1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. OLX jest pełne nielegalnych ogłoszeń. Za te niewinne słowa w opisach grozi minimum 1000 zł kary

OLX jest pełne nielegalnych ogłoszeń. Za te niewinne słowa w opisach grozi minimum 1000 zł kary

Maliny ekologiczne, ogórki bio, borówki organic — brzmi to niewinnie. Niestety, osoby posługujące się takimi słowami w ofertach przeważnie są całkowicie nieświadome tego, że nie wolno im tego robić, jeśli nie mają odpowiednich certyfikatów. Minimalna kara za takie praktyki wynosi 1000 zł.

„Eko", „ekologiczny", „bio", „organic" — określenia zarezerwowane dla gospodarstw z unijnymi certyfikatami

Na OLX produktami ekologicznymi nazywane jest właściwie wszystko, o czym możemy pomyśleć: warzywa, owoce, a także nabiał i mięso. Ogłaszające się osoby często określają je tak w tytułach ofert, co pokazuje chociażby ten zrzut ekranu. Podobnie zresztą opisywana bywa żywność od rolników oferowana na bazarach.

Obok wyrazów „ekologiczny" czy „eko" w tym samym kontekście pojawiają się też słowa „bio" czy „organic".

Tymczasem przedstawione określenia na mocy prawa UE oraz Ustawy o rolnictwie ekologicznym i produkcji ekologicznej są zarezerwowane wyłącznie dla artykułów posiadających unijny certyfikat rolnictwa ekologicznego.

Euroliść, czyli jak rozpoznać certyfikowany produkt ekologiczny

Sygnowane nim towary w sklepach oznaczane są tzw. euroliściem widocznym na tej grafice. Dlatego przy zakupach nie daj się oszukać etykietom spożywczym.

Wskazany dokument wydają uprawnione jednostki, np. Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S.A., a jego uzyskanie wymaga spełnienia rygorystycznych przepisów. W praktyce jest to nieopłacalne dla małych gospodarstw.

Wielu sprzedawców z OLX posługuje się więc wskazanymi określeniami nielegalnie, często robiąc to zupełnie nieświadomie.

Należy jednak podkreślić, że niektórzy rolnicy ogłaszający się na tej platformie mają stosowne certyfikaty. Wówczas zwykle zaznaczają to w ofercie, a niekiedy — tak jak w tym ogłoszeniu — załączają skany posiadanych dokumentów.

Kara od IJHARS za „ekologiczne" maliny bez certyfikatu sięga 200 proc. przychodu

Za nielegalne praktyki mogą otrzymać karę finansową od Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Jej minimalna wysokość wynosi obecnie 1000 zł. W praktyce kwoty często bywają znacznie większe.

Na mocy Ustawy o rolnictwie ekologicznym i produkcji ekologicznej IJHARS ma bowiem prawo nałożyć na przedsiębiorcę karę do 200 proc. przychodu. Jak łatwo policzyć, jeśli sprzedał on np. źle oznaczone maliny na kwotę 10 tys. zł, może za to zapłacić 20 tys. zł.

Nieuczciwa praktyka rynkowa i konsekwencje ze strony UOKiK

W przedstawionych okolicznościach realne są też konsekwencje ze strony UOKiK-u. Nazywanie towaru „ekologicznym" bez wymaganych certyfikatów stanowi bowiem nieuczciwą praktykę rynkową — podobnie jak oszustwa reklamowe polegające na wywoływaniu u klienta sztucznej presji czasu.

Jakich określeń w opisach towarów mają prawo używać rolnicy bez certyfikatu?

Jeśli nie posiadają oni unijnych certyfikatów rolnictwa ekologicznego, mogą przedstawiać warzywa czy owoce jako naturalne, niepryskane, bez sztucznych nawozów itp.

Choć takie nazewnictwo wydaje się zbliżone do określeń typu bio, eko czy organic, z prawnego punktu widzenia jest w pełni dozwolone. Dla kupujących brak certyfikatu nie musi zresztą oznaczać gorszej jakości, a zakupy u rolników bywają korzystniejsze cenowo niż w markecie.

Czy OLX powinien usuwać ogłoszenia z zakazanymi frazami?

Nieświadomych sprzedawców przed wysokimi karami mógłby uchronić sam serwis, usuwając ogłoszenia z zakazanymi frazami lub żądając ich poprawienia. Obecnie jednak OLX takich działań nie podejmuje — podobnie jak w przypadku innych wątpliwych praktyk, których przykładem jest sprzedaż psów na OLX.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover