1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. Przeciętne wynagrodzenie w 2027 roku ma przekroczyć 10 tys. zł. Duży ZUS przebije 2 tys. zł

Przeciętne wynagrodzenie w 2027 roku ma przekroczyć 10 tys. zł. Duży ZUS przebije 2 tys. zł

Przeciętne wynagrodzenie ma w przyszłym roku po raz pierwszy przekroczyć 10 tys. zł brutto — tak przynajmniej wynika ze wstępnego projektu budżetu na 2027 r. Rząd podniósł prognozę do 10 033 zł, czyli o 62 zł względem czerwcowych założeń. To oznacza, że składki przedsiębiorców na dużym ZUS-ie wzrosłyby o 12,69 zł miesięcznie, a więc o 152,28 zł w skali roku.

Rząd założył, że przeciętne wynagrodzenie w 2027 roku wzrośnie do ponad 10 tys. zł

Kwota 10 033 zł nie pochodzi z żadnego badania GUS — to założenie makroekonomiczne, które Rada Ministrów przyjęła 28 sierpnia razem ze wstępnym projektem ustawy budżetowej (tym samym, w którym deficyt zaplanowano na 282,6 mld zł). Rząd liczy, że płace wzrosną w 2027 r. nominalnie o 5,9 proc., a realnie, po uwzględnieniu prognozowanej inflacji na poziomie 2,8 proc., o mniej więcej 3 proc. Jeszcze w czerwcu, w wieloletnich założeniach makroekonomicznych, figurowało 9971 zł.

Ryzyko chybionej prognozy ponosi płatnik składek

Sama korekta jest niewielka i, trzeba przyznać, mieści się w granicach zwykłej niepewności prognostycznej. Problem polega jednak na tym, że prognozowane przeciętne wynagrodzenie nie funkcjonuje w polskim prawie jak prognoza. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych wiąże z nim wprost podstawę wymiaru składek osób prowadzących działalność, a przepisy o kontach emerytalnych — roczne limity wpłat. Liczba zaczyna więc obowiązywać z góry, na cały rok, i nie podlega korekcie w sytuacji, w której płace ostatecznie wzrosną wolniej, niż zakładano. Ryzyko chybionej prognozy ponosi zatem płatnik składek, a nie budżet.

Duży ZUS przekroczy 2 tys. zł. Rachunek rośnie o 125 zł miesięcznie

Jak przekłada się to na konkretne kwoty? Podstawę składek na dużym ZUS-ie stanowi 60 proc. prognozy, czyli 6019,80 zł. Po naliczeniu wszystkich pozycji — emerytalnej, rentowej, chorobowej, wypadkowej oraz składek na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy — wychodzi 2052,15 zł miesięcznie (i to nie licząc składki zdrowotnej). Dla porównania, składki ZUS 2026 w tym samym zestawieniu dają 1926,76 zł. Oznacza to wzrost o 125,39 zł miesięcznie i o 1504,68 zł w skali roku, a płaci je około 2,5 mln osób prowadzących jednoosobową działalność.

Składki społeczne to ryczałt, niezależny od przychodu

Składka zdrowotna dochodzi osobno i zależy od formy opodatkowania, więc faktyczne obciążenie jednoosobowej firmy będzie wyraźnie wyższe. O ile jednak składkę zdrowotną liczy się od dochodu, o tyle składki społeczne na dużym ZUS-ie pozostają ryczałtem — identycznym przy 8 tys. zł przychodu i przy 80 tys. Alternatywą jest Mały ZUS Plus, ale próg dochodowy uprawniający do niższych składek jest na tyle niski, że większość przedsiębiorców nie jest w stanie skorzystać z ulgi. Postulaty, by podnieść limit Mały ZUS Plus w górę, wracają regularnie, ale próg pozostaje bez zmian.

Nie tylko składki. Ta sama kwota wyznacza trzydziestokrotność i limity IKE

Prognoza decyduje również o rocznym limicie podstawy wymiaru składek emerytalnej i rentowej. W 2026 r. trzydziestokrotność wynosi 282 600 zł, w przyszłym roku wzrośnie do 300 990 zł. Od tego samego wskaźnika liczone są limity wpłat na IKE i IKZE — przy prognozie 10 033 zł powinno to dać 30 099 zł na IKE oraz 12 039,60 zł na IKZE (18 059,40 zł dla osób prowadzących działalność). Oficjalne kwoty poznamy dopiero z listopadowego obwieszczenia.

Średnia rośnie szybciej niż mediana. Rozjazd sięga już 22,8 proc.

Warto jednocześnie zauważyć, że prognozowane 10 033 zł to wartość, którą podbijają najwyższe wynagrodzenia. Z danych GUS o rozkładzie płac wynika, że w lutym 2026 r. mediana w gospodarce narodowej wyniosła 7690,82 zł i była o 22,8 proc. niższa od przeciętnej za ten sam miesiąc; w styczniu było to 7447,16 zł. To właśnie ten rozjazd pokazuje, ile naprawdę zarabiają Polacy. Gdyby relacja się utrzymała, w 2027 r. połowa zatrudnionych zarabiałaby poniżej mniej więcej 7,7 tys. zł brutto.

Płaca minimalna to 49,3 proc. podstawy składek

Jeszcze wyraźniej widać to po płacy minimalnej. Zgodnie z projektem rozporządzenia wzrost płacy minimalnej w 2027 r. ma wynieść 3 proc. od stycznia, do 4950 zł brutto — a więc niemal dwukrotnie wolniej niż przeciętna. Najniższe wynagrodzenie stanowiłoby wtedy 49,3 proc. kwoty, od której państwo nalicza przedsiębiorcom składki.

Ostateczne kwoty poznamy w listopadzie i grudniu

Wszystko to pozostaje na razie w sferze projektów — zarówno skala podatkowa, jak i sam budżet, którego ostateczna wersja trafi do Sejmu do 30 września. Wydaje się jednak, że prognoza wynagrodzeń zmieni się już nieznacznie, a to właśnie ona przesądzi o wysokości składek płaconych od stycznia. Ostatecznych kwot dowiemy się w listopadzie i grudniu, przy okazji obwieszczeń i rozporządzeń wykonawczych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover