1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. 5000 zł za wynajem mieszkania w Warszawie. Stawki mogą jednak wreszcie spaść, bo Polacy przestali szukać mieszkań do wynajęcia

5000 zł za wynajem mieszkania w Warszawie. Stawki mogą jednak wreszcie spaść, bo Polacy przestali szukać mieszkań do wynajęcia

Grudniowe dane z rynku najmu wskazują na to, że największe zainteresowanie ze strony najemców już minęło. Przy średniej stawce ofertowej rzędu 3,7 tys. zł (ok. 71 zł/mkw.), Polacy po prostu przestali szukać mieszkań. Spadek liczby zapytań o 23% w skali miesiąca to nie tylko efekt świątecznego kalendarza, ale przede wszystkim weryfikacja realnych możliwości portfeli. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w całym 2025 roku czynsze praktycznie utrzymywały się na tym samym poziomie, to brak nowych chętnych przy tak wysokich wycenach musi w końcu doprowadzić do pęknięcia. 

Najemcy są gotowi zapłacić za mieszkanie mniej niż wcześniej 

Choć dwupokojowe 40 metrów to wciąż rynkowy standard, zmienia się cena, jaką najemca jest w stanie za niego zapłacić. Przykład z Poznania jest tu znamienny – najczęściej wskazywany przez szukających budżet spadł z 3 tys. zł na 2,5 tys. zł. To realna presja na właścicieli, którzy do tej pory mogli liczyć na stały wzrost stawek. 

Wygaszenie popytu wynika z tego, że ubiegłoroczne obniżki stóp procentowych urealniły marzenia o własnej hipotece. Odpływ najbardziej wypłacalnych klientów w stronę rynku deweloperskiego sprawił, że na rynku najmu zostali ci, dla których obecne czynsze są po prostu zbyt wysokie. Jeśli właściciele mieszkań nie zrewidują swoich oczekiwań, puste lokale w bazach ogłoszeń przestaną być tylko sezonowym problemem, a staną się trwałym obciążeniem finansowym. 

Mieszkań na wynajem cały czas ubywa 

W grudniu baza dostępnych ogłoszeń skurczyła się o blisko 3 tysiące pozycji. W samej Warszawie baza skurczyła się o 15% (ok. 1 tys. mieszkań) co pokazuje, że część inwestorów nie zamierza czekać na dalszy rozwój wypadków. Zamiast obniżać czynsz, wolą wycofać lokal z obiegu i wystawić go na sprzedaż. Taka strategia sprzyja też utrzymywaniu się wysokich stawek w stolicy (średnia wynosi 5 tys. zł). 

Eksperci Otodom podkreślają jednocześnie, że w tle pozostaje ryzyko legislacyjne. Projekt ustawy zrównujący najem dobowy z usługą hotelarską to dla wielu „krótkodystansowców” sygnał do ewakuacji. Jeśli samorządy zyskają prawo do zamykania stref dla najmu turystycznego, te mieszkania wrócą do obiegu długoterminowego, jeszcze bardziej nasycając rynek i dobijając stawki czynszowe. Dla kogoś, kto kupił lokal na kredyt z nadzieją na wysoki zwrot, nadchodzące miesiące mogą zweryfikować ułożony wcześniej biznesplan. 

Perspektywy na 2026 rok na rynku najmu 

Stabilność stawek w 2026 roku zależy teraz od kosztu pieniądza w bankach. Jeśli sektor bankowy przerzuci wyższy CIT na marże kredytowe, droga do własnego mieszkania znów się zamknie, a najemcy z przymusu wrócą do wynajmowania. To jedyny scenariusz, który mógłby uratować obecne wyceny czynszów. W tym momencie najemcom pozostaje obecnie asertywność przy negocjacjach – przy spadku zainteresowania o jedną czwartą, to właściciel mieszkania ma dziś znacznie więcej do stracenia. 

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi