- Bezprawnik -
- Firma -
- Presja ma sens. Ministerstwo Finansów rezygnuje z podwyżek w ryczałcie i zmian w IP Box
Presja ma sens. Ministerstwo Finansów rezygnuje z podwyżek w ryczałcie i zmian w IP Box
Ministerstwo Finansów zaskoczyło. Najnowsza wersja nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych nie zawiera kilku najbardziej kontrowersyjnych zmian. Nie będzie między innymi podwyższenia ryczałtu do 15% dla usługodawców, zmian w IP Box oraz 3-letniego limitu w uldze mieszkaniowej.
Od jakiegoś czasu alarmowaliśmy na Bezprawniku o przygotowywanych zmianach w opodatkowaniu dochodu, które można było śmiało określić mianem kontrowersyjnych. Najlepszym przykładem jest stawka 15% ryczałtu od działalności usługowej od nadwyżki powyżej 100 tys. zł przychodu. Objęłaby ona przede wszystkim drobnych usługodawców w rodzaju fryzjerów, kosmetyczek, tatuażystów czy nawet zawodowych wróżek.
Dlaczego jednak użyłem czasu przeszłego? Okazuje się, że Ministerstwo Finansów postanowiło zrezygnować ze swoich pomysłów. Business Insider we wtorek rano poinformował o wprowadzeniu zmian w najnowszej wersji projektu nowelizacji ustawy o PIT i CIT przygotowanego przez resort finansów. Zdecydowana większość tych szczególnie niekorzystnych dla podatników została z niego usunięta.
Ryczałt 15% dla usługodawców trafił do kosza
Wyższa stawka ryczałtu dla usługodawców osiągających przychody powyżej 100 tys. zł to nie wszystkie zarzucone zmiany, które miały objąć tę formę opodatkowania. Resort finansów zrezygnował także z planów podniesienia stawki podatku dla tych podatników, którzy świadczą usługi na rzecz podmiotów powiązanych. Miała ona wynieść 17%. Obecnie jest to zaledwie 8,5%.
Osoby wynajmujące swoje nieruchomości ucieszą się z pewnością, że zarzucono także plany podwyższenia stawki ryczałtu właściwej dla tych przychodów. Warto przypomnieć, że ryczałt od przychodów ewidencjonowanych jest obowiązkowy w przypadku najmu prywatnego. Obecnie stawka wynosi 12,5%. Po zmianach miała wzrosnąć do 15%.
Ulga IP Box bez wymogu zatrudniania trzech pracowników
Nie będzie także nowych zaporowych warunków uprawniających do skorzystania z ulgi IP Box. Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że skorzystanie z ulgi IP Box będzie o wiele trudniejsze. Chodzi przede wszystkim o pomysł wprowadzenia wymogu zatrudniania przynajmniej trójki pracowników. Samo Ministerstwo Finansów przyznaje, że zdecydowana większość podatników korzystających z IP Box to programiści wykonujący jednoosobową działalność gospodarczą.
Kilka kontrowersyjnych zmian zostało. Dotyczą estońskiego CIT
To nie koniec. Zrezygnowano także z pomysłu wprowadzenia specjalnego limitu w uldze mieszkaniowej. Chodzi o zwolnienie z 19% PIT ze sprzedaży nieruchomości przed upływem 5 lat, jeśli pozyskane w ten sposób środki spożytkuje się na własne cele mieszkaniowe. Podatnicy mieli korzystać z niego nie częściej niż co 3 lata. Obecnie nie ma żadnych takich ograniczeń.
Ministerstwo Finansów wyrzuciło do kosza także inne pomysły. Nie będzie wprowadzenia 3-letniego ograniczenia w darowiźnie samochodów otrzymanych w leasingu. Zrezygnowano z zakazu amortyzacji nieruchomości klasyfikowanych jako inwestycje.
Zachowane w projekcie niekorzystne rozwiązania dotyczą przede wszystkim estońskiego CIT. Przykładem może być zakaz przechodzenia na tę formę opodatkowania w trakcie roku podatkowego oraz zmiany w rozliczaniu wypłaty zysku netto po rezygnacji z estońskiego CIT albo utracie prawa do niego.
Zmiany korzystne dla podatników zostały w projekcie
Aktualny projekt nowelizacji ustaw podatkowych zawiera teraz przede wszystkim dobre pomysły, które są korzystne dla podatników.
Z opodatkowania podatkiem PIT zostaną wyłączone świadczenia na zaspokojenie potrzeb rodziny, jakie płacą małżonkowie, także przy rozdzielności majątkowej. Będzie można rozliczyć stratę w daninie solidarnościowej. Poszerzy się katalog organizacji pożytku publicznego uprawnionych do zwolnienia z CIT. Uelastycznią się także zasady amortyzacji samochodów z silnikiem spalinowym.
Nie sposób nie zadać pytania o to, co takiego się stało, że Ministerstwo Finansów zarzuciło niekorzystne dla podatników zmiany, które jeszcze przez dłuższy czas wydawały się pewnikiem. Siłą rzeczy mieliśmy do czynienia z bardzo niepopularnymi rozwiązaniami, które krytykowano ze wszystkich stron. Sam zresztą jakąś małą cegiełkę do tego przyłożyłem. Nie wydaje mi się jednak, by krytyka stanowiła istotny powód.
Prezydenckie weto prawdziwym powodem wycofania podwyżek
Prawdziwym rozwiązaniem zagadki może być prezydenckie prawo weta. Powiedzmy sobie szczerze: szanse podpisania ustaw de facto podwyższających podatki drobnym przedsiębiorcom wydają się bliskie zeru. Przemawiają za tym nie tylko kampanijne deklaracje prezydenta Karola Nawrockiego, ale także praktyka ostatniego roku.
Nie ma sensu tracić pozytywnych zmian w przepisach podatkowych, by spróbować przeforsować te negatywne i ponieść nieuchronną porażkę. Wygląda więc na to, że rządzący jednak uczą się na dotychczasowych błędach, co zasługuje na pochwałę.
Warto na koniec wspomnieć o spekulacjach „Rzeczypospolitej". Dziennik zastanawia się, czy przypadkiem Ministerstwo Finansów nie chce poczekać z niekorzystnymi zmianami na ustawę podwyższającą kwotę wolną od podatku. Nie wydaje mi się, by tak było. W końcu głowa państwa już wetowała ustawy za „wrzutki". Przykładem może być tzw. ustawa wiatrakowa oraz ustawa o rynku kryptoaktywów.
zobacz więcej:










