- Bezprawnik -
- Państwo -
- Rekord pozwoleń na broń, a zabójstw z broni palnej tylko kilkanaście rocznie
Rekord pozwoleń na broń, a zabójstw z broni palnej tylko kilkanaście rocznie
W 2026 roku liczba legalnie zarejestrowanej broni palnej przekroczyła w Polsce symboliczną granicę miliona sztuk (dokładnie 1 037 778). Liczba aktywnych pozwoleń sięgnęła 411 769, a w rekordowym 2025 roku wydano aż 50 709 nowych pozwoleń. Wydawać by się mogło, że następuje prawdziwy przełom w uzbrojeniu społeczeństwa. Rzeczywistość jest jednak inna — Polska nadal należy do krajów o jednym z najniższych wskaźników posiadania broni cywilnej w całej Unii Europejskiej.

Rekordy pomimo wciąż surowego prawa o broni
Polskie prawo o broni należy do najsurowszych w Europie. Procedura uzyskania pozwolenia wymaga ukończenia 21 lat, szczegółowych badań lekarskich i psychologicznych, zdanego egzaminu teoretyczno-praktycznego oraz wykazania „uzasadnionego celu”. Najłatwiej jest uzyskać pozwolenie sportowe lub kolekcjonerskie. Najtrudniej — na broń do ochrony osobistej, gdzie potrzebne jest udokumentowane realne zagrożenie.
Mimo ułatwień wprowadzonych w 2023 roku system pozostaje modelem z licznymi barierami administracyjnymi. Każde pozwolenie na broń wiąże się z długą procedurą przed komendantem wojewódzkim Policji, a noszenie broni w miejscach publicznych jest dodatkowo mocno ograniczone. Nic dziwnego, że łatwiejszy dostęp do broni co jakiś czas wraca jako temat sporu politycznego — kolejne pomysły na liberalizację przepisów napotykają jednak silny opór.
Polska na tle Europy — jeden z najniższych wskaźników uzbrojenia
Według najnowszych danych i analiz Small Arms Survey z 2025/2026 Polska ma zaledwie 2,5–2,8 sztuki broni na 100 mieszkańców. Dla porównania:
- Finlandia: 32,4
- Austria: 30,0
- Cypr: 29,1
- Szwecja: 23,1
- Niemcy: 19,6
Średnia unijna wynosi około 15,7. Polska plasuje się na samym końcu rankingu razem z Holandią i Rumunią. Jesteśmy jednym z najbardziej „rozbrojonych” społeczeństw w Europie.
Czechy — sąsiad z prawem do broni wpisanym do konstytucji
Ciekawym przykładem w kontekście prawa do posiadania broni jest nasz najbliższy sąsiad, czyli Czechy. Pomimo zdecydowanie mniejszej populacji mają więcej sztuk broni niż Polska (ok. 1,1 mln sztuk) i znacznie wyższy wskaźnik uzbrojenia społeczeństwa (10–12,5 sztuki na 100 mieszkańców), czyli 4–5 razy więcej niż w Polsce.
W Czechach posiadanie broni jest traktowane jako prawo obywatelskie (po nowelizacji konstytucji), co uczyniło Czechy jedynym krajem UE, który wpisał prawo do posiadania i noszenia broni do swojej ustawy zasadniczej. Czeski system jest bardzo liberalny: po zdaniu egzaminu i spełnieniu warunków medycznych obywatel ma prawo do pozwolenia. Dopuszczalne jest także noszenie broni ukrytej, z czego korzystają setki tysięcy Czechów (ok. 268 tys. zezwoleń). Procedura jest znacznie prostsza i szybsza niż w Polsce. Przy znaczącej liczbie osób posiadających i noszących broń Czechy pozostają krajem o niskiej przestępczości z użyciem broni.
Eskalacja zagrożenia wojennego a rozbrojone społeczeństwo
W kontekście trwającej wojny w Ukrainie i rosnącego napięcia na wschodniej flance NATO ten stan rzeczy może budzić coraz większe kontrowersje. Polscy politycy często podkreślają potrzebę wzmocnienia obronności narodowej, zwiększenia liczebności armii i gotowości społeczeństwa na kryzys. Niemal codziennie w mediach straszą nadchodzącą wojną, a jednocześnie dostęp cywilów do broni pozostaje jednym z najbardziej ograniczonych w Europie.
Paradoks jest wyraźny: państwo zachęca do szkoleń wojskowych, buduje obronę terytorialną i inwestuje ogromne środki w modernizację armii, ale jednocześnie utrzymuje bardzo wysoki próg ograniczający dostęp do broni osobistej dla zwykłych obywateli. To samo państwo, które planowało wielką armię liczoną w setkach tysięcy żołnierzy i wprowadza ulgę na żołnierzy mającą zachęcać pracodawców do zatrudniania rezerwistów, nadal traktuje cywilną broń jako problem, a nie element systemu odstraszania.
W sytuacji realnego ryzyka konfliktu hybrydowego lub konwencjonalnego można postawić pytanie, czy rozbrojone społeczeństwo nie stanowi słabego ogniwa. Doświadczenia z każdej wojny pokazują, że uzbrojeni i przeszkoleni cywile mogą odgrywać istotną rolę w obronie terytorialnej i partyzanckiej. Tym bardziej że — jak wyliczają eksperci — sam koszt wojny z Rosją byłby wielokrotnie wyższy od nakładów ponoszonych dziś na zbrojenia i wsparcie Ukrainy. W Polsce, mimo rosnącego zainteresowania po 2022 roku, kultura posiadania broni i realny dostęp do niej nadal rozwijają się bardzo powoli.
Przestępczość z użyciem broni — jeden z najniższych poziomów w Europie
Warto również zauważyć, że rekordowy wzrost liczby legalnej broni nie przełożył się na wzrost przestępczości. Liczba przestępstw z użyciem broni palnej utrzymuje się na niskim poziomie, rzędu kilkuset do maksymalnie 1200 przypadków rocznie (w zależności od szerokości definicji). Zabójstw z użyciem broni jest statystycznie bardzo mało — według Komendy Głównej Policji oscylują one wokół 15–30 rocznie, co daje wskaźnik ok. 0,04–0,08 na 100 tys. mieszkańców.
Legalna broń cywilna ma marginalny udział w tych przestępstwach. Głównym problemem pozostaje broń nielegalna — pochodząca z przemytu, wojen bałkańskich czy przerabiana. Polska należy do krajów o jednym z najniższych wskaźników zabójstw z użyciem broni w Europie.
Czas na racjonalną debatę o uzbrojeniu społeczeństwa
Pomimo rekordowego zainteresowania bronią Polska pozostaje wciąż jednym z najbardziej rozbrojonych społeczeństw Europy. W czasach zagrożenia ze wschodu ten stan rzeczy prowokuje coraz więcej pytań o spójność polityki obronnej państwa. Politycy często mówią o „strasznych konsekwencjach”, które może spowodować liberalizacja przepisów, co daje im pretekst do utrzymywania jednego z najsurowszych systemów w UE.
Być może teraz jest najlepszy czas na głębszą, racjonalną debatę o roli uzbrojonego i przeszkolonego społeczeństwa w zapewnieniu bezpieczeństwa narodowego? Na razie rekordy bijemy głównie w statystykach pozwoleń, a nie w rzeczywistym poziomie uzbrojenia cywilnego.
zobacz więcej:
31.05.2026 9:11, Rafał Chabasiński
31.05.2026 8:31, Piotr Janus
31.05.2026 8:05, Aleksandra Smusz
31.05.2026 8:02, Rafał Chabasiński
31.05.2026 7:45, Rafał Chabasiński
31.05.2026 6:28, Rafał Chabasiński
30.05.2026 20:14, Rafał Chabasiński
30.05.2026 13:15, Miłosz Magrzyk
30.05.2026 11:27, Piotr Janus
30.05.2026 11:11, Rafał Chabasiński
30.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński

Minimalna temperatura w szkole jest, maksymalnej nie ma. Tak prawo zostawia dzieci w 30-stopniowych klasach
30.05.2026 9:23, Piotr Janus
30.05.2026 8:25, Piotr Janus
30.05.2026 7:33, Mariusz Lewandowski
30.05.2026 7:17, Jakub Bilski
30.05.2026 6:39, Rafał Chabasiński
30.05.2026 2:34, Mariusz Lewandowski

„U mnie działa” to najdroższe zdanie w biznesie. Jak przestać być domorosłym informatykiem w swojej firmie?
29.05.2026 16:04, Aleksandra Smusz

Skarbówka masowo sprawdza paragony i wykrywa coraz więcej nadużyć. Tych przedsiębiorców kontroluje najczęściej
29.05.2026 15:11, Marek Śmigielski

Lokata w euro 2,5 proc. i limit 150 tys. EUR. Drugiej takiej oferty na polskim rynku raczej nie spotkacie
29.05.2026 14:34, Filip Dąbrowski
29.05.2026 14:26, Joanna Świba
29.05.2026 13:42, Marcin Szermański
29.05.2026 12:59, Joanna Świba
29.05.2026 12:23, Aleksandra Smusz
29.05.2026 11:52, Edyta Wara-Wąsowska
29.05.2026 11:19, Marek Śmigielski


























