1. Bezprawnik -
  2. Prywatność i bezpieczeństwo -
  3. Sprzedał cały dobytek i pokonał 2000 km dla miłości z internetu. Okazała się tworem AI

Sprzedał cały dobytek i pokonał 2000 km dla miłości z internetu. Okazała się tworem AI

Brazylijski murarz Edimar Rocha Martins sprzedał cały dobytek i przejechał ponad 2000 km, wierząc, że u boku internetowej ukochanej rozpocznie nowe życie. Na miejscu czekało go jednak bolesne rozczarowanie. Kobieta, dla której ruszył w podróż, była bowiem postacią stworzoną przez sztuczną inteligencję.

Obiecywała mu życie jak król. Sprzedał wszystko i ruszył do ukochanej

O historii Edimara pisze portal O2. Mężczyzna mieszkał z matką w Imperatriz (stan Maranhão) na północnym wschodzie Brazylii. Po jej śmierci Edimar mocno odczuwał samotność, co popchnęło go do poszukiwania swojej drugiej połówki przez internet.

Właśnie w sieci poznał blondwłosą Jéssicę, która przedstawiała się jako właścicielka wielkiej farmy w stanie Minas Gerais na południe od Maranhão. Kobieta miała mieszkać w Belo Horizonte, które dzieli od miasta Edimara w linii prostej ok. 1650 km. Jéssica miała zachęcać go do przyjazdu i obiecywać wspólne życie na wsi, gdzie miałby „żyć jak król”.

Edimar długo się nie zastanawiał. Sprzedał cały swój dobytek i udał się na południe kraju.

Przejechał ponad 2000 km, żeby dowiedzieć się, że rozmawiał z AI

Mężczyzna przejechał w sumie ponad 2000 km z Imperatriz do Belo Horizonte, a podróż zajęła mu ponad 36 godzin. Na miejscu próbował odnaleźć Jéssicę, pokazując jej zdjęcia napotkanym mieszkańcom. Nie znał jednak adresu kobiety, więc postanowił poprosić o pomoc lokalne radio.

To właśnie w rozgłośni usłyszał coś, czego zupełnie się nie spodziewał. Dowiedział się bowiem, że jego internetowa ukochana nie tyle nie mieszka w Belo Horizonte, ile… w ogóle nie istnieje. Jéssica okazała się wirtualną postacią, która „w realu” nigdy nie istniała.

Edimar zostawił za sobą całą przeszłość, sprzedał dobytek całego życia, przejechał połowę kraju – wszystko po to, aby okazało się, że jego ukochana to tylko sztuczna inteligencja.

Edimar nie jest pierwszym, którego uwiodła sztuczna inteligencja

Zdjęcia i nagrania wideo wirtualnej Jéssiki publikowano w social mediach, a profil miał służyć zdobywaniu popularności i zarabianiu na sprzedaży produktów. Twórca konta utrzymywał, że nie prowadził z Edimarem prywatnej rozmowy, wiadomo jednak, że „odpowiedzi na wiadomości miały być automatyczne”. Mimo to skuszony Edimar odebrał publikowane treści jako zaproszenie do wspólnego życia. Branża technologiczna przekonuje, że AI pomoże samotnym – w przypadku Edimara stało się dokładnie odwrotnie.

Wirtualne kobiety zwabiły do Belo Horizonte także innych mężczyzn

Ostatecznie władze Belo Horizonte załatwiły mu powrót do Imperatriz autobusem. Rozgoryczony mężczyzna uważa, że prawo powinno zakazywać tego typu manipulacji, i ostrzega przed znajomościami online. Możliwe, że jest coś na rzeczy. Rádio Itatiaia informuje o dwóch innych przypadkach, w których mężczyźni przyjechali do Belo Horizonte zwabieni przez – jak się okazało – wirtualne kobiety, które wzięli za prawdziwe. Takie historie dobrze pokazują, dlaczego dajemy się nabrać internetowym oszustom, i przypominają, że warto wiedzieć, jak bezpiecznie randkować w sieci.

W Europie problem dostrzegają już regulatorzy – weszły w życie kolejne przepisy regulujące sztuczną inteligencję, a Komisja Europejska chce oznaczać treści generowane przez AI.

Edimar nie traci jednak pogody ducha i ma nadzieję, że w końcu znajdzie prawdziwą życiową partnerkę. Nie wyklucza nawet, że znajdzie ją w… Belo Horizonte.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover