- Bezprawnik -
- Praca -
- Jeśli firma zwalnia człowieka i wprowadza AI, powinna płacić państwu jak za pracownika
Jeśli firma zwalnia człowieka i wprowadza AI, powinna płacić państwu jak za pracownika
Sztuczna inteligencja przejmuje kolejne obowiązki do niedawna zarezerwowane dla ludzi. Obsługa dokumentów, analiza, logistyka. Szybciej, taniej i bez przerwy na kawę. Nic więc dziwnego, że do opinii publicznej przebijają się pytania typu: skoro robot zastępuje pracownika, to czy firma nie powinna zapłacić za niego czegoś w rodzaju pensji minimalnej? Kontrowersyjny pomysł z Walii, który przedstawił przedsiębiorca z branży AI Charles Radclyffe, nie jest wcale tak egzotyczny jak się pierwotnie wydaje.

Radclyffe zarabia na AI i jednocześnie przed AI ostrzega. Spór o pensję dla maszyny staje się zaczątkiem debaty o tym, kto ma korzystać z owoców automatyzacji: wyłącznie biznes czy całe społeczeństwo. W 2022 roku Polska zajmowała 6 miejsce w UE pod względem liczby robotów, które towarzyszą postępującej robotyzacji przemysłu i przypadały na 10 tys. pracowników. W tym samym roku w polskim przemyśle działało blisko 18 tys. robotów.
Wypychanie ludzi z rynku pracy przez AI wcale nie musi wiązać się ze zwolnieniami
Idea „pensji dla robotów” w wysokości najniższej krajowej oczywiście nie oznacza przelewu na konto maszyny. To raczej forma podatku lub opłaty nakładanej na firmy zastępujące etaty AI. Sympatycy takiego rozstrzygnięcia przekonują, że skoro przedsiębiorstwo oszczędza na kosztach zatrudnienia, część zachowanych pieniędzy powinno zwrócić państwu.
Mechanizm działałby podobnie jak składki od pracownika. Jeśli firma likwiduje przykładowo dziesięć stanowisk i wprowadza w ich miejsce AI, płaci bonusową taksę z przeznaczeniem na finansowanie szkoleń, przekwalifikowanie ludzi lub na wsparcie regionów dotkniętych bezrobociem.
Skala zjawiska: od pojedynczych etatów do całych linii produkcyjnych
Użycie AI nie musi oznaczać z automatu masowych zwolnień z dnia na dzień. Przedsiębiorstwa po prostu przestaną zatrudniać lub ograniczą rekrutację. Będzie to groźne zwłaszcza dla młodych pracowników wchodzących na rynek, absolwentów i osób bez wysokich kwalifikacji, bo to właśnie na stanowiskach juniorskich najłatwiej dzisiaj zastąpić człowieka algorytmem. W Chinach Changying Precision Technology Company w mieście Dongguan zastąpiła na próbę 590 pracowników linii produkcyjnej robotami — pokazując dobitnie, jak roboty zastępują ludzi w realiach przemysłu. Produkcja wzrosła z 8 tys. sztuk do 21 tys. sztuk bez szkody dla jakości podzespołów.
Podatek od postępu czy kara za przedsiębiorczość?
Pomysł rzecz jasna podzielił ludzi. Przedsiębiorcy z reguły postrzegają dodatkowe opłaty jako hamulec: mówią o osłabieniu kreatywności oraz zduszeniu konkurencyjności i skłonieniu firm do przenoszenia inwestycji za granicę.
Trudno całkowicie odrzucić te obawy, bo tempo wdrażania AI stało się podstawowym faktorem przewagi rynkowej. Ale trzeba pamiętać, że zastąpienie części żywych pracowników AI nie zawsze jest dobrym pomysłem. Nawet połowa przedsiębiorców żałuje swojej polityki kadrowej nastawionej na priorytetyzowanie sztucznej inteligencji kosztem ludzi — a samo zastąpienie pracowników AI okazuje się decyzją, którą wiele firm próbuje już dziś odkręcić.
Demografia i finanse publiczne pod presją
Państwa mierzą się z rosnącą presją demograficzną, kosztami zabezpieczenia społecznego i potrzebą sfinansowania przekwalifikowania pracowników. Jeżeli w kolejnych latach duża liczba stanowisk zacznie znikać i nie będzie zastępowana nowymi etatami, naturalne źródła składek i podatków skurczą się.
Składka od automatyzacji zamiast „pensji dla robota”
Nie trzymajmy się kurczowo nomenklatury. W tym wszystkim wcale nie chodziłoby literalnie o pensję dla robota, lecz szerzej o fundusz transformacyjny, składkę albo ulgę uzależnioną od utrzymania zatrudnienia. Sama nazwa może się zmienić, ale problem pozostanie ten sam.
Dwa równoległe rynki pracy — czarny scenariusz
Najczarniejszy scenariusz zakłada powstanie dwóch równoległych rynków pracy. W pierwszym znajdą się świetnie zarabiający specjaliści od AI, programiści i menedżerowie — bo to właśnie te specjalizacje pozwalają zarobić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. W drugim osoby wypychane z zawodów przejmowanych przez sztuczną inteligencję, bez pomostu do nowych kompetencji i bez pewności, czy rynek w ogóle stworzy dla nich miejsca pracy równie stabilne jak przed wprowadzeniem AI.
Coraz więcej zatrudnionych zdaje sobie z tego sprawę i bierze sprawy w swoje ręce. Z badań rynku pracy wynika, że Polacy chcą się przebranżawiać — aż 43 proc. zatrudnionych rozważa zmianę zawodu już teraz, a największą gotowość wykazują osoby w wieku 18-24 lata, czyli właśnie ci, którym AI najmocniej blokuje wejście na rynek pracy.
zobacz więcej:
07.06.2026 7:47, Miłosz Magrzyk
07.06.2026 7:11, Piotr Janus
06.06.2026 12:58, Rafał Chabasiński
06.06.2026 10:20, Piotr Janus
06.06.2026 9:02, Rafał Chabasiński
06.06.2026 8:00, Rafał Chabasiński
06.06.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
06.06.2026 6:05, Mateusz Krakowski
05.06.2026 16:07, Piotr Janus

Kupują zniszczone książki za 20 zł i sprzedają na Allegro o kilkaset procent drożej. Oto legalny trik
05.06.2026 15:18, Aleksandra Smusz
05.06.2026 14:29, Marcin Szermański
05.06.2026 13:41, Rafał Chabasiński
05.06.2026 12:54, Joanna Świba
05.06.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 11:19, Piotr Janus
05.06.2026 10:31, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 9:57, Jakub Bilski
05.06.2026 9:21, Mateusz Krakowski
05.06.2026 8:37, Mateusz Krakowski
05.06.2026 7:44, Aleksandra Smusz

Mówi, że mieszkając z partnerem, oszczędza 2000 zł miesięcznie. Proste obliczenia pokazały, że się myli
05.06.2026 6:58, Aleksandra Smusz
04.06.2026 9:20, Joanna Świba
04.06.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.06.2026 7:53, Aleksandra Smusz
04.06.2026 7:07, Aleksandra Smusz
03.06.2026 15:43, Marek Śmigielski
03.06.2026 14:57, Joanna Świba



























