- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Koniec CPN uderzył mocniej, niż zapowiadano. Benzyna w górę o złotówkę przez jedną noc
Koniec CPN uderzył mocniej, niż zapowiadano. Benzyna w górę o złotówkę przez jedną noc
Za nami pierwsze godziny po wyłączeniu pakietu CPN, co doskonale widać na pylonach stacji paliwowych. Stacje niemal od razu podniosły ceny benzyny i oleju napędowego. Miało być drożej, ale dzisiejsze ceny są jeszcze wyższe, niż prognozowano.
Koniec programu CPN = podwyżki na stacjach paliw
Poniedziałek 31 sierpnia 2026 roku był ostatnim dniem, w którym można było zatankować tańsze paliwo dzięki programowi CPN („Ceny Paliw Niżej"). Od północy program przestał działać, a wraz z nim stawka VAT na paliwo wróciła z 8 do 23 proc. Wróciły też bardzo wysokie ceny — nawet wyższe, niż jeszcze niedawno zakładano. Kierowcy przerabiali już zresztą ten scenariusz kilka tygodni temu, gdy nastąpił koniec programu CPN 1 lipca 2026.
Maksymalne ceny paliw obowiązujące 31 sierpnia
Przypomnę maksymalne ceny paliw obowiązujące w poniedziałek 31 sierpnia:
- benzyna 95 — 6,64 zł/l,
- benzyna 98 — 7,46 zł/l,
- olej napędowy — 7,31 zł/l.
Portal e-petrol.pl szacował, że od 1 września 2026 roku ceny mogą się kształtować na poniższym poziomie:
- benzyna 95 — od 7,38 do 7,51 zł/l, czyli wzrost o ok. 0,74–0,87 zł;
- olej napędowy — od 8,19 do 8,33 zł/l, czyli wzrost o ok. 0,88–1,02 zł.
Niestety w mojej miejscowości ceny paliw są wyższe niż niedawne prognozy.
Wzrost cen paliw 1 września 2026 wyższy, niż oczekiwano
Ceny paliw wzrosły po północy drastycznie. Tylko w moim rejonie, średniej wielkości mieście w skali całego kraju, ceny na jednej ze stacji Orlen prezentują się dziś następująco:
- benzyna 95 — 7,64 zł/l,
- benzyna 98 (VERVA) — 8,49 zł/l,
- olej napędowy — 8,39 zł/l,
- olej napędowy (VERVA) — 8,59 zł/l.
Litr zwykłej benzyny E10 podrożał więc o równą złotówkę, natomiast oleju napędowego o aż 1,08 zł. Rzeczywisty wzrost cen okazał się zatem odpowiednio o ok. 15 i 6 proc. większy od maksymalnego zakładanego w prognozach. Dla posiadaczy diesli 8 złotych za litr paliwa przestało być ostrzeżeniem, a stało się codziennością.
Na trasach i autostradach będzie jeszcze drożej
A to tylko jedna przykładowa stacja ze średniej wielkości miasta. Z doświadczenia wiem, że w województwie mazowieckim tankowanie jest jeszcze droższe, nie mówiąc już o stacjach przy drogach ekspresowych czy autostradach. Tam stawki za litr będą jeszcze bardziej zabójcze.
Przed północą kierowcy rzucili się na stacje benzynowe
Wielu z nas wzięło sobie wrześniowe podwyżki cen paliw do serca i postanowiło zatankować swoje samochody jeszcze 31 sierpnia przed północą. Na szczęście sam to zrobiłem kilka dni wcześniej.
I dobrze, bo gdy wczoraj wieczorem wracałem do domu koło godz. 20:00, po drodze mijałem trzy stacje: Crab, Circle K oraz Orlen. Wszystkie były tak zakorkowane, że ostatnie samochody stały nie na terenie stacji, lecz na… drodze publicznej. W korku stała nawet cysterna dowożąca paliwo, która rozpaczliwie próbowała dostać się na stację.
Braki paliwa na stacjach i ceny, które już nie spadną
A skoro o cysternach mowa, to już wczoraj w wielu rejonach kraju zaczęło brakować paliwa na stacjach benzynowych. Sytuacja zaczyna powoli wracać do normy, ale jedynie z dostępnością, nie z cenami, które pozostają na horrendalnie wysokim poziomie. W zaledwie kilka chwil ceny podstawowych paliw wzrosły bowiem o złotówkę, a nawet więcej. To zresztą stały schemat: ceny paliw na stacjach rosną błyskawicznie, a spadają z dużym opóźnieniem.










