1. Bezprawnik -
  2. Energetyka -
  3. Ta sama ładowarka, a rachunek prawie trzy razy wyższy. Wystarczy podjechać o złej godzinie

Ta sama ładowarka, a rachunek prawie trzy razy wyższy. Wystarczy podjechać o złej godzinie

Kierowca samochodu elektrycznego, który podjedzie pod tę samą szybką ładowarkę Ekoen w nocy i w popołudniowym szczycie, zapłaci za kilowatogodzinę odpowiednio 1,39 zł i 3,94 zł. Tak wynika z październikowego zestawienia cen ładowania przygotowanego przez portal elektromobilni.pl. Letnie promocje się skończyły, Tesla znowu podniosła stawki, a taryfy dynamiczne coraz wyraźniej pokazują, że o niskiej cenie na stacji decyduje często godzina przyjazdu.

Ceny ładowania elektryków w październiku 2026: od złotówki do prawie 4 zł

Ranking elektromobilni.pl, przygotowywany razem z EV Klubem Polska (stan na 14 października 2026 r.), obejmuje 19 operatorów i trzy segmenty: wolniejsze ładowarki AC, szybkie DC do 150 kW i najszybsze HPC. Rozpiętość jest ogromna. Najniższa stawka w zestawieniu to ok. 1 zł/kWh, najwyższa 3,94 zł/kWh. Warto pamiętać, kto liczy: oba podmioty działają na rzecz upowszechniania elektromobilności, więc ich zestawienia służą także promocji tego rynku. Same ceny pochodzą jednak z cenników operatorów i można je sprawdzić u źródła.

Złotówka za kWh to stawka minimalna Tesli, dostępna dla posiadaczy aut tej marki albo z abonamentem. Mediana dla pozostałych kierowców bez subskrypcji wynosi na Superchargerach 2,60 zł/kWh, a maksimum 3,30 zł/kWh. Według autorów zestawienia amerykański operator podniósł ceny na większości lokalizacji już drugi miesiąc z rzędu.

Koniec wakacyjnych promocji, Budimex mobility wraca do cennika

Lato było dla kierowców elektryków okresem rabatów. Ostatnim operatorem, który z nich zrezygnował, jest Budimex mobility, którego letnia oferta na wybranych stacjach obowiązywała do 30 września. Obecny cennik tej sieci to 1,96 zł/kWh na AC, 2,35 zł na DC do 60 kW, 2,45 zł w przedziale 61-150 kW i 2,66 zł powyżej 150 kW. Zdrożała też, jak zauważa elektromobilni.pl, taryfa dynamiczna Tauronu, której stawki na DC wahają się od 1,89 do 3,33 zł/kWh.

Powerdot i GreenWay obniżają stawki DC

Jedynym operatorem, który w październiku poszedł w drugą stronę, jest Powerdot. Według autorów rankingu sieć obniżyła standardową cenę szybkiego ładowania DC na ponad 40 proc. swoich stacji. Wcześniej podobną korektę przeprowadził GreenWay Polska. W obu przypadkach chodzi o trwałą zmianę cennika, bez daty końcowej.

W GreenWayu dużo zależy od abonamentu. Bez opłaty miesięcznej (pakiet STANDARD) DC kosztuje 2,99 zł/kWh, w pakiecie PLUS za 4,99 zł miesięcznie 2,40 zł, a w pakiecie MAX za 39,99 zł miesięcznie 2,10 zł. Abonament za kilkadziesiąt złotych opłaca się więc dopiero przy regularnym korzystaniu z tej sieci.

Taryfa dynamiczna na ładowarce: tanio w nocy, drogo w szczycie

Najciekawszy przypadek w zestawieniu to Ekoen. Na ładowarkach HPC tego operatora stawka zależy od lokalizacji, dnia tygodnia i pory dnia. W nocy można tam naładować auto najtaniej w całym rankingu (pomijając abonamentowe ceny Tesli), czyli za 1,39 zł/kWh. W szczycie ta sama stacja liczy 3,94 zł/kWh, najwięcej spośród wszystkich operatorów w zestawieniu. Różnica przekracza 2,5 zł na każdej kilowatogodzinie.

Mechanizm jest podobny do tego, który znamy z domowych rachunków. O tym, że cena dynamiczna potrafi zaskoczyć odbiorcę niepilnującego godzin, pisaliśmy przy okazji taryf dla gospodarstw domowych. Na ładowarce efekt jest szybszy i bardziej odczuwalny, bo jedna sesja to kilkadziesiąt kWh naraz. Przy uzupełnieniu 50 kWh nocna stawka Ekoenu daje rachunek ok. 70 zł, szczytowa blisko 197 zł.

Ile kosztuje przejechanie 100 km elektrykiem

Dla zobrazowania przyjmijmy przykładowe auto zużywające 18 kWh na 100 km (realne zużycie zależy od modelu, pory roku i stylu jazdy). Przy cenach z październikowego rankingu przejechanie 100 km kosztuje:

  • ok. 25 zł przy nocnej stawce Ekoen (1,39 zł/kWh),
  • ok. 44 zł na DC w sieci Budimex mobility (2,45 zł/kWh),
  • ok. 54 zł na DC w GreenWayu bez abonamentu (2,99 zł/kWh),
  • ok. 71 zł przy szczytowej stawce Ekoen (3,94 zł/kWh).

Dla porównania, według wyliczeń porównywarki Rankomat średnia cena prądu dla gospodarstw domowych w 2026 r. to ok. 1,04 zł brutto za kWh razem z dystrybucją. Ten sam dystans przy ładowaniu z domowego gniazdka kosztuje więc ok. 19 zł, bez uwzględnienia strat przy ładowaniu. Jeszcze taniej wychodzi to w taryfach strefowych, a zmiana taryfy energii elektrycznej na G12 wymaga tylko wniosku do sprzedawcy. Warto też przyjrzeć się temu, jak wygląda ładowanie samochodu elektrycznego a dynamiczne taryfy energii, bo w godzinach nadpodaży prąd bywa wtedy bardzo tani. Elektryk jest tani w eksploatacji głównie dla tych, którzy mają gdzie ładować go w domu. Kto polega na publicznych ładowarkach i trafia w szczyt, płaci za 100 km kwoty zbliżone do kosztów jazdy autem spalinowym.

Co mówią przepisy: AFIR i obowiązek pokazania ceny przed ładowaniem

Rozpiętość cen jest tym bardziej problematyczna, że przy dynamicznych stawkach kierowca nie zawsze wie, ile zapłaci. Tu z pomocą przychodzi unijne rozporządzenie AFIR (UE) 2023/1804, stosowane od 13 kwietnia 2024 r. Wynika z niego kilka obowiązków operatorów publicznych ładowarek:

  • ceny mają być rozsądne, przejrzyste i niedyskryminujące, a wszystkie składniki ceny muszą być pokazane użytkownikowi przed rozpoczęciem sesji ładowania,
  • na ładowarkach o mocy co najmniej 50 kW cena ładowania ad hoc ma być oparta na stawce za kWh, z ewentualną opłatą za minutę postoju,
  • nowe ładowarki uruchamiane od 13 kwietnia 2024 r. muszą umożliwiać płatność bez rejestracji i bez zawierania umowy z operatorem, np. kartą płatniczą,
  • od 1 stycznia 2027 r. czytnik kart lub płatność zbliżeniową muszą mieć także starsze ładowarki o mocy co najmniej 50 kW stojące przy głównych trasach sieci TEN-T.

W praktyce oznacza to, że jeśli operator stosuje taryfę dynamiczną, stawka obowiązująca w danej chwili powinna być widoczna przed podłączeniem auta. Brak takiej informacji narusza unijne przepisy. Można go zgłosić operatorowi w reklamacji, a w razie sporu skonsultować sprawę z miejskim lub powiatowym rzecznikiem konsumentów.

Infrastruktura rośnie, ale ceny trzeba śledzić

Liczba stacji ładowania elektryków w Polsce systematycznie rośnie, a wraz z nią konkurencja między operatorami. Październikowe dane pokazują jednak, że rynek nie zmierza jednym kierunkiem: jedni rezygnują z promocji i podnoszą stawki, inni trwale je obniżają. Dla kierowców oznacza to konieczność porównywania cenników i pilnowania pory ładowania. Do tego dochodzi pytanie o przyszłe obciążenia fiskalne. Przykład Wielkiej Brytanii, gdzie zapowiedziano podatek od przejechanych kilometrów dla aut elektrycznych, pokazuje, że niski koszt jazdy elektrykiem nie jest dany raz na zawsze.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover