Ukłon władzy w stronę polskiej wsi. Prawie każdy chętny rolnik będzie sobie mógł otworzyć ubojnię i wprowadzać mięso na rynek

Codzienne Gorące tematy Środowisko dołącz do dyskusji (162) 05.02.2020
Ukłon władzy w stronę polskiej wsi. Prawie każdy chętny rolnik będzie sobie mógł otworzyć ubojnię i wprowadzać mięso na rynek

Paweł Mering

Rządzący serwują kolejny ukłon w stronę polskiej wsi, która w niebagatelny sposób przyczynia się do tak dużego politycznego poparcia dzierżących władzę. Rzeźnia rolnicza pozwoli na dokonywanie uboju niemalże wszędzie, bez (nie)zbędnych formalności.

Rzeźnia rolnicza

Za dwa tygodnie wejdzie w życie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie niektórych wymagań weterynaryjnych, jakie powinny być spełnione przy produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego w rzeźniach o małej zdolności produkcyjnej, położonych na terenie gospodarstw.

Zgodnie z przepisami rozporządzenia, rolnik będzie mógł założyć i prowadzić rzeźnię w obrębie gospodarstwa. Według założeń ściśle określone będą szczegóły odnoszące się do konstrukcji, rozplanowania i wyposażenia rzeźni rolniczej.

Rzeczoną rzeźnią rolniczą jest rzeźnia, w której

poddaje się ubojowi zwierzęta gospodarskie kopytne, drób, zajęczaki lub zwierzęta dzikie utrzymywane w warunkach fermowych, których posiadaczem jest podmiot prowadzący tę rzeźnię lub inny podmiot utrzymujący takie zwierzęta w gospodarstwie położonym na obszarze tego samego powiatu, w którym jest zlokalizowana rzeźnia, lub na obszarach powiatów sąsiadujących z powiatem, w którym zlokalizowana jest ta rzeźnia, lub dokonuje się rozbioru mięsa pozyskanego z tych zwierząt

Jakie są wymagania, by taką rzeźnię prowadzić?

Wymagania rzeźni rolniczej

Rzeźnia rolnicza wymaga przede wszystkim spełnienia kilku warunków, typowo technicznych. Mięso pakowane i niepakowane musi być przechowywane w innym pomieszczeniu niż to, w którym odbywa się ubój, wyjątkowo może znajdować się w tym samum pomieszczeniu, pod warunkiem, że ubój dokonywany jest w innym czasie.

Wymagania dotyczą także pomniejszych kwestii, związanych m.in. z wymogiem wybudowania oddzielonej co najmniej jednym pomieszczeniem od hali, w której dokonuje się ubój, toalety, czy wymogami dotyczącymi wykorzystywanych urządzeń.

Do faktycznego prowadzenia uboju będzie wymagane trzymiesięczne przeszkolenie osoby uśmiercającej zwierzę.

Wszelkie technikalia można przeczytać w rzeczonym rozporządzeniu.

Ubój zwierząt na małą skalę – czy to jest dobry pomysł?

Istotne są limity, regulujące dobową ilość zwierząt, możliwych do uśmiercenia. Przykładowo w wypadku: drobiu albo zajęczaków – 50 sztuk (18 250), a  świń (w zależności od wagi) – 6/10 sztuk (2190/3690). Ograniczenie można na wniosek znieść, wówczas zastosowanie mają wartości wymienione w nawiasie, oznaczające roczny limit.

Co najistotniejsze, mięso pochodzące z takiej ubojni będzie mogło trafić na rynek, jednakże tylko krajowy. Podejrzewam, że jest to działanie, mające na celu pośrednie uniknięcie unijnych regulacji – jest to jednak poboczna korzyść, bo głównym celem utworzenia rzeźni rolniczych jest m.in. wsparcie lokalnych rynków zbytu.

Z jednej strony jest to ukłon w stronę rolników, ale z drugiej – unijne regulacje w tym zakresie mają na celu ochronę przed wprowadzaniem do obrotu żywności szkodliwej, bądź niskiej jakości. Zmniejszenie wymogów formalnych do prowadzenia uboju zwierząt, połączone z możliwością powstania wielu takich obiektów, może spowodować problem w zakresie odpowiedniej kontroli jakości i warunków sanitarnych.