1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Wolne po oddaniu krwi, a na Instagramie relacja z wyjścia na miasto. Czy pracodawca może zareagować?

Wolne po oddaniu krwi, a na Instagramie relacja z wyjścia na miasto. Czy pracodawca może zareagować?

Honorowe krwiodawstwo to jeden z najbardziej szlachetnych gestów, jakie można podjąć na rzecz drugiego człowieka. Państwo polskie, chcąc wspierać tę postawę, oferuje dawcom szereg przywilejów. Najważniejszym z nich, z perspektywy codziennego życia zawodowego, są dwa dni w pełni płatnego zwolnienia od pracy. Czy jednak czas, który z założenia ma służyć regeneracji organizmu po zabiegu medycznym, można spędzić na zabawie w klubie, a zdjęciami z wyjścia na miasto bezkarnie chwalić się w mediach społecznościowych?

Jakub Bilski27.06.2026 13:09
Praca

Dwa dni wolnego za oddanie krwi — jak działa zwolnienie celowe

Polskie prawo stoi po stronie krwiodawców – i słusznie. Pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę, oddającemu krew, przysługuje zwolnienie od pracy w dniu oddania krwi oraz następnym. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że wolne na oddanie krwi nie jest urlopem wypoczynkowym, ale zwolnieniem celowym. Celem jest odpoczynek, odzyskanie sił. Czas nieobecności finansuje w 100% pracodawca. Wynagrodzenie jest obliczane w taki sam sposób jak w trakcie urlopu wypoczynkowego, ale nie zmniejsza puli urlopu wypoczynkowego.

Długi weekend na koszt pracodawcy

ZUS się do tego nie dokłada. To właśnie dlatego pracodawcy potrafią podejść do takiego zjawiska jako wydłużanie weekendu na koszt firmy. I rzeczywiście, jeśli wszystko dobrze rozplanujemy, to zrobimy sobie z tego długi weekend. Wystarczy zaplanować oddanie krwi na czwartek rano, aby mieć wolne od czwartku do niedzieli.

Regeneracja w klubie nocnym, czyli igranie z ogniem

Ale żeby nie było tak nudno, to poigrajmy z ogniem. Wyjdźmy ze znajomymi na miasto w piątek wieczorem. Taniec, zabawa, alkohol no i… relacja na Instagramie. Tak, to nie rozsądne, ale nie niemożliwe. Żeby zwiększyć tragizm sytuacji, to mamy na Instagramie dodanych znajomych z pracy, a może nawet samego przełożonego. Co kto lubi, relacje w pracy są różne.

W poniedziałek rano przychodzimy do pracy, a tam zamiast miłego powitania dostajemy zaproszenie na rozmowę z kierownikiem i HR-ami. Jak się okazuje, nasz czas wolny to jednak nie zawsze w 100% nasza prywatna sprawa.

Mieliśmy odpoczywać, a nie chodzić po klubach

Takie zachowanie może zostać uznane za sprzeczne z celem udzielonego zwolnienia. Zamiast dbać o powrót organizmu do pełnej sprawności, poddaliśmy go kolejnemu obciążeniu pijąc alkohol, idąc spać o nienormalnej godzinie. Z medycznego punktu widzenia – kompletnie nieodpowiedzialne po uprzednim oddaniu krwi. Dawcom zaleca się odpoczynek oraz unikanie wysiłku fizycznego przez 48 godzin od donacji.

Życie prywatne tak, areszt domowy nie

Ale żeby nie było – tu nie chodzi o to, że nie możemy w ogóle wychodzić z domu, spędzać miło czasu. Nie jest to pełnoprawny urlop wypoczynkowy, ale też nie areszt domowy. Krwiodawca nie traci prawa do życia prywatnego. Czym innym jest jednak spokojny spacer, wyjście na zakupy, do kina, kolacja ze znajomymi, a czym innym całonocna impreza zakrapiana alkoholem.

Instagram może być dowodem, ale nie wyrokiem

Osobną kwestią są media społecznościowe. To, że relacja została wrzucona na Instagram, nie oznacza jeszcze, że pracodawca może nam prowadzić prywatne śledztwo. Ale jeśli my sami publikujemy treści widoczne dla współpracowników, przełożonego albo szerokiego grona odbiorców, musimy się liczyć z tym, że te treści mogą wrócić do nas w najmniej wygodnym momencie.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz to wcześniej wspomniana rozmowa wyjaśniająca. Pracodawca może zapytać, co się dokładnie wydarzyło po naszym oddaniu krwi, jak spędziliśmy dzień wolny, czy nasze zachowanie nie naruszało celu zwolnienia. W optymistycznej wersji skończy się na upomnieniu, utracie zaufania, gorszej atmosferze w biurze.

Od kary porządkowej po dyscyplinarkę

Musimy mieć jednak z tyłu głowy, że jednocześnie mogą wejść kary porządkowe dla pracowników, a nawet rozwiązanie umowy za wypowiedzeniem. Utrata zaufania jako przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę spowodowana nielojalnym zachowaniem i ostentacyjnym łamaniem zasad jest jak najbardziej uzasadniona. W skrajnych sytuacjach, jak np. przyjście pijanym do pracy w poniedziałek albo niestawienie się w ogóle, w grze pozostają już konkretne powody zwolnienia dyscyplinarnego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi