- Bezprawnik -
- Prawo -
- Szukasz imienia dla dziecka? W tych przypadkach urzędnik powie ci "nie"
Szukasz imienia dla dziecka? W tych przypadkach urzędnik powie ci "nie"
Rodzice mają obecnie prawie pełną dowolność w wyborze imienia dla dziecka. Słowem kluczowym jest rzecz jasna „prawie”. Przepisy ograniczają przede wszystkim ich liczbę. W skrajnych przypadkach urzędnik odmówi przyjęcia oświadczenia o wyborze ośmieszającego imienia.
Imiona obcojęzyczne dla dziecka przed 2015 rokiem kończyły się odmową
Wybór imienia dziecka to niezwykle ważny moment w życiu każdego rodzica. Prawdę mówiąc, jeszcze ważniejszy jest dla samego dziecka, które później będzie musiało z nim żyć przynajmniej do momentu osiągnięcia pełnoletności. Właśnie dlatego obowiązujące przepisy wprowadzają pewne ograniczenia co do tego, jakie imiona można nadać.
Trzeba przyznać, że kiedyś były one bardziej restrykcyjne. Przed 2015 rokiem obowiązywał na przykład zakaz stosowania imion obcojęzycznych oraz niewskazujących jednoznacznie na płeć dziecka. Pomimo zmian, które wprowadzono w tamtym okresie, kilka ważnych ograniczeń pozostało.
Art. 59 Prawa o aktach stanu cywilnego – co mówią przepisy o nadawaniu imion
Interesującym nas przepisem jest art. 59 ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego, który dotyczy właśnie procedury wybierania dziecku imienia, czyli jednej z formalności po urodzeniu dziecka.
Ile imion można nadać dziecku i jakich imion nie wolno wybrać?
Pierwszym wymogiem jest zmieszczenie się w limicie dwóch imion. Można nadać dziecku jedno imię, można dwa. Trzy i więcej są wykluczone. Tym samym w Polsce arystokratyczna tradycja nadawania dzieciom całej litanii imion jest niezgodna z prawem. Warto także dodać, że tzw. imię z bierzmowania nie ma żadnej mocy prawnej i tym samym nie będzie się wliczało do limitu ani go w jakiś sposób nadpisywało.
O ile liczba imion nie powinna budzić żadnych większych kontrowersji, o tyle pozostałe normy mają dużo bardziej nieostry charakter. Mam na myśli wskazany w ust. 2 zakaz wybierania imion ośmieszających, nieprzyzwoitych oraz – w mniejszym stopniu – zdrobniałych.
Imię niewskazujące na płeć dziecka – przykład imienia Andrea
Na uwagę zasługuje także kwestia wyboru imion niewskazujących na płeć dziecka. Obecnie można to zrobić, o ile w powszechnym znaczeniu takie imię jest przypisane do danej płci. W przypadku imion polskojęzycznych ten problem praktycznie nie występuje. Pojawia się dopiero przy wyborze imion neutralnych albo przypisanych do różnych płci w różnych państwach.
Dobrym przykładem jest imię „Andrea”. W Polsce według tegorocznych danych z systemu PESEL nosi je 1828 kobiet. Tymczasem we Włoszech to po prostu odpowiednik męskiego imienia „Andrzej”. Jak widać, polscy urzędnicy podchodzą do takich spraw dość elastycznie.
Imię ośmieszające lub nieprzyzwoite – kiedy urzędnik odmówi?
Pytanie brzmi: jak to właściwie działa w praktyce? Tego już ustawa nie precyzuje poza nakreśleniem samej procedury. Zgodnie z ust. 4 oceny dokonuje kierownik urzędu stanu cywilnego. Pewną niespodziankę mogą stanowić konsekwencje. Jeżeli urzędnik dojdzie do wniosku, że imię nie spełnia ustawowych kryteriów, to sam wybierze imię dziecku w formie decyzji administracyjnej. Nawiasem mówiąc, w pewnych sytuacjach kierownik USC wybiera z urzędu także imię ojca dziecka.
„Blik” i „Parodia” – imiona odrzucone przez urzędy
Czym jest imię nieprzyzwoite albo ośmieszające? Można się spodziewać, że urzędnicy w pierwszej kolejności będą się kierować własnym doświadczeniem życiowym i swoją oceną. Ewidentne przypadki skończą się odmową od razu.
Na przykład Urząd Miasta Katowice odmówił nadania dziecku imienia „Blik”. Innym razem odrzucono oświadczenie o nadaniu córce imienia „Parodia”. Siłą rzeczy niedopuszczalne będą także wyzwiska, wulgaryzmy, nazwy części ciała oraz różne pospolite wyrazy.
Opinie Rady Języka Polskiego – jakie imiona są niewskazane?
Załóżmy jednak, że urzędnik ma wątpliwości. Wówczas zapewne sięgnie po niewiążące opinie Rady Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk. Po internecie wciąż krąży lista imion niewskazanych z 2006 roku. Większość z nich to imiona zagraniczne, które obecnie byłyby w pełni akceptowalne. Znajdziemy wśród nich jednak takie jak na przykład „Poziomka”, „Opieniek”, „Pacyfik” czy „Andrzelika”. Wygląda na to, że imię z błędem ortograficznym również zostanie odrzucone. Rada miała zresztą okazję opiniować najgłupsze imiona, jakie przychodziły rodzicom do głowy.
Co ciekawe, pewien białostoczanin o imieniu Kamil planował zmianę imienia na „Arkhan”. Rada Języka Polskiego uznała wówczas, że nie ma przeszkód formalnych, które uniemożliwiałyby wybór takiego imienia. Oczywiście odradzała je – ze względu na potencjalnie kłopotliwą wymowę. Nie wiadomo w końcu, czy „h” należy wymawiać, czy nie. Jeżeli jednak pan Kamil miał na nazwisko „Czarny”, to doceniam jego inwencję.
Z pewnością znajdą się osoby, które zastanawiają się teraz, czy można nadać dziecku imię „Adolf”. Obecnie mamy w Polsce ok. 2300 Adolfów. Imię to nie jest nadawane, z oczywistych przyczyn. Formalnych przeciwwskazań jednak nie ma.
Zdrobnienia w akcie urodzenia – sprawa imienia „Woj”
Jeśli chodzi o zdrobnienia, sprawa wydaje się prosta i w zdecydowanej większości przypadków w rodzaju „Asi”, „Kasi” czy „Jasia” rzeczywiście tak jest. Przywołany już wcześniej Urząd Miasta Katowice odmówił jednak z tego powodu nadania dziecku imienia „Woj”. Uznano, że to zdrobnienie od „Wojciecha”, z czym nie do końca się zgadzam.










