- Home -
- Państwo -
- Urzędnicy lubią udawać, że znają się na rzeczy, gdy używają trudnego języka. Badania nie pozostawiają suchej nitki na języku urzędowym
Urzędnicy lubią udawać, że znają się na rzeczy, gdy używają trudnego języka. Badania nie pozostawiają suchej nitki na języku urzędowym
Językoznawcy z Uniwersytetu Wrocławskiego przygotowali raport, którego tytuł brzmi "Przystępność tekstów urzędowych w internecie". Wnioski, jakie płyną z opracowania, pokrywają się z tym, co większość z nas podskórnie czuje na ten temat. Jest dramat.

Naukowcy wzięli na warsztat pisma urzędowe, które są dostępne na stronach internetowych poszczególnych ministerstw, urzędów marszałkowskich i wojewódzkich oraz kancelarii prezydenta i premiera. Doktorzy Grzegorz Zarzeczny i Tomasz Piekot z wrocławskiej uczelni nie pozostawiają suchej nitki na tych przykładach urzędniczej twórczości. Wnioski są tym bardziej dramatyczne, że to przecież informacyjne strony najwyższych urzędów w całej hierarchii. Podejrzewam, że gdyby naukowcy analizowali język używany przez urzędników niższego szczebla, złapaliby się za głowę. Nie mówiąc już o oficjalnych pismach, które tworzą. Z raportem można się zapoznać w tym miejscu.
Głównym zarzutem do badanych tekstów była długość zdań. To również podstawowe kryterium, jakie brano pod uwagę. Średnia długość zdania, jakie trafia do internetu, wynosi 15 słów. Tymczasem okazało się, że w urzędniczych tekstach niczym dziwnym nie są zdania, które składają się z 113 wyrazów. Drugie kryterium to ilość długich wyrazów w tekstach. Biorąc pod uwagę, że badano teksty urzędowe, uznano, że normą jest 15% trudnych wyrazów w komunikacie. Ostatnim wskaźnikiem był indeks mglistośći. Pod tym pojęciem kryje się trudne do scharakteryzowania określenie, ile lat edukacji trzeba ukończyć, aby zrozumieć dany tekst. Zakłada się, że średnie wykształcenie pozwala na zrozumienie tekstu, którego mglistość wynosi 12 punktów.
Przystępność języka tekstów urzędowych pod lupą językoznawców
Autorzy raportu doszli do wniosku, że sytuacja z roku na rok jest coraz lepsza, jednak wciąż daleko naszym urzędom do ideału. Normy sobie, a urzędnicy sobie. Tylko pojedyncze teksty mieściły się w ramach przyjętych przez naukowców. Dla przykładu - najwięcej długich i trudnych wyrazów znajdziemy na stronach Ministerstwa Cyfryzacji. W tej konkurencji najlepiej wypadła Kancelaria Premiera. Ministerstwo Cyfryzacji również zwyciężyło, jeśli chodzi o ogólną mglistość komunikatów. To właśnie tam ich lektura sprawia największe trudności.
Językoznawcy dali kilka wskazówek tego, jak pisać, aby odbiór tekstu był przyjemniejszym doświadczeniem. Jestem jednak przekonany, że niewielki odsetek urzędników weźmie sobie te rady do serca. W końcu stosowanie tego specyficznego języka jest wyznacznikiem trudności tekstu i zaangażowania danej osoby do pracy. Czy ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazić, że decyzja o warunkach zabudowy albo pozwolenie na budowę składa się z zaledwie kilku zdań? Budowanie długich wypowiedzi i wplatanie w nie pozornie skomplikowanych wyrażeń ma w założeniu przekonać odbiorcę komunikatu, że autor jest osobą wykształconą i zna się na tym, o czym mówi. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie odwrotna - jeśli nie potrafisz czegoś wyjaśnić w prosty sposób, oznacza to, że tak naprawdę nie rozumiesz tego dostatecznie dobrze. Miał to powiedzieć sam Einstein.
A ja mu wierzę.

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański
























