- Home -
- Nieruchomości -
- Dzicy lokatorzy wymieniają zamki i okupują mieszkania. Prawo jest bezsilne
Dzicy lokatorzy wymieniają zamki i okupują mieszkania. Prawo jest bezsilne
Co zrobić kiedy dzicy lokatorzy wymieniają zamki i okupują mieszkania? Z problemem od lat mierzy się Lublin. I choć litera prawa jasno stanowi, że naruszenie miru domowego jest przestępstwem, policja jest właściwie bezsilna.

Epidemia dzikich lokatorów w Lublinie
Problem dotyczy mieszkań komunalnych, których – jak powszechnie wiadomo – brakuje w całym kraju. Okazuje się, że Lublin od lat toczy batalie o mieszkania z dzikimi lokatorami. Choć brzmi to absurdalnie, miasto nie radzi sobie z lokatorami, którzy bez pozwolenia zamieszkują w lokalach komunalnych. Jest to o tyle uciążliwe, że w Lublinie na mieszkanie od gminy czeka się średnio 7 lat, a możliwość otrzymania go wiąże się dodatkowo z surowymi wymogami finansowymi. Dzicy lokatorzy nie obawiają się jednak konsekwencji. Nic dziwnego, w praktyce są one właściwie znikome.
Dzicy lokatorzy wymieniają zamki i mieszkają jak u siebie
Scenariusz jest zwykle podobny: ekipa remontowa przygotowuje nieruchomość dla nowych lokatorów. Po zakończeniu prac, „zainteresowani” czekają aż robotnicy opuszczą mieszkanie. Następnie dzicy lokatorzy wymieniają zamki i bezprawnie zajmują lokal przeznaczony dla innej rodziny. W głowach wielu rodaków od lat pokutuje przekonanie, że komunalne – państwowe – jest niczyje, więc nikomu się krzywda nie dzieje. Innego zdania są jednak rodziny oczekujące na przydział lokalu od miasta.
Nie ma umowy, nie ma czynszu
Z przyczyn oczywistych brak podstaw prawnych, by dzikim lokatorom naliczać opłaty za zajmowanie nieruchomości. Miasto korzysta natomiast z możliwości naliczania odszkodowania za „bezumowne korzystanie z lokalu”. Wysokość odszkodowania równa się opłacie czynszowej. Odszkodowania wpływają jednak tylko z 20% bezprawnie zajętych lokali komunalnych. W samym Lublinie problem dotyczy około 250 mieszkań.
Dzicy lokatorzy wymieniają zamki w mieszkaniach komunalnych bez oporów, bo doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w świetle prawa są lepiej chronieni niż prawni właściciele nieruchomości. W tej chwili problemu nie stanowią nawet media. Do podłączenia prądu nie zawsze jest konieczne posiadanie dokumentu potwierdzającego prawo do zamieszkiwania w danym lokalu. W dobie łączności bezprzewodowej lokatorzy mogą de facto funkcjonować bardzo komfortowo. Eksmisja dzikich lokatorów może być przeprowadzona tylko przez komornika, na mocy wyroku sądu. Sama procedura jest uciążliwa i kosztowna. Według internautów, najlepszym sposobem na niechcianych lokatorów jest regularne uprzykrzanie im życia. Trudno jednak, by po podobne środki miała sięgać gmina.
Niska szkodliwość społeczna czynu
Zgodnie z Art. 193 Kodeksu karnego:
Zapis ten nie odstrasza jednak dzikich lokatorów. Mimo, że każde bezprawne zajęcie mieszkania komunalnego zgłaszane jest policji, problemu nie udaje się rozwiązać. Okazuje się bowiem, że większość zgłaszanych spraw jest umarzana, ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu. Co zatem zrobić z dzikimi lokatorami? Jedynym legalnym sposobem jest eksmisja. Paradoks polega jednak na tym, że aby eksmitować lokatorów z jednego lokalu, należy zapewnić im inny. Zatem eksmitując dzikiego lokatora z mieszkania komunalnego, gmina musi zapewnić mu co najmniej lokal tymczasowy. Na te, niestety, najczęściej nie ma pieniędzy, podobnie jak ja mieszkania socjalne i komunalne. Nie ma lokalu tymczasowego, nie ma eksmisji i koło się zamyka. Jest to konsekwencja konstrukcji polskiego prawa.
Prawo chroni lokatorów
Trudno oczekiwać, by cokolwiek miało się zmienić na lepsze, jeśli wg klasyfikacji polskiego prawa włamanie z zajęciem to niska szkodliwość społeczna czynu. Sytuację zarządców nieruchomości utrudnił również zakaz eksmisji do noclegowni i schronisk. Dzicy lokatorzy wymieniają zamki i zajmują na wiele lat mieszkania komunalne, bo w obecnym kształcie polskie prawo znacznie lepiej zabezpiecza interesy lokatorów. Istnieje również stanowisko, że gminom zwyczajnie nie opłaca się eksmitować uciążliwych lokatorów. Dopóki zmianom nie ulegnie obowiązujący porządek prawny, jedynym legalnym sposobem na odzyskanie nieruchomości będzie postępowanie sądowe i sporo cierpliwości.
zobacz więcej:
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska



























