- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Poplamiony T-shirt z Vinted za 10 zł. Sprzedawcy są bezkarni, ale przed nadużyciami można się ustrzec
Poplamiony T-shirt z Vinted za 10 zł. Sprzedawcy są bezkarni, ale przed nadużyciami można się ustrzec
Wyobraźcie sobie, że czekacie z entuzjazmem na przesyłkę z koszulką z Vinted, której stan został określony jako bardzo dobry. Po otwarciu paczki zamiast satysfakcji z zakupu może spotkać was rozczarowanie. Czasem zdarza się, że zamówiona rzecz okazuje się brudna, dziurawa czy choćby tylko przepocona. Dotyczy to zwłaszcza tanich ubrań, wycenionych np. po 10 zł za sztukę. Ryzyko takich sytuacji w dużej mierze eliminuje jednak zadanie dodatkowych pytań sprzedawcy przed złożeniem zamówienia.
Zakup na Vinted skończył się odplamianiem bluzki
Magda, moja znajoma, ostatnio nabyła na Vinted koszulkę z H&M-u za 10 zł. Miała być w świetnym stanie. Zamiast tego okazała się mocno przybrudzona.
Na szczęście Magda bez problemu sobie z tym poradziła, odplamiając T-shirt. Rzecz jasna, mogła też w takiej sytuacji podjąć próbę odzyskania pieniędzy za pośrednictwem serwisu.
Wykonanie tego kroku w przypadku zakupu o niskiej wartości (25 zł razem z dostawą i kosztami transakcyjnymi) uznała jednak za nieopłacalne z uwagi na opłatę za przesyłkę zwrotną.
Przedstawione zjawisko stanowi poważny problem na Vinted
Na szczęście w pewnym stopniu można się przed nim ustrzec. Poza czytaniem komentarzy dobrą praktyką okazuje się wysłanie wiadomości do sprzedawcy przed zakupem. To niejedyne zagrożenie w serwisie — pojawiło się już nowe oszustwo Vinted AI, w którym kupujący przerabiają zdjęcia, by wyłudzić zwrot pieniędzy.
Jakie pytanie zadać sprzedawcy przed zakupem
Pytanie, które warto wtedy zadać, może brzmieć np. tak: „Czy przedstawiona na zdjęciu rzecz jest czysta (wyprana), nie ma plam, przetarć albo dziur?”.
Każdy sprzedawca z Vinted zgodnie z regulaminem platformy musi rzetelnie opisać oferowany towar. Mimo to zadanie wskazanego pytania często okazuje się niezbędne.
Część uczciwych użytkowników stara się zresztą z góry rozwiać wątpliwości kupujących. Stąd niektórzy z nich umieszczają w opisach informacje o tym, że wystawiana przez nich odzież jest wyprana i nie ma niewymienionych w ofercie wad. Warto mieć świadomość, że zdarza się też sprzedaż ubrań z AliExpress i Temu na Vinted jako rzekomych perełek z drugiej ręki.
Samodzielna naprawa odzieży to często jedyny racjonalny krok w przypadku nieudanej transakcji
Gdy w grę wchodzą tanie ubrania (np. po 10-20 zł), wiele osób podejmuje próbę samodzielnego usunięcia z nich wad. Jeśli takie zadanie da się wykonać stosunkowo niewielkim wysiłkiem, należy przyjąć, że jest to zdroworozsądkowa opcja.
W przypadku droższej odzieży najlepszym wyjściem bywa rozpoczęcie działań od próby odzyskania środków za pośrednictwem Vinted. Zwłaszcza gdy nie mamy czasu, by od razu zabrać się za odplamianie czy cerowanie odzieży.
Ile czasu na zgłoszenie problemu i jakie prawa nam przysługują
Na zgłoszenie problemu w serwisie mamy 2 dni od odbioru paczki. Należy tu mocno podkreślić ten termin. Vinted stanowi bowiem platformę dla prywatnych sprzedawców, których nie obowiązują przepisy dotyczące przedsiębiorców. Warto przy tym pamiętać, jak daleko sięga odpowiedzialność prywatnego sprzedawcy, bo różni się ona od tej ciążącej na profesjonalnych podmiotach.
Inaczej wygląda to przy zakupach od firm — wtedy w grę wchodzą pełne prawa konsumenta przy zakupach online, w tym prawo odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni.
W sytuacjach uzasadnionych kwotą zakupu warto poczekać na ewentualny zwrot pieniędzy. Dopiero gdy to się nie uda, pozostaje nam wzięcie sprawy w swoje ręce i potraktowanie zainwestowanego w to czasu jako ukrytego kosztu transakcji.










