- Home -
- Zagranica -
- Głosy w worku, policjant i drabina. Łukaszenka tak wygrywa, że sromotnie przegrywa. Co dalej z Białorusią? Majdan czy marazm?
Głosy w worku, policjant i drabina. Łukaszenka tak wygrywa, że sromotnie przegrywa. Co dalej z Białorusią? Majdan czy marazm?
Nie ma chyba bardziej symbolicznego obrazka opisującego Białoruś i wybory prezydenckie 2020. Z okna jednej z komisji wyborczych wychodzi jej członkini. Schodzi po drabinie niosąc w ręku siatkę, najprawdopodobniej z głosami. Druga jest spuszczana na linie. A drabinę trzyma… policjant. Wysokie zwycięstwo Łukaszenki w exit poll (79,7%) praktycznie nic nie znaczy. Bo Białorusini mają go serdecznie dość, a wyniki wyborów to dla nich oczywisty fałsz.

Białoruś wybory prezydenckie 2020
Miało pójść jak z płatka, tak jak to się udawało przez ponad dwie dekady. Białoruś przez lata była znana z mało aktywnego społeczeństwa i nieskutecznej opozycji. Coś jednak pękło i w tym roku wybory na Białorusi przyniosły niespotykane do tej pory emocje. Wszystko za sprawą Swietłany Cichanouskiej, choć jest ona jedynie symbolem tego, że nasi sąsiedzi są już zmęczeni władzą swojego dyktatora. I chcą zmiany.
Żeby zagwarantować sobie zwycięstwo, Alaksandr Łukaszenka musiał użyć całego wachlarza represyjnych metod. Z pseudodemokracji stworzył karykaturę demokracji. Najpierw łapiąc przy pomocy milicji ludzi chcących złożyć podpis pod niezależnymi kandydatami. Potem tychże kandydatów aresztując. Następnie uniemożliwiając organizację wieców Cichanouskiej z absurdalnych powodów, na przykład organizując z dnia na dzień w miejscu zgromadzenia koncert albo rozpoczynając roboty budowlane.
Sama procedura wyborcza to już klasyk. Brak akredytacji dla mediów z zagranicy, zezwolenie na wejście do lokali tylko „swoich” „niezależnych” obserwatorów, a wreszcie… zablokowanie dostępu do mediów społecznościowych w Mińsku. Tonący brzytwy się chwyta? Oczywiście że tak. Łukaszenka po sfałszowaniu wyborów i ogłoszeniu swojego „zwycięstwa” pozostanie karykaturą siebie sprzed lat. I będzie miał na głowie energię wkurzonego jak diabli społeczeństwa.
Kolejne dni będą kluczowe
Do Mińska od kilku dni zjeżdżały oddziały białoruskiej armii. Wszystko po to, by odstraszyć prodemokratyczną część społeczeństwa od publicznego wyrażenia sprzeciwu. Białoruskie służby nie zawahają się przed niczym, bo represje i zatrzymania to ich specjalność. Można co prawda liczyć na to, że jakaś część żołnierzy i policjantów może opowiedzieć się za opozycją, ale prawda jest taka że zbyt wielu z nich jest umoczonych we wszechobecną korupcję, by przyłożyć rękę do obalenia dyktatora.
I tu pojawia się hasło, które z jednej strony budzi nadzieję, z drugiej strach. Majdan. W Kijowie doprowadził do obalenia Wiktora Janukowycza, ale skończyło się krwawą wojną. Czy białoruski majdan skończyłby się podobnie? Nie jest to wykluczone, ale pamiętajmy że rosyjska propaganda zaskakująco mało interesuje się wyborami na Białorusi. Putin nie jest wielkim fanem Łukaszenki, choć na pewno wolałby współpracować z nim niż z Cichanouską (i jej ewentualnym następcą, bo żona Siarheja Cichanouskiego po objęciu władzy planowała jak najszybciej rozpisać nowe, demokratyczne wybory).
Pamiętajmy też, że Białorusini, zdając sobie sprawę z zagrożenia, nie postulują skierowania się na zachód. Prawda jest taka, że chcą oni po pierwsze zmiany, po drugie godności, po trzecie świętego spokoju. A do tego wszystkiego i tak konieczna jest współpraca z Rosją, która dla naszych sąsiadów jest praktycznie jedynym żywicielem. Oczywiście nikt nie wie co siedzi w głowie Putina, ale nie jest wykluczone że bierze on pod uwagę scenariusz przyszłej współpracy z innym przywódcą Białorusi. Tym bardziej, że Rosja ma tak gigantyczną przewagę, że nawet demokratyczne władze będą zmuszone do wielu ustępstw.
Gdzie jest głos z Polski?
Kiedy w ubiegłym tygodniu pisałem pierwszy tekst o wyborach na Białorusi, wciąż liczyłem że polskie władze zabiorą głos w sprawie przemian u sąsiadów. Niestety nadal nic takiego się nie wydarzyło, wciąż najbardziej aktualnym stanowiskiem są słowa Stanisława Karczewskiego o Łukaszence jako o ciepłym człowieku. Na szczęście polskie społeczeństwo nie jest już tak bierne. Temat wyborów po pierwsze bardzo szeroko zaistniał w mediach, po drugie na manifestacje Białorusinów w Warszawie zaczęli przychodzić również Polacy (w tym politycy, między innymi Lewicy).
Temat Białorusi nie zniknie. Będzie z nami jeszcze przez co najmniej kilka dni, kto wie czy nie tygodni. Słuchałem rozmów z wieloma wybitnymi analitykami i nikt nie jest stanie przewidzieć co się stanie. Patrząc jednak na ostatnie wystąpienia Łukaszenki, można odnieść wrażenie że – choć wciąż próbuje pokazać że jest mocny – to jest on w istocie słaby i skompromitowany jak nigdy. Jeszcze będzie wierzgał, ale podnieść się będzie mu bardzo trudno.
(zdjęcie pochodzi z Twittera @ThomasVLinge)
zobacz więcej:
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński

Wielki Piątek wolny od pracy. Petycja jest na biurku prezydenta, ale 3 kwietnia 2026 idziesz do pracy
30.03.2026 7:33, Mariusz Lewandowski

31 marca ZUS sprawdzi, kto dostanie trzynastkę. Oto trzy grupy osób, które mogą stracić prawo do 13. emerytury
30.03.2026 7:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:29, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 5:27, Mariusz Lewandowski

Koniec papierowej wysyłki deklaracji. Do 15 kwietnia musisz złożyć PIT elektronicznie albo zapłacisz karę
30.03.2026 4:44, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 4:16, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:45, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:03, Mariusz Lewandowski

Ewa Kopacz, Robert Biedroń i Dominik Tarczyński razem i pod rękę głosowali za śledzeniem was przez amerykańskie firmy
29.03.2026 18:04, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 12:37, Materiał Partnera Bezprawnika
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski























