- Bezprawnik -
- Społeczeństwo -
- Matka o licealistce: moja Ania uzależniła się od aplikacji Żappka. Ciągle chodzi do Żabki
Matka o licealistce: moja Ania uzależniła się od aplikacji Żappka. Ciągle chodzi do Żabki
Wydawałoby się, że aplikacje sklepowe to nic groźnego. Jednak odpowiednio zaprojektowany program lojalnościowy może prowokować młodzież (i nie tylko) do kompulsywnych zachowań.

Znajoma podzieliła się ze mną historią córki
Ania, pociecha mojej koleżanki, zainstalowała na swoim smartfonie aplikację Żappka. Bliscy zaobserwowali, że odkąd ją posiada, chodzi do oferującego ją sklepu zdecydowanie za często. Drobne zakupy, które robiła wcześniej w różnych miejscach, niepokojąco kanalizuje w stronę Żabki.
Jak powiedziała znajoma, interes wydaje się niewarty świeczki. Ania sporo przepłaca i kupuje za dużo. Na przykład zamiast jednego napoju bierze dwa, gdy akurat są na promocji.
A przy okazji zbiera żappsy, czyli punkty w programie lojalnościowym sieci z sympatycznym płazem w nazwie, które można wymieniać na nagrody. W rezultacie takich zachowań wydała większość pieniędzy, jakie z trudem zarobiła na wakacjach.
Aplikacje zakupowe, zwłaszcza te wykorzystujące mechanizm zbierania punktów, mogą potęgować konsumpcję
Sądzę, że historia ta uchwyciła sedno zjawiska, które rzeczywiście istnieje, i młodzież jest na nie bardzo podatna. Zwłaszcza że stanowi ona ważną grupę docelową Żabki.
To przecież w dużej mierze do niej skierowana jest np. unikalna oferta napojów i przekąsek, jak chociażby hot dogi, dostępnych w sklepie z sympatycznym płazem w nazwie.
Dodajmy, że Lidl czy Biedronka stanowią często dla licealistów i studentów zwykłe, nudne dyskonty. Żabka, choć przyciąga bezdomnych, wydaje się jakaś bardziej na czasie. Dla młodych ludzi to nade wszystko także pobliski sklep, do którego można nawet zajrzeć na szkolnej przerwie.
Z aplikacjami zakupowymi należy zachować umiar
Zakładam, że mogą istnieć osoby, które używają Żappki i tak po prostu z niej korzystają, bez dopatrywania się w tym głębszego sensu. Gdy jest inaczej, warto pokusić się o refleksję, czy tego rodzaju narzędzie przypadkiem nie powoduje, że wydajemy we wskazanej sieci więcej.
Osobiście nie mam aplikacji Żappka i nie dzieje mi się krzywda, gdy z powodu jej braku ominie mnie jakaś promocja. Do tego sklepu zaglądam bowiem sporadycznie.
W Biedronce i w Lidlu aplikacja rzeczywiście może się przydać, w końcu jako społeczeństwo zostawiamy tam nieporównywalnie więcej pieniędzy. Ale w Żabce?
Przecież otrzymanie wątpliwej „nagrody” w formie napoju może wymagać tam wydania grubych setek albo i tysięcy złotych. Podobnie jest z promocjami z aplikacją. Jeśli przyszliśmy po jedną butelkę wody, to po co mamy kupować dwie?
Za wybory konsumenckie Ani trzymam oczywiście kciuki. Jest młoda, całe życie przed nią, a wydanie z trudem wypracowanych funduszy może stanowić dla niej cenną lekcję. Zwięzłe przytoczenie jej historii stanowi zresztą tylko ilustrację szerszego zjawiska.
Kto wie, czy nieufni wobec technologii boomerzy, niewierzący w aplikacje z promocjami kapitalistów, nie mają w tym wszystkim racji. Nie posiadając ich, czasami coś tracą, ale w wyższym stopniu kupują to, czego potrzebują.
17.04.2026 14:24, Aleksandra Smusz
17.04.2026 13:47, Mariusz Lewandowski
17.04.2026 13:39, Marcin Szermański
17.04.2026 12:50, Edyta Wara-Wąsowska
17.04.2026 12:19, Marcin Szermański
17.04.2026 11:31, Marek Śmigielski
17.04.2026 10:43, Aleksandra Smusz
17.04.2026 10:08, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 9:23, Mateusz Krakowski
17.04.2026 9:05, Edyta Wara-Wąsowska
17.04.2026 8:14, Aleksandra Smusz
17.04.2026 7:28, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 7:02, Marek Śmigielski
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz
16.04.2026 13:41, Piotr Janus
16.04.2026 12:53, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 12:13, Marcin Szermański
16.04.2026 11:25, Piotr Janus
16.04.2026 10:39, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 10:00, Marcin Szermański
16.04.2026 9:26, Mateusz Krakowski
16.04.2026 8:43, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 7:48, Jakub Bilski
16.04.2026 6:59, Mateusz Krakowski

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz




























