Psychologiczna bariera 20 tys. zł za mkw. już pękła. Ale spadki cen są widoczne od jakiegoś czasu
Na warszawskim podium cenowym niezmiennie króluje Śródmieście, gdzie za metr kwadratowy trzeba zapłacić średnio 23 tys. zł. Tuż za nim plasują się Żoliborz (20,7 tys. zł za mkw.) oraz Wola (20,6 tys. zł za mkw.), które w ostatnim kwartale zamieniły się miejscami. Czwartą pozycję zajmuje Wilanów ze stawką 19,8 tys. zł za mkw.
Co jednak istotne, wszystkie te lokalizacje odnotowały spadki cen w ujęciu rocznym. Najmocniej potaniało Śródmieście (spadek o 3,5 proc. r/r), a za nim Wola (3,0 proc. r/r) i Żoliborz (2,8 proc. r/r). Jak komentuje Agata Stachowiak, ekspertka rynku mieszkaniowego Otodom,
Roczne spadki średnich cen na rynku wtórnym w najdroższych dzielnicach Warszawy świadczą o osiągnięciu pewnej bariery cenowej. Lokalizacje takie jak Śródmieście, Żoliborz czy Wola, przekraczając psychologiczny próg 20 tys. zł/mkw. stały się po prostu niedostępne dla szerokiej grupy nabywców. Ten wysoki próg wejścia może wzmacniać ich ekskluzywny charakter. Stają się one coraz bardziej prestiżowymi lokalizacjami. Delikatna roczna korekta w tym segmencie to raczej sygnał stabilizacji po dynamicznych wzrostach, a nie utraty wartości
Fenomen Wesołej. To tam ceny nieruchomości zaczęły ostatnio rosnąć
Na drugim biegunie cenowym znajdują się dzielnice prawobrzeżne. Najtańszą lokalizacją w Warszawie pozostaje Rembertów ze średnią ceną 13,6 tys. zł za mkw. Niewiele drożej jest na Białołęce (14,4 tys. zł za mkw.), w Wesołej (14,6 tys. zł za mkw.) i Wawrze (14,7 tys. zł za mkw.).
To właśnie Wesoła stała się bohaterką rynkowego fenomenu. Jako jedyna spośród wszystkich warszawskich dzielnic zanotowała roczny wzrost cen ofertowych o 3,3 proc. W tym samym czasie inne dzielnice notowały wyraźne spadki; na przykład Praga-Północ potaniała aż o 6,1 proc., Targówek o 4,4 proc., a Bielany o 4,3 proc. Jak komentuje Stachowiak,
Wesołej atrakcyjna cena wyjściowa w połączeniu z dobrą komunikacją, dostępem do usług i rosnącym potencjałem lokalizacji przyciąga nabywców, co przekłada się na wzrost średnich stawek ofertowych na tamtejszym rynku wtórnym
Warszawa miastem kontrastów. Średnia stawka za metr bywa myląca
Szczegółowa analiza danych pokazuje ogromną skalę rozwarstwienia cenowego w stolicy, które sprawia, że posługiwanie się pojęciem „średniej ceny nieruchomości dla Warszawy” może być mylące. Różnica między stawką za metr kwadratowy w Śródmieściu a w Rembertowie wynosi aż 9,5 tys. zł. Oznacza to, że za równowartość jednego metra w centrum można kupić blisko 1,7 metra na obrzeżach miasta.
Warto również odnotować grupę dzielnic, które znajdują się najbliżej stanu równowagi cenowej. W przypadku Bemowa, Wawra, Białołęki, Rembertowa i Ursusa roczne spadki cen były symboliczne i wahały się w przedziale od 0,2 proc. do 1,1 proc.
Wszystko wskazuje na to, że warszawski rynek nieruchomości, choć w ujęciu ogólnym wyhamowuje, przechodzi wewnętrzną rekonfigurację. Popyt w naturalny sposób przesuwa się z niedostępnego cenowo centrum w stronę tańszych peryferii, co wpływa na dynamikę cen w poszczególnych dzielnicach i tworzy w obrębie jednej metropolii rynki o zupełnie odmiennej specyfice.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj