1. Bezprawnik -
  2. Społeczeństwo -
  3. Bank Millennium sprawdził, kiedy dzieci dostają pierwszy smartfon. Wynik zaskoczy rodziców

Bank Millennium sprawdził, kiedy dzieci dostają pierwszy smartfon. Wynik zaskoczy rodziców

Zanim dziecko dostanie pierwsze kieszonkowe, dostaje smartfon albo tablet — i to często kilka lat wcześniej. Z badania IBRiS dla Fundacji Banku Millennium wynika, że własne urządzenie ma już co trzeci przedszkolak, a z ekranów korzysta niemal każde dziecko w wieku 3–7 lat. Problem w tym, że świat finansów wchodzi do ich życia dopiero dużo później, gdy nawyki związane z technologią są już mocno ugruntowane.

Sprzęt trafia do dziecka, zanim rodzic zdąży ustalić zasady

Trzydzieści dwa procent dzieci w tej grupie wiekowej ma własny smartfon, 26 proc. — tablet. Tylko jedno na troje przedszkolaków nie posiada żadnego urządzenia. Z ekranów korzysta 96 proc. maluchów, a niemal połowa robi to codziennie przez 1–2 godziny. Co czwarte dziecko siedzi przed ekranem 3–4 godziny dziennie, a im starsze dzieci, tym te liczby rosną — wśród sześcio- i siedmiolatków odsetek korzystających regularnie z urządzeń jeszcze się zwiększa. Im wyżej w kolejnych rocznikach, tym wyraźniej widać, że dzieci mają smartfony na własność, a nie tylko okazjonalny dostęp do sprzętu rodziców.

Deklaracje rodziców kontra tablet w rękach przedszkolaka

Ciekawe jest to, że sami rodzice wcale nie uważają wieku przedszkolnego za odpowiedni moment na pierwszy sprzęt. Większość wskazuje raczej klasy 1–3 lub 4–8 szkoły podstawowej. Deklaracje i rzeczywistość rozjeżdżają się więc już na starcie — teoria mówi o szkole, praktyka pokazuje przedszkolaka z tabletem w ręku.

Sprawna obsługa aplikacji to nie to samo co samodzielność

Fundacja VERBA zwraca uwagę na zjawisko, które łatwo przeoczyć: rodzice często oceniają dziecko jako samodzielne, bo świetnie radzi sobie z obsługą urządzenia. Tyle że sprawne przełączanie aplikacji nie ma wiele wspólnego z umiejętnością podejmowania decyzji, czekania na coś czy ponoszenia konsekwencji własnych wyborów. To dwie zupełnie różne kompetencje, a pierwsza może maskować brak drugiej.

Edukacja finansowa opiera się na rozmowach, nie na narzędziach

Tu pojawia się sedno problemu. Skoro dzieci wchodzą w świat cyfrowy, zanim poznają wartość pieniądza, to od czego zależy, czy nauczą się z niego korzystać rozsądnie? Z badania wynika, że 70 proc. rodziców zamierza rozmawiać z dzieckiem o pieniądzach i oszczędzaniu, ale już tylko 44 proc. planuje sięgnąć po konkretne materiały czy zajęcia. To wprawdzie więcej niż w 2020 roku, kiedy z narzędzi korzystało 31 proc., ale wciąż mniejszość. A edukacja finansowa dzieci i młodzieży zaczyna się właśnie od takich konkretów, nie od dobrych chęci.

Ekran systematycznie, wiedza o pieniądzach okazjonalnie

Innymi słowy: dziecko dostaje ekran systematycznie i wcześnie, natomiast wiedzę o finansach — okazjonalnie i na zasadzie improwizacji. Taki układ sił nie jest przypadkowy, tylko wynika z tego, że technologia jest łatwo dostępna i nie wymaga przygotowania, a rozmowa o pieniądzach — owszem. Tymczasem okazji do nauki nie brakuje: nawet system kaucyjny dla dzieci bywa dziś traktowany jako pierwsza lekcja odkładania pieniędzy.

Najpierw klikać, potem liczyć — kolejność, która decyduje o wszystkim

Realny problem nie leży więc w samym fakcie, że dzieci mają dostęp do urządzeń — to już nieodwracalny element dzisiejszego dzieciństwa, na tyle nieodwracalny, że ustawodawca zdążył wprowadzić zakaz smartfonów w szkołach. Leży w kolejności, w jakiej dziecko poznaje świat: najpierw aplikacje i ekran, dopiero potem, i to niesystematycznie, pojęcie pieniądza i wyboru.

To, że Bank Millennium uczy oszczędzania już przedszkolaków, nie jest zresztą nowością — fundacja prowadzi ten program od dekady i przeszkoliła w nim ponad 100 tysięcy dzieci, co pokazuje, że instytucjonalne wsparcie istnieje. Pytanie, czy trafia do rodziców, zanim ci kupią dziecku pierwszy smartfon, czy dopiero po fakcie — a to jest różnica, która realnie decyduje o tym, czego dziecko nauczy się jako pierwsze: klikać, czy liczyć.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover