie 27. sklep Jula w Polsce, więc warto zastanowić się, co Polacy widzą w tej sieci i dlaczego zaczyna ona rosnąć jak na drożdżach.

Mateusz Krakowski16.10.2026 16:02
Zakupy

27. sklep Jula powstanie w Kaliszu. W ciągu dwóch lat sieć otworzyła sześć nowych marketów

Oprócz tego, że kaliszanie będą mogli cieszyć się z nowego marketu Jula, warto spojrzeć na rozwój tej sieci w Polsce z pewnego dystansu.

Ekspansja Jula w Polsce: duże miasta i retail parki

Skalę rozwoju sieci Jula widać najlepiej na oficjalnej polskiej stronie firmy w zakładce „ekspansja”. Czytamy tam, że obecnie sieć chce rozwijać działalność w obrębie miast powyżej 350 tysięcy mieszkańców. Sieć informuje, że preferowany typ nieruchomości to retail park lub hybrydowe centrum handlowe gwarantujące dogodne wejście do marketu Jula bezpośrednio z parkingu.

Widzimy zatem, że ekspansja stała się strategicznym celem marketów Jula w Polsce. Jednak bez uznania klientów nie byłoby to możliwe.

Za co Polacy lubią markety Jula? Czasami zrobimy tam nieoczywiste zakupy

Klienci odwiedzający sklepy Jula szukają rzeczy, których potrzebują do warsztatu, domu, ogrodu czy na wyjazd. Asortyment marketów jest bardzo przekrojowy – od narzędzi i artykułów budowlanych (to oferta np. dla klientów, którzy nie lubią zamawiać chińskich elektronarzędzi ani polować na ponad tysiąc produktów Parkside w Lidlu), do wyposażenia wnętrz, ogrodu i materiałów do pielęgnacji samochodu.

Od kosza na grzyby po kartonowe pudła

Jednak Jula to sklep, w którym możemy np. szybko i sprawnie znaleźć i kupić od ręki tani kosz wiklinowy i nóż, niezbędne do wypadu na grzybobranie (gdyż Polacy uwielbiają zbierać grzyby, czasami „aż za bardzo”). Kupimy tam także np. puste pudła kartonowe, niedostępne w innych sklepach.

Jula może więc zaskakiwać nie tylko liczbą dostępnych produktów, ale też ich zastosowaniem. Podobnie jak okazje w Action, takie znaleziska nierzadko trafiają do koszyka zupełnie spontanicznie. Dla jednych będzie to miejsce, w którym uzupełnią wyposażenie warsztatu, dla innych sklep, w którym znajdą coś przydatnego do ogrodu, samochodu lub na weekendowy wypad za miasto.

Jula rywalizuje na polskim rynku m.in. z marketami JYSK

Choć Jula i JYSK mają różne profile, ich oferta w niektórych obszarach się pokrywa. Obie skandynawskie sieci sprzedają produkty do domu i ogrodu, a klienci szukający praktycznych akcesoriów czy wyposażenia tarasu mogą porównywać asortyment obu sklepów.

„Sklepy Pepco dla mężczyzn”, czyli nisza, którą zajęła Jula

Jednak Jula znalazła inny profil działalności i może być ironicznie nazywana „sklepami Pepco dla mężczyzn”. Mężczyzna w Pepco to bowiem wciąż dość rzadki widok.

Polacy cenią przekrojową ofertę marketów Jula, tymczasem JYSK koncentruje się przede wszystkim na meblach, materacach, tekstyliach i wyposażeniu wnętrz.

Jula wbiła się więc idealnie w niszę, którą wyznaczają z jednej strony wielkie markety budowlane (np. Castorama, Leroy Merlin), a z drugiej sklepy nastawione typowo na dekorację i wyposażenie domów i mieszkań. Dlatego zapewne Jula dalej będzie się u nas rozwijała w szybkim tempie.

Źródło zdjęcia: Bene Riobó, Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover