1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Na budowę 100-metrowego domu trzeba wydać ponad 600 tys. zł. A to dopiero początek kosztów

Na budowę 100-metrowego domu trzeba wydać ponad 600 tys. zł. A to dopiero początek kosztów

Budowa przeciętnego domu o powierzchni 100 mkw. kosztuje dziś 602 439,81 zł – wynika z zestawienia Sekocenbudu za II kwartał 2026 r. To, co najbardziej zwraca uwagę, to tempo podwyżek związanych z budową.

Ponad 6 tys. zł za metr. Najbardziej zaskakuje tempo kwartalne

O ile pierwsze miesiące roku upływały na budowach bez większych niespodzianek, o tyle drugi kwartał wyraźnie to zmienił. Budowa jednego metra kwadratowego kosztuje obecnie 6024 zł, czyli o 6,61 proc. więcej niż rok wcześniej. Znacznie ciekawiej wygląda jednak porównanie z pierwszymi trzema miesiącami tego roku: przez sam II kwartał koszty urosły o 3,88 proc. Wcześniejsze szacunki mówiące o tym, ile może wynieść koszt budowy domu w 2026 r., trzeba więc korygować w górę.

Skalę tego przyspieszenia najlepiej widać, jeśli cofnąć się o rok. W I kwartale 2026 r. przeciętny dom o powierzchni 100 mkw. wyceniano na ok. 580 tys. zł wobec ok. 565 tys. zł rok wcześniej. Tymczasem tylko w II kwartale 2026 r. (względem I kwartału) odnotowano wzrost o 22 tys. zł, a więc więcej niż przez poprzednich dwanaście miesięcy.

Zachodniopomorskie wyprzedziło Mazowsze. Najdroższa i tak pozostaje Warszawa

Po wielu miesiącach zmienił się lider zestawienia województw. Najdroższym regionem jest obecnie zachodniopomorskie ze średnią 6320 zł za metr, które zepchnęło z pierwszego miejsca mazowieckie. Najtaniej niezmiennie buduje się w lubelskim – 5810 zł za metr, czyli o ponad 500 zł mniej na każdym metrze kwadratowym.

Osobną kategorią pozostaje przy tym sama Warszawa, gdzie średnia sięga 6530 zł za metr. Stolica wypada drożej niż którekolwiek województwo, a decydują o tym przede wszystkim koszty robocizny i ceny usług budowlanych. Alternatywa w postaci zakupu gotowego lokum też nie tanieje – ceny nieruchomości znowu wzrosły, i to w większości dużych miast.

Konstrukcja drożeje najszybciej. Elewacja to skutek marcowych podwyżek styropianu

Ponad 84 proc. kosztorysu pochłaniają konstrukcje i elementy budowlane, wycenione łącznie na 506,8 tys. zł. Ta kategoria podrożała o 7,37 proc. w skali roku i o 4,1 proc. w skali kwartału; wcześniej dynamika kwartalna wynosiła tu ok. 0,8 proc.

Najbardziej podrożało wykończenie zewnętrzne. Elewacja i pozostałe roboty zewnętrzne kosztują o 8,54 proc. więcej niż rok wcześniej i o 6,11 proc. więcej niż w I kwartale. Należy przy tym przypomnieć, że w marcu 2026 r. rynek materiałów termoizolacyjnych przeszedł przez kilkutygodniowy kryzys, a najmocniej odbiły się na tym ceny styropianu w marcu 2026 r. Producenci wstrzymywali przyjmowanie zamówień w dotychczasowych cenach, hurtownie kupowały towar na zapas, a zdobycie materiału „od ręki” przestało być możliwe. Katalogi kosztorysowe reagują na takie sytuacje z opóźnieniem, więc marcowe cenniki widać dopiero w danych za II kwartał.

Stan surowy otwarty i stan zerowy drożeją o ok. 8 proc.

Podobnie wygląda to na wcześniejszych etapach budowy: stan surowy otwarty podrożał o 8,16 proc., a stan zerowy o 7,9 proc. rok do roku. To tam koncentrują się koszty energochłonnej produkcji materiałów, transportu i robocizny, więc każda zmiana cen w budownictwie odbija się na nich najszybciej.

Przy instalacjach spokojniej. Wyjątkiem centralne ogrzewanie

Instalacje techniczne, których łączny koszt to 95,7 tys. zł, podrożały o 2,37 proc. rok do roku, a więc mniej więcej w tempie inflacji. Najwięcej dołożono do instalacji elektroenergetycznych (6,97 proc.) oraz wodno-kanalizacyjnych i gazowych (5,12 proc.); na wentylację trzeba wydać o 2,26 proc. więcej, a instalacje teletechniczne kosztują tyle, co przed rokiem.

Z zestawienia wyłamuje się centralne ogrzewanie – jedyna pozycja tańsza niż rok wcześniej, średnio o 4,42 proc. Wydaje się jednak, że okres spadków w tym obszarze dobiega końca, bo w ujęciu kwartalnym również tutaj pojawił się wzrost.

Czy będzie jeszcze drożej? Wykonawcy liczą ostrożniej niż rok temu

Do sytuacji z lat 2021–2022, kiedy cenniki zmieniały się z miesiąca na miesiąc, wciąż jest daleko. Warto natomiast zauważyć, że firmy budowlane wyceniają nowe kontrakty z większym zapasem, bo w rachunku muszą uwzględnić nie tylko dzisiejsze ceny materiałów, ale i możliwy wzrost kosztów energii, paliw oraz transportu w trakcie realizacji. Do tego dochodzi problem, który nie zniknął od kilku lat – ograniczona dostępność wykwalifikowanych ekip, utrzymująca stawki za robociznę na wysokim poziomie. Nie bez powodu mówi się, że budowlankę w Polsce czeka kryzys kadrowy. Jeżeli te czynniki się utrzymają, kolejne kwartały przyniosą raczej dalsze korekty cenników niż powrót do stabilizacji.

Koszt budowy domu 100 mkw. w praktyce: ok. 37 tys. zł więcej niż rok temu

Dom o powierzchni użytkowej 100 mkw., który rok temu kosztował ok. 565 tys. zł, dziś wyceniany jest na 602,4 tys. zł. Różnica to ok. 37 tys. zł w skali roku, z czego ok. 22,5 tys. zł przybyło w samym II kwartale.

Różnice między województwami sięgają 72 tys. zł na jednym domu

Ta sama inwestycja w zachodniopomorskim to ok. 632 tys. zł, w lubelskim ok. 581 tys. zł, a w Warszawie ok. 653 tys. zł. Między najdroższym a najtańszym województwem różnica sięga 51 tys. zł na jednym domu; między Warszawą a lubelskim – 72 tys. zł.

Trzeba przy tym pamiętać, że kwoty obejmują wyłącznie budowę samego budynku, bez działki, przyłączy i wykończenia „pod klucz”. Osobnym wydatkiem pozostaje zakup działki w 2026 roku, a ofert na rynku jest mniej niż wcześniej. Kto rok temu założył 600 tys. zł na gotowy dom, ma dziś tę kwotę wyczerpaną już na konstrukcji i instalacjach.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover