1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Ukrył majątek przed żoną, żeby dostać więcej przy podziale. Grozi za to nawet 5 lat więzienia

Ukrył majątek przed żoną, żeby dostać więcej przy podziale. Grozi za to nawet 5 lat więzienia

Przy rozwodzie wspólne finanse trafiają pod lupę. Przyjmuje się, że udziały małżonków w majątku wspólnym są równe, choć w wyjątkowych przypadkach przepisy przewidują możliwość ustalenia innych proporcji. Próba „zniknięcia” pieniędzy, nieruchomości czy udziałów w firmie przed podziałem majątku może więc okazać się wyjątkowo kosztownym pomysłem. Zwłaszcza że prawo nie traktuje sprytnego przepisywania majątku na rodzinę jak niewinnej gry w chowanego.

Miłosz Magrzyk15.08.2026 7:19
Finanse

Próba ukrycia majątku zamiast ułatwienia podziału jest dolewaniem oliwy do ognia.

Najpierw trzeba ustalić, co wchodzi w skład majątku wspólnego

Podział majątku wspólnego po rozwodzie może nastąpić na podstawie zgodnego porozumienia małżonków albo w postępowaniu sądowym. Gdy małżonek ukrywa składniki majątku lub zataja informacje dotyczące jego wartości, może tym podważać swoją wiarygodność procesową. Celowe i powtarzające się ukrywanie mienia może być istotnym elementem oceny takiego zachowania, choć samo zatajenie majątku nie oznacza automatycznie, że sąd orzeknie nierówny podział majątku po rozwodzie na korzyść drugiej strony.

Najpierw trzeba ustalić, czy dana rzecz w ogóle należy do majątku wspólnego. Co do zasady obejmuje on przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania wspólności ustawowej przez oboje małżonków albo przez jednego z nich. Osobno funkcjonują majątki osobiste małżonków, do których należą m.in. rzeczy nabyte przed ślubem, odziedziczone lub otrzymane w darowiźnie.

To rozróżnienie ma zasadnicze znaczenie. Ukrywanie majątku osobistego nie jest tym samym co wyprowadzanie składnika należącego do wspólnego dorobku. Kłopoty ściągniemy na siebie, gdy samochód, pieniądze czy nieruchomość celowo „przeniesiemy” poza zasięg drugiego małżonka, aby zmniejszyć kapitał do podziału.

Fikcyjna sprzedaż i przelewy do rodziny? Papier wszystko przyjmie, sąd niekoniecznie

Pomysłów na ukrycie majątku nie brakuje. Pozorne umowy sprzedaży lub darowizny, przekazywanie pieniędzy krewnym czy nagłe zaniżanie wartości posiadanych rzeczy to chleb powszedni. Działa to identycznie jak przy spadkach, gdy część rodzin podejmuje próby wyprowadzenia mienia poprzez fikcyjną umowę sprzedaży – nieprzypadkowo tak wiele emocji budzi też zagadnienie umowa dożywocia a zachowek.

Na papierze wszystko wygląda elegancko, a w rzeczywistości pieniądze pozostają pod kontrolą tej samej osoby. Papier, jak wiadomo, wszystko przyjmie. Na szczęście nie zawsze przekona sąd.

Sąd bierze pod uwagę dużo więcej niż byle jaki świstek. Interesują go: przepływy finansowe, historia rachunków, dokumentacja przedsiębiorstwa, zeznania itp. Wszystko, co po połączeniu pozwala odtworzyć rzeczywisty stan majątkowy.

Czy ukrywanie majątku przed żoną lub mężem jest przestępstwem?

Nie ma w Kodeksie karnym osobnego przestępstwa nazywanego „ukrywaniem majątku przed małżonkiem”, ale nie myślmy od razu, że w takim razie jesteśmy bezkarni. Takie zachowanie może wypełniać znamiona przywłaszczenia zagrożonego kilkuletnim pobytem za kratkami na mocy art. 284 k.k.

Przestępstwo przywłaszczenia w typie podstawowym zagrożone jest odpowiedzialnością karną do 3 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność za tzw. sprzeniewierzenie została zaostrzona o 2 lata względem typu podstawowego (grozi za nie do 5 lat więzienia). Ukrywanie majątku może więc przynieść skutek odwrotny od zamierzonego – zamiast większej części tortu ze wspólnego dorobku, otrzymamy rozgrzebany konflikt doprawiony odsiadką.

Trzeba jednak bardzo uważać z natychmiastowym stwierdzeniem, że każda próba zatajenia składnika majątku oznacza przestępstwo. Odpowiedzialność zależy od okoliczności, od charakteru majątku, sposobu działania i zamiaru sprawcy. Tak samo jak nie każda nieprawdziwa informacja będzie podstawą do pociągnięcia świadka do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań.

Co powinien zrobić pokrzywdzony małżonek?

Szybko zabezpieczyć dowody i ustalić, jakie składniki wchodzą do majątku wspólnego. Pomocne będą wyciągi bankowe, umowy, dokumentacja księgowa czy dokumenty związane z nieruchomościami oraz opinia biegłego (w skomplikowanych sprawach). Nie warto prowadzić własnego śledztwa metodą „wszystko mi wolno, bo to przecież mój były mąż”. Dowody trzeba pozyskiwać legalnie.

Ugoda przed mediatorem – co daje?

Alternatywą dla sporu sądowego jest mediacja, która pomaga małżonkom wypracować porozumienie dotyczące składu, wartości i sposobu podziału majątku. W przypadku podejrzenia ukrywania mienia mediacja może być trudniejsza, ponieważ jej skuteczność zależy przede wszystkim od gotowości stron do prowadzenia negocjacji w dobrej wierze. Jeżeli strony zawrą ugodę przed mediatorem, a sąd ją zatwierdzi, uzyskuje ona moc prawną przewidzianą dla ugody sądowej i podlega egzekucji. Warto o tym pamiętać również dlatego, że ugoda przyspiesza rozwód i pozwala zaoszczędzić na kosztach odrębnego postępowania działowego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover