1. Home -
  2. Podatki -
  3. Coraz więcej kontroli na Vinted. Fiskus chce wyjaśnień od osób sprzedających za pośrednictwem platformy

Coraz więcej kontroli na Vinted. Fiskus chce wyjaśnień od osób sprzedających za pośrednictwem platformy

Osoby regularnie sprzedające prywatne rzeczy na platformach takich jak Vinted, OLX czy Allegro znalazły się na celowniku urzędów skarbowych. Jak wynika z doniesień wyborcza.biz, od września 2025 roku fiskus nasilił kontrole użytkowników, wzywając ich do składania wyjaśnień i zapłaty zaległego podatku. Działania te są bezpośrednią konsekwencją wdrożenia unijnej dyrektywy DAC7, która zobowiązała platformy cyfrowe do automatycznego raportowania danych o najbardziej aktywnych sprzedawcach. 

Dyrektywa DAC7. Stosunkowo nowe narzędzie w rękach skarbówki 

U podstaw wzmożonych kontroli leży dyrektywa DAC7, która w Polsce obowiązuje od lipca 2024 roku. Nakłada ona na operatorów platform internetowych obowiązek gromadzenia i przekazywania organom podatkowym informacji o sprzedawcach, którzy w ciągu roku dokonali więcej niż 30 transakcji lub których łączne przychody z tego tytułu przekroczyły 2 tys. Euro. 

Platformy miały obowiązek zaraportować dane za lata 2023 i 2024 do końca stycznia 2025 roku, co dało fiskusowi potężne narzędzie do analizy i identyfikacji osób, których działalność może mieć charakter zarobkowy. 

Jak wynika z relacji użytkowników Vinted, urzędy skarbowe aktywnie korzystają z tych danych, koncentrując się na razie na sprzedawcach z największymi obrotami, często przekraczającymi 30-40 tys. zł rocznie. 

Kiedy sprzedaż prywatna staje się działalnością gospodarczą? 

Należy podkreślić, że samo przekroczenie progu 30 transakcji nie oznacza automatycznie konieczności zapłaty podatku. Kluczowa jest tu ocena charakteru prowadzonej sprzedaży. 

Zgodnie z polskim prawem, sprzedaż prywatnych, używanych rzeczy, które są w naszym posiadaniu dłużej niż sześć miesięcy, jest zwolniona z podatku dochodowego. Taka działalność jest traktowana jako zwykłe zarządzanie majątkiem osobistym. Problem pojawia się jednak, gdy sprzedaż ma charakter zorganizowany i ciągły, a jej celem jest zysk. 

W takiej sytuacji, oprócz zapłaty zaległego podatku dochodowego i VAT, urząd skarbowy może zażądać wstecznej rejestracji działalności gospodarczej i opłacenia składek na ZUS. 

Co robić w przypadku kontroli? Czynny żal i działalność nierejestrowana 

Osoby, które prowadziły sprzedaż na dużą skalę i nie rozliczały się z fiskusem, ale nie otrzymały jeszcze wezwania z urzędu, mogą skorzystać z instytucji tak zwanego „czynnego żalu”. Polega ona na dobrowolnym złożeniu korekty zeznań podatkowych i uregulowaniu zaległości wraz z odsetkami, co pozwala uniknąć surowszych kar karno-skarbowych. 

Dla osób, które planują regularną, ale niewielką sprzedaż, rozwiązaniem może być działalność nierejestrowana. Pozwala ona na prowadzenie uproszczonej ewidencji sprzedaży bez konieczności rejestracji firmy, pod warunkiem, że miesięczny przychód nie przekroczy 75% minimalnego wynagrodzenia (obecnie 3499,50 zł). 

Trzeba jednocześnie podkreślić, że na Vinted nie trzeba płacić podatku, jeśli przedmiot jest w naszym prywatnym posiadaniu min. 6 miesięcy, a transakcje przeprowadzane są okazjonalnie. 

Koniec ery anonimowości 

Era, w której handel na platformach internetowych był traktowany jako szara strefa, prawdopodobnie dobiegła końca. Dzięki dyrektywie DAC7, fiskus zyskał skuteczne narzędzia do monitorowania transakcji, a sprzedawcy, niezależnie od skali swojej działalności, muszą liczyć się z koniecznością precyzyjnego rozliczania swoich dochodów. 

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi