- Bezprawnik -
- Edukacja -
- 1000 zł miesięcznie alimentów dla studenta. Niektórzy rodzice mają metodę, by od tego uciec
1000 zł miesięcznie alimentów dla studenta. Niektórzy rodzice mają metodę, by od tego uciec
Rodzice niechętnie płacący na swoje dzieci alimenty często zniechęcają je do kontynuowania nauki po szkole średniej. Prowadzi to do poważnych konsekwencji. Gdy taki potomek zdecyduje się na studia po kilku latach życia na własny rachunek, szansa na świadczenia jest bardzo niska. Tymczasem póki to nie nastąpi, w trakcie edukacji może otrzymywać od rodzica np. 1000 zł miesięcznie. Jak łatwo policzyć, przez 5 lat studiów daje to 60 tys. złotych.
Strategia „na bezużytecznego magistra”. Oto jak można odwodzić dzieci od nauki
Stanisław, mój znajomy, ma dwoje dorosłych dzieci, które chodzą do liceum. Odszedł od żony z powodu „różnicy charakterów” i obecnie planuje założenie rodziny z nową partnerką.
W jego postawie wobec syna i córki można dostrzec niepokojące zjawisko. Otóż przy każdej nadarzającej się okazji wypowiada utarte frazesy na temat edukacji. Brzmią one np. „studia nic nie dają”, „człowiek kształci się wyłącznie w pracy”, „mamy za dużo bezrobotnych magistrów”.
Zapewne w formułkach powtarzanych przez Stanisława jest sporo prawdy. Problem polega jednak na tym, że w ich wypowiadaniu ma on ukryty cel. Usiłuje nimi zniechęcić dzieci do kontynuacji kształcenia, by nie płacić na nie alimentów.
Do kiedy rodzice muszą płacić alimenty?
Zgodnie z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek alimentacyjny dotyczy dzieci niepełnoletnich oraz dzieci pełnoletnich, które nie utrzymują się samodzielnie. Warto pamiętać, że wbrew popularnemu mitowi obowiązek alimentacyjny nie wygasa automatycznie w dniu osiemnastych urodzin.
W praktyce sądy przyznają świadczenia uczącym się osobom po szkole ponadpodstawowej do około 24-26 roku życia. Czas ten pokrywa się zwykle z okresem ukończenia studiów.
Kiedy można uchylić się od płacenia?
Rodzic nie może samowolnie przestać płacić — przestać płacić alimenty można wyłącznie za zgodą sądu, po wykazaniu, że dziecko nie dokłada starań o usamodzielnienie się albo że sytuacja materialna rodzica uległa istotnemu pogorszeniu. Nawet gdy dziecko pracuje, dalej trzeba płacić na nie alimenty, o ile podjęcie pracy nie oznacza jeszcze pełnej samodzielności finansowej.
Co się dzieje z młodymi ludźmi, którzy nie idą na studia?
Obecnie coraz więcej młodych ludzi nie podejmuje studiów. Często wyprowadzają się z domu rodzinnego, wynajmując pokój w mieszkaniu z osobami w zbliżonym wieku. Nierzadko imają się przy tym pracy w zawodach niewymagających kwalifikacji.
Gdy po wypróbowaniu sił w różnych zajęciach okres stabilizacji nie następuje, nieraz dopiero po kilku latach samodzielnego życia decydują się pójść na studia.
Rodzice, którzy wcześniej ich do tego odwiedli, nierzadko odmawiają im wówczas finansowego wsparcia. Takim dwudziestokilkulatkom pozostaje wtedy droga sądowa.
Okienko alimentacyjne zamyka się raz na zawsze
Niestety, orzecznictwo sądów jest nieubłagane. Wymiar sprawiedliwości rzadko przyznaje świadczenia dwudziestokilkulatkom, którzy przez dłuższy okres sami się utrzymywali. Nawet jeśli odbywało się to kosztem wielkich wyrzeczeń.
Z sytuacji tej wyłania się prosty wniosek: niewykorzystanie okienka wiekowego na otrzymanie alimentów sprawia, że czas ten praktycznie bezpowrotnie mija. W skrajnych przypadkach teoretycznie możliwe jest jednak, że alimenty na dorosłe dziecko trzeba płacić znacznie dłużej, jeśli nie jest ono w stanie utrzymać się samodzielnie z przyczyn obiektywnych.
Pójście na studia jest więc w interesie dziecka, którego rodzic niechętnie na nie płaci. Zwłaszcza że pobieranie świadczeń nie wyklucza rozpoczęcia życia na własny rachunek i pracy na część etatu. Trzeba jednak pamiętać, że podjęcie studiów zaocznych na ogół jest równoznaczne z wygaśnięciem obowiązku alimentacyjnego, ponieważ pozwalają one na normalną pracę zarobkową.










