- Bezprawnik -
- Podatki -
- Sąd przyznał rację podatniczce, która oddała 1,2 mln zł. Skarbówka chciała zatrzymać podatek
Sąd przyznał rację podatniczce, która oddała 1,2 mln zł. Skarbówka chciała zatrzymać podatek
Odwołanie darowizny okazało się zaskakująco skomplikowaną czynnością z punktu widzenia prawa podatkowego. Krajowa Informacja Skarbowa jasno wskazuje, że samo w sobie nie jest opodatkowane. Diabeł jednak tkwi w szczegółach.
Danie komuś prezentu wcale nie jest takie proste
Darowiznę kojarzymy najczęściej z prezentem albo inną formą przekazania komuś jakiejś rzeczy. Najczęściej chodzi o pieniądze. Wydawać by się mogło, że nie ma nic prostszego. Sytuację komplikuje jednak to, że stosunkowo prosta czynność jest przedmiotem regulacji dwóch ważnych ustaw.
Jedną z nich jest kodeks cywilny, który zamienia ją w swój osobny rodzaj umowy — umowa darowizny rządzi się więc własnymi zasadami. Drugim aktem prawnym jest oczywiście ustawa o podatku od spadków i darowizn, która nie tylko pozwala państwu wyciągnąć czasem rękę po część wartości przekazywanej rzeczy. Przede wszystkim niemiłosiernie komplikuje cały proces.
Tym razem warto się skupić na przypadku, gdy z jakichś powodów postanowimy cofnąć naszą darowiznę. Jak najbardziej możemy ją odwołać, a samo cofnięcie darowizny jest dopuszczalne w kilku ściśle określonych sytuacjach. Problem w tym, że obdarowany zdążył już zapłacić za nią podatek. Co w takiej sytuacji? Mam dla podatników dobrą i złą wiadomość.
Skarbówka wciąż odmawia zwrotu podatku od odwołanej darowizny
Zwyczaj nakazuje zacząć od złej. Obdarowany, który teraz musi zwrócić darowiznę darczyńcy, prawdopodobnie nie otrzyma zapłaconego podatku z powrotem. Jeżeli do tego dojdzie, to po długim sądowym boju ze Skarbówką. To, czy w grę wchodzi podatek od odwołanej darowizny, od lat budzi spory między podatnikami a fiskusem.
Na szczęście jest nadzieja. Portal Gazeta.pl przywoływał kilka dni temu przykład wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego o sygnaturze III FSK 1148/23 NSA z 2024 roku. Podatniczka musiała zwrócić darowiznę w wysokości 1,2 miliona złotych. Organy podatkowe odmówiły zwrotu nadpłaconego podatku, argumentując, że odwołanie darowizny nie niweczy skutków podatkowych pierwotnej czynności.
Podatek od spadków i darowizn to nie podatek od czynności cywilnoprawnych
NSA nie zgodził się z taką argumentacją. Stwierdził, że przedmiotem opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn nie jest formalne zawarcie umowy, ale definitywne przysporzenie majątkowe po stronie obdarowanego. Innymi słowy: podatek należy się wtedy, kiedy coś rzeczywiście zyskujemy.
Jakby tego było mało, zdaniem składu orzekającego domaganie się daniny od nieistniejącego przysporzenia byłoby sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawnego oraz zachowania proporcjonalności w nakładaniu na obywateli ograniczeń ich praw i wolności. Państwo nie powinno stosować brudnych sztuczek, by wyciągnąć od obywatela pieniądze.
NSA kwestionuje zatrzymywanie podatku od zwróconej darowizny
Jeżeli taka linia orzecznicza NSA się utrzyma, to kwestia opodatkowania odwołanej darowizny po stronie darczyńcy się wykrystalizuje. Organy podatkowe mają jednak tendencję do walki do upadłego aż do ostatniej możliwej instancji, jeśli dostrzegają choćby cień szansy na wygraną. Prawdopodobnie takie wytyczne dają im kolejne rządy.
Jak to jednak jest w przypadku opodatkowania odwołanej darowizny po stronie darczyńcy? Teoretycznie otrzymuje on pieniądze z powrotem, a więc mamy definitywne przysporzenie majątkowe. Na szczęście Krajowa Informacja Skarbowa dość jasno stwierdziła w interpretacji o sygnaturze 0111-KDIB2-2.4015.180.2025.2.MM, że mamy do czynienia z czynnością nieopodatkowaną.
Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że skoro zgodnie z art. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn podlega nabycie przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub praw majątkowych wykonywanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej tytułem enumeratywnie wymienionym w tym przepisie, to odwołanie darowizny - jako nieobjęte zakresem ustawy - nie podlega opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn.
Odwołanie darowizny po stronie darczyńcy od dawna jest nieopodatkowane
W tym momencie warto wspomnieć, że mamy do czynienia ze stabilną linią interpretacyjną. Dosłownie identyczne sformułowanie znajdziemy na przykład w interpretacji z 2016 r. o sygnaturze IBPB-2-1/4515-179/16-1/MD.
We wstępie wspominałem jednak o przysłowiowym diable tkwiącym w szczegółach. Owszem, odwołanie darowizny jest czynnością nieopodatkowaną, bo nie mieści się w zakresie opodatkowania wskazanym w art. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Nie oznacza to jednak, że zawsze będziemy mieli do czynienia z odwołaniem w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Warto pamiętać, że odwołanie darowizny już sprzedanej rządzi się dodatkowo własnymi regułami zwrotu.
Zwrot nieprzyjętej darowizny a darowizna zwrotna
Możemy sobie wyobrazić także inne scenariusze. Obdarowany po jakimś czasie przekazuje darczyńcy rzecz o wartości takiej samej jak pierwotna darowizna. W tym przypadku nie możemy mówić o jej odwołaniu, ale o zupełnie odrębnej prawnie darowiźnie. Tym samym obowiązek zapłaty podatku może się pojawić po obydwu stronach.
Nie bez powodu użyłem jednak sformułowania „po jakimś czasie". Jeżeli obdarowany natychmiast zwróci całą otrzymaną sumę darczyńcy, to mamy do czynienia z odmową związania się umową darowizny. Wówczas czynność opodatkowana nie dochodzi do skutku i nie trzeba nic z jej powodu płacić państwu.
Siłą rzeczy pomyłkowy przelew nie stanowi darowizny, jeśli nie wpadniemy na niezbyt rozsądny pomysł zatrzymania sobie przelanych środków. Przy czym podatek od spadków i darowizn byłby tutaj naszym najmniejszym problemem.
