- Bezprawnik -
- Państwo -
- Za 25 lat Polska będzie najstarszym krajem świata. Prognozy na 2052 rok są miażdżące
Za 25 lat Polska będzie najstarszym krajem świata. Prognozy na 2052 rok są miażdżące
Najnowsze prognozy demograficzne pokazują, że jeśli obecne trendy się utrzymają, Polska może znaleźć się na pierwszym miejscu pod względem udziału osób starszych w populacji. Wszystko przez katastrofalnie niską dzietność, która spada każdego roku. Wyliczenia na 2052 rok są kolejnym ostrzeżeniem przed tragiczną wręcz wizją demografii w Polsce.
Coraz większa zapaść demograficzna w Polsce
Jest źle, a będzie jeszcze gorzej, jeśli tego nie powstrzymamy. Tak w największym skrócie wygląda dziś demografia Polski. Dzieci rodzi się coraz mniej, a programy 500 plus i 800 plus w ogóle nie pomogły w polepszeniu sytuacji. Paradoksalnie to właśnie podczas trwania tych programów socjalnych rodzi się coraz mniej dzieci w Polsce.
Początkiem roku GUS informował o tym, że w 2050 roku Polaków będzie o 4,43 mln mniej. W takim tempie w 2300 roku może nas być 1 milion lub nawet… zaledwie 100 000. Teraz na money.pl możemy przeczytać o kolejnej bardzo niepokojącej prognozie demograficznej na połowę XXI wieku.
Dokładnie w 2052 roku, a więc za nieco ponad 25 lat, Polska ma być najstarszym krajem na świecie. Najstarszym, a więc z największym odsetkiem osób w wieku 65 i więcej lat w stosunku do osób w wieku produkcyjnym.
Polska będzie najstarszym krajem świata. Nawet Japonia zostanie w tyle
Od lat panuje powszechne przekonanie, że Japonia jest jednym z krajów o najstarszej populacji. I rzeczywiście – jak podaje money.pl, w 2022 r. na 100 osób w wieku produkcyjnym (a więc od 18 do 65 lat) przypadało aż 55 Japończyków w wieku 65+. Dla porównania w Polsce współczynnik ten wynosił 32 na 100 osób w wieku produkcyjnym.
Jeśli nic się nie zmieni, to wkrótce w Polsce będzie jeszcze gorzej. Kamil Sobolewski w rozmowie z money.pl używa takich słów:
Demografia jest bardzo poważnym wyzwaniem, ale to nie jest tak, że ona gwarantuje kryzys. To nie jest jedyny czynnik, który determinuje naszą przyszłość, ale patrząc na wpływ demografii, on jest bardzo potężny i jest bez precedensu w skali światowej. W całej historii świata oraz we współczesnym świecie nie ma takiego kraju, który byłby tak stary, jak stara będzie Polska za 25 lat.
Co to oznacza dla systemu emerytalnego
Prognozy są miażdżące: w 2052 roku na 100 pracujących Polaków będzie przypadać aż 60 osób w wieku 65+. Liczniejsi emeryci i renciści oraz mniejsza liczba osób pracujących będą stanowić coraz większe wyzwanie dla systemu emerytalnego, co może oznaczać ciągłe podwyższanie składek. W tle wraca też pytanie o wiek emerytalny, którego podniesienie od lat pozostaje tematem politycznie niewygodnym.
500 plus nie pomaga. Do problemu dzietności w Polsce trzeba podejść inaczej
Być może dałoby się uniknąć – przynajmniej w takiej skali – problemu demograficznego w kraju, gdyby poszczególne rządy na poważnie zajęły się problemem dzietności w Polsce. Mimo wprowadzenia programów 500 plus, a później 800 plus, wskaźnik urodzeń nadal spada, a kolejne dane potwierdzają, że 500 plus nie działa. Problem jest znacznie bardziej złożony, a spadek krajowego wskaźnika dzietności (TFR) z 1,3 do 1,1 będzie teraz bardzo trudno zatrzymać.
Liczba urodzeń w Polsce rok po roku
W 2010 roku urodziło się 413 tys. dzieci, co już wtedy było alarmującą wartością. Tymczasem liczba urodzeń w Polsce systematycznie spada:
- 2015 – 369 tys. dzieci,
- 2020 – 355 tys. dzieci,
- 2025 – 238 tys. dzieci.
Tak naprawdę malejący trend udało się krótkoterminowo odwrócić jedynie w latach 2016–2017, kiedy zadebiutował program 500 plus. Wstępne dane GUS za pierwszą połowę 2026 r. wskazują na ok. 115 tys. urodzeń żywych, co jest spadkiem o ok. 1000 urodzeń w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku.










