- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Pokój na OLX za 1200 zł z zakazem gotowania w kuchni. Kuriozalne ogłoszenie obiegło sieć
Pokój na OLX za 1200 zł z zakazem gotowania w kuchni. Kuriozalne ogłoszenie obiegło sieć
Pokój we Wrocławiu za 1200 zł z zakazem gotowania w kuchni – takie ogłoszenie pojawiło się w ostatnich dniach na OLX. Internauci błyskawicznie je zhejtowali na Facebooku – i słusznie. Taka zasada korzystania z nieruchomości jest bowiem niezgodna z prawem i ze zdrowym rozsądkiem. Mam nadzieję, że właściciel wyciągnął wnioski z tego, co zrobił. Zwłaszcza że szybko zdecydował się usunąć ofertę.
Za ogłoszeniami wynajmu pokoi z zakazem gotowania najczęściej stoją emeryci
Przeważnie chcą dorobić do świadczeń, udostępniając komuś nieużywany pokój w większym mieszkaniu. Sam pomysł nie jest zły – wynajem pokoi w domu jednorodzinnym czy w dużym mieszkaniu potrafi realnie podreperować niskie świadczenie. Jednocześnie właściciele usiłują postawić takie warunki, aby najemca funkcjonował obok nich w sposób możliwie najmniej krępujący. Z oczywistych względów trudno komuś zakazać korzystania z łazienki.
Stąd pomysły dotyczące braku możliwości gotowania. Zwłaszcza że wiele młodych osób i tak tego nie robi, stołując się na mieście.
Zakaz gotowania to domena starych mieszkań do remontu
Oferty wynajmu pokoi z bezprawnym zakazem najczęściej dotyczą trącających myszką mieszkań do remontu, należących do starszych ludzi. W nowych lokalach, typowo inwestycyjnych, raczej się z nimi nie spotkamy.
Screeny ogłoszenia z OLX i komentarz do niego możemy zobaczyć w krótkim materiale wideo Pawła Paczula, tropiącego absurdalne oferty z rynku nieruchomości. Tego typu ogłoszenia to zresztą stały element tego rynku – pokój do wynajęcia bywa w nich pojęciem bardzo umownym.
Czy zakaz gotowania w mieszkaniu jest legalny?
Zgodnie z polskim prawem cywilnym – choć w umowach obowiązuje zasada swobody umów – niedozwolone postanowienia umowne, rażąco naruszające naturę najmu lokalu mieszkalnego i zasady współżycia społecznego, są nieważne z mocy prawa.
Pokój w mieszkaniu z dostępem do kuchni z definicji służy zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych, w tym przygotowywaniu posiłków. Z tego powodu wskazany zakaz nie ma mocy prawnej.
Jeśli taki zapis znajdzie się w umowie, najemca nie musi go przestrzegać, a w razie problemów ma mocny argument, by szybko zakończyć współpracę.
Kiedy można rozważyć wynajem pokoju z zakazem gotowania?
Załóżmy, że w ogóle nie gotujemy i tego rodzaju warunki używania lokalu nam nie przeszkadzają. Wówczas taki najem może mieć sens, ale wyłącznie wtedy, gdy cena jest znacznie niższa od stawek rynkowych.
W analizowanym przypadku było inaczej. Pokój wyceniono bowiem na 1200 zł, co należy uznać za typową kwotę. Zwłaszcza w odniesieniu do mieszkań w PRL-owskim standardzie. Za podobne stawki pokoi szukają dziś studenci załamani cenami najmu w największych ośrodkach akademickich.
Tańszy pokój z nielegalnym zakazem gotowania to wciąż ryzyko
Faktem pozostaje jednak, że tańszy pokój z nielegalnym zakazem gotowania to wciąż ryzyko. Dzieje się tak dlatego, że postawienie sprawy w ten sposób nie rokuje dobrej współpracy z właścicielem.
Skoro nie rozumie on bytowych potrzeb lokatora, to może być trudny w codziennej komunikacji lub nawet postawić w trakcie umowy kolejne nielegalne warunki (np. konieczność powrotu do określonej pory czy mycia się w wyznaczonych godzinach). Warto więc od początku ustalić choćby to, czy właściciel może wejść do wynajmowanego mieszkania bez zapowiedzi. A koszt psychiczny zmagania się z taką osobą zje cały zysk z oszczędności na wynajmie tańszego pokoju.










