- Bezprawnik -
- Prawo -
- Głośna sprawa Dody. Kiedy sąd nakaże zwrot pierścionka zaręczynowego?
Głośna sprawa Dody. Kiedy sąd nakaże zwrot pierścionka zaręczynowego?
Zerwane zaręczyny zwykle oznaczają koniec wspólnych planów, ale nie zawsze kończą również sprawy majątkowe. Coraz częściej przedmiotem sporów staje się kosztowny pierścionek zaręczynowy, którego wartość nierzadko sięga kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Pojawia się więc pytanie: czy kobieta może go zatrzymać, skoro do ślubu ostatecznie nie doszło? A może były narzeczony ma prawo domagać się jego zwrotu? Choć polskie prawo nie zawiera przepisów regulujących skutki zerwania zaręczyn, nie oznacza to, że osoby wręczające pierścionek pozostają bez ochrony. W określonych sytuacjach Kodeks cywilny daje podstawy do dochodzenia jego zwrotu.
Zaręczyny nie tworzą obowiązku zawarcia małżeństwa
W przeciwieństwie do wielu zagranicznych systemów prawnych polskie przepisy nie regulują instytucji zaręczyn. Samo przyjęcie oświadczyn nie jest umową ani zobowiązaniem do zawarcia małżeństwa. Każda ze stron może zmienić zdanie, a prawo chroni swobodę decyzji o zawarciu związku małżeńskiego. Oznacza to, że nikt nie może domagać się odszkodowania wyłącznie dlatego, że druga osoba zrezygnowała ze ślubu. Nie oznacza to jednak, że bez znaczenia pozostają przekazane wcześniej kosztowne prezenty. Warto zresztą wiedzieć, że nawet gdy ktoś złamał ci serce, nie zawsze przysługuje prawo, by pozwać osobę, która złamała ci serce — roszczenia majątkowe rządzą się tu własnymi regułami.
Czy pierścionek jest zwykłą darowizną?
Najczęściej przyjmuje się, że pierścionek zaręczynowy jest darowizną w rozumieniu art. 888 Kodeksu cywilnego. Z chwilą jego wręczenia własność przechodzi na obdarowaną. Jednak coraz więcej prawników zwraca uwagę, że pierścionek zaręczynowy ma wyjątkowy charakter. Nie jest bowiem zwykłym prezentem urodzinowym czy świątecznym. Wręczany jest w konkretnym celu, czyli zawarcia małżeństwa. Jeżeli ten cel nie zostaje osiągnięty, pojawia się pytanie, czy zatrzymanie kosztownej biżuterii nadal znajduje uzasadnienie. Kwestia ta bywa źródłem sporów niezależnie od tego, czy zwrot pierścionka zaręczynowego rozpatrujemy jako obowiązek moralny, czy prawny.
Sądy coraz częściej sięgają po przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu
W doktrynie prawa cywilnego coraz większe znaczenie zyskuje pogląd, że właściwą podstawą dochodzenia zwrotu pierścionka mogą być przepisy o świadczeniu nienależnym i bezpodstawnym wzbogaceniu.
Zgodnie z art. 410 § 2 Kodeksu cywilnego świadczenie jest nienależne także wtedy, gdy odpadła podstawa jego spełnienia. W przypadku zaręczyn można argumentować, że pierścionek został wręczony wyłącznie dlatego, że strony planowały zawarcie małżeństwa. Jeżeli do ślubu nie dochodzi, cel przekazania kosztownej biżuterii przestaje istnieć.
Jak podkreślają prawnicy zajmujący się prawem cywilnym, nie oznacza to automatycznego obowiązku zwrotu pierścionka. Sąd każdorazowo bada okoliczności sprawy, wartość biżuterii, zamiar stron oraz to, czy zatrzymanie pierścionka nie prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia jednej z nich.
Głośna sprawa Dody pokazała, jak sądy podchodzą do pierścionka zaręczynowego
Najbardziej znanym w Polsce sporem dotyczącym zwrotu pierścionka zaręczynowego był konflikt Doroty Rabczewskiej (Dody) i przedsiębiorcy Emila Haidara. Po rozpadzie związku były narzeczony domagał się zwrotu platynowego pierścionka z diamentem, którego wartość media szacowały na około 200 tys. zł.
Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie, który w wyroku z 10 października 2016 r. (sygn. akt III C 147/16) przyznał rację powodowi. Sąd uznał, że pierścionek został wręczony w konkretnym celu, czyli zawarcia małżeństwa. Skoro ślub nie doszedł do skutku, odpadła podstawa świadczenia, co uzasadniało zastosowanie przepisów art. 410 § 2 w związku z art. 405 Kodeksu cywilnego, dotyczących świadczenia nienależnego i bezpodstawnego wzbogacenia. W konsekwencji sąd nakazał zwrot pierścionka.
Wyrok ten do dziś jest jednym z najczęściej przywoływanych orzeczeń dotyczących skutków majątkowych zerwania zaręczyn. Pokazuje również, że sądy coraz częściej analizują nie tylko sam fakt przekazania kosztownej biżuterii, ale przede wszystkim cel, dla którego została ona wręczona.
Rażąca niewdzięczność to zupełnie inna sytuacja
Drugą możliwą podstawą dochodzenia zwrotu pierścionka jest odwołanie darowizny z powodu rażącej niewdzięczności, o którym mowa w art. 898 § 1 Kodeksu cywilnego. Jak zauważyła w komentarzu dla „Dziennika Gazety Prawnej” adwokat Julia Jurczuk-Macek, co do zasady wręczenie pierścionka stanowi darowiznę, jednak możliwość jego odzyskania zależy od okoliczności sprawy. Jeżeli nie można wykazać rażącej niewdzięczności obdarowanej, samo odwołanie darowizny może okazać się nieskuteczne.
Samo zerwanie zaręczyn nie jest bowiem przejawem rażącej niewdzięczności. Każdy ma prawo zrezygnować z zawarcia małżeństwa. Inaczej może być wtedy, gdy zerwaniu towarzyszą szczególnie naganne zachowania wobec darczyńcy, takie jak przemoc, popełnienie przestępstwa, ciężkie znieważenie, uporczywe poniżanie czy świadome wyrządzenie poważnej szkody majątkowej. To właśnie w takich okolicznościach najłatwiej wskazać, kiedy można odwołać darowiznę skutecznie.
Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny
Nie istnieje przepis, który automatycznie nakazywałby zwrot pierścionka po zerwaniu zaręczyn. Nie ma również zasady, zgodnie z którą biżuterię zawsze zatrzymuje kobieta albo zawsze odzyskuje mężczyzna. Sąd każdorazowo analizuje wartość pierścionka, okoliczności jego wręczenia, zamiar stron, przyczynę rozstania oraz podstawę prawną dochodzonego roszczenia.
W praktyce coraz częściej rozstrzygające znaczenie mogą mieć przepisy o świadczeniu nienależnym i bezpodstawnym wzbogaceniu, choć w niektórych sprawach zastosowanie znajdą również regulacje dotyczące darowizny. Trzeba przy tym pamiętać, że skuteczne cofnięcie darowizny wymaga spełnienia ściśle określonych przesłanek.
Jedno jest pewne: choć pierścionek zaręczynowy pozostaje symbolem miłości i planowanego małżeństwa, po rozpadzie związku może stać się przedmiotem poważnego sporu majątkowego. A o tym, kto ostatecznie zachowa kosztowną biżuterię, coraz częściej decydują już nie emocje byłych narzeczonych, lecz przepisy Kodeksu cywilnego i ocena sądu.











