1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. VeloBank ostrzega przed oszustami. Myślałem, że ten rodzaj wyłudzeń jest na wymarciu

VeloBank ostrzega przed oszustami. Myślałem, że ten rodzaj wyłudzeń jest na wymarciu

VeloBank ostrzega przed oszustami, których celem ataku może stać się każdy z nas. Mowa o vishingu, a więc oszustwach telefonicznych, na które wciąż niestety nabiera się sporo Polaków. Velobank radzi, jak się chronić przed tego typu atakiem.

VeloBank ostrzega przed oszustami telefonicznymi

Sam ostatnio dostałem takie ostrzeżenie na swoją prywatną pocztę e-mailową, co bardzo mnie zdziwiło. Dopiero po paru chwilach przypomniałem sobie, że przez kilka dobrych lat byłem klientem byłego Getin Banku, którego sukcesorem jest właśnie Velobank. Widocznie w ten sposób mój adres mailowy znalazł się w jego bazie.

VeloBank ostrzega przed tzw. vishingiem (voice phishing), a więc formą oszustwa przez telefon, w której osoby podszywają się np. pod pracowników banku, policję, urząd skarbowy, firmę kurierską czy nawet pod… pracodawcę. Mogą też wykorzystywać automatycznie generowane komunikaty — wszystko w jednym celu: nakłonić niczego nieświadomego rozmówcę do przekazania poufnych informacji.

Chodzi głównie o:

  • dane logowania (login, hasło) do bankowości internetowej,
  • numery kart debetowych i kredytowych,
  • kody SMS,
  • inne informacje osobiste.

Jak się chronić przed vishingiem?

Velobank udziela kilku cennych rad i wskazówek, aby ustrzec się przed oszustwem na vishing. Być może na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieco śmieszne, ale nic w tym śmiesznego — gdyby ludzie nie padali ofiarą oszustów, banki nie musiałyby co pewien czas ostrzegać swoich klientów. Ostrożności warto uczyć się nie tylko na drodze telefonicznej — to samo dotyczy sytuacji, gdy oszuści podszywają się pod PKO czy inny znany bank.

Banki NIGDY nie pytają o takie dane

Chyba najważniejsze, co należy zapamiętać, to fakt, że banki i urzędy nigdy nie proszą swoich rozmówców o hasła, loginy czy kody SMS. Przenigdy nie podawaj takich danych w rozmowie telefonicznej, jeśli to nie ty zainicjowałeś rozmowę.

Masz podejrzenia, wątpliwości? Oddzwoń na oficjalny numer

Po zakończeniu podejrzanej rozmowy Velobank radzi oddzwonić na oficjalny numer instytucji, z której rzekomo nastąpił kontakt telefoniczny. W ten sposób można potwierdzić, czy mieliśmy do czynienia z oszustem, czy nie.

Nie ulegaj presji czasu

Ważną kwestią jest nieuleganie presji czasu. Fałszywy pracownik banku czy innej instytucji może nakłaniać do szybkiego podania danych logowania, sprzedając każdą bajeczkę. Nie ma też co ufać na 100% wyświetlanemu numerowi, który tak naprawdę może być sfałszowany (spoofing). Więcej o tym, jak działają cyberataki, phishing i spoofing i jak się bronić, pisaliśmy osobno.

Od siebie dodam nawyk, którego wyuczyłem się lata temu i stosuję go zawsze, gdy odbieram telefon od nieznanego numeru. Nigdy nie zaczynam rozmowy od słowa „tak", gdyż były już przypadki oszustów, którzy w ten sposób naciągali ofiary np. na zakup abonamentu czy inną usługę („tak" miało oznaczać zgodę na transakcję). Nie bez powodu eksperci radzą uważać już na samym odbieraniu telefonu od nieznanych numerów.

Niestety oszustów w Polsce nie brakuje

Apel Velobanku pokazuje, że klienci banków wciąż padają ofiarami oszustów telefonicznych. Wydawało mi się, że fala takich wyłudzeń jest już za nami, a dziś przestępcy znacznie częściej sięgają po phishing. W przeciwieństwie do oszustw telefonicznych polega on nie na rozmowie z ofiarą, lecz na wysyłaniu fałszywych wiadomości SMS, e-maili lub informacji w internetowych komunikatorach — o czym przypominali choćby eksperci ostrzegający przed SMS-ami z mBanku.

Okazuje się, że oszustwa przez telefon wciąż się zdarzają. Z drugiej strony nie ma się co dziwić, skoro wciąż nabieramy się na oszustwa „na wnuczka" czy „na policjanta". Nie brakuje też pomysłowych naciągaczy, którzy sprzedają nawet ubezpieczenie od wyłudzenia metodą na wnuczka.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi