1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Grzywna za przestępstwo nawet 10 razy wyższa. Najmocniej odczują to najbiedniejsi

Grzywna za przestępstwo nawet 10 razy wyższa. Najmocniej odczują to najbiedniejsi

Najniższa grzywna, jaką sąd mógłby orzec za przestępstwo, wzrosłaby ze 100 do 1000 zł — taki projekt nowelizacji Kodeksu karnego przyjęła we wtorek Rada Ministrów. Górna granica również poszłaby w górę, ale znacznie wolniej; w praktyce zmiana w największym stopniu dotknęłaby więc osoby o najniższych dochodach.

Grzywna za przestępstwo według kwot sprzed prawie 30 lat. Płaca minimalna wzrosła w tym czasie niemal dziesięciokrotnie

Grzywna za przestępstwo nie jest w polskim prawie określana jedną, z góry ustaloną kwotą. Sąd najpierw decyduje, ile stawek dziennych wymierzyć (co do zasady od 10 do 540), a potem ustala wartość jednej stawki — biorąc pod uwagę m.in. zarobki skazanego, jego majątek i sytuację rodzinną. Dziś jedna stawka może kosztować od 10 do 2000 zł; po zmianie byłoby to od 100 do 10 tys. zł. Najniższa możliwa grzywna wynosiłaby zatem 1000 zł, a najwyższa w podstawowym wymiarze 5,4 mln zł.

Widełki stawki dziennej bez zmian od 1998 roku

Obecne widełki obowiązują bez zmian od 1998 r., czyli od wejścia w życie kodeksu — choć pomysły, by nowa kara grzywny wyglądała inaczej, pojawiały się już wcześniej. Płaca minimalna wynosiła wtedy 500 zł brutto; w 2026 r. to już 4806 zł, a więc mniej więcej 9,6 razy więcej. Dziesięciokrotne podniesienie dolnej granicy trzeba zatem uznać przede wszystkim za spóźnione dostosowanie przepisów do poziomu wynagrodzeń. Ministerstwo Sprawiedliwości argumentuje zresztą, że kara rzędu 100 zł pasuje raczej do wykroczenia niż do przestępstwa.

Maksymalna stawka dzienna miała być dwa razy wyższa. Resort wycofał się po konsultacjach

W pierwotnej wersji projektu, która w lipcu trafiła do konsultacji (pisaliśmy wtedy, że rząd chce skasować grzywnę od 100 zł), maksymalna stawka dzienna miała wynosić 20 tys. zł — a najwyższa grzywna sięgałaby 10,8 mln zł. Ostatecznie resort zdecydował się na 10 tys. zł, tłumacząc, że sądy w praktyce i tak nie orzekały kar bliskich maksymalnemu wymiarowi.

Wyższa minimalna grzywna uderzy w najuboższych sprawców

To wyjaśnienie dość dobrze pokazuje, kogo zmiana dotknie najbardziej. O ile w przypadku osób o wysokich dochodach górna granica rzadko miała jakiekolwiek znaczenie, o tyle dolna granica dotyczy przede wszystkim tych, którzy zarabiają niewiele lub nie mają stałego dochodu — to w ich przypadku sądy sięgają po najniższe stawki. Na ten problem zwracała uwagę m.in. Krajowa Rada Doradców Podatkowych, która w opinii do projektu wskazała, że wyższe minimum ograniczy sądom pole manewru właśnie wobec najuboższych sprawców. Można się domyślać, że część z nich nie będzie w stanie zapłacić nawet 1000 zł; niezapłacona grzywna może natomiast zostać zamieniona na pracę społecznie użyteczną albo zastępczą karę pozbawienia wolności.

Kodeks karny skarbowy wiąże grzywnę z płacą minimalną. Projekt z tego nie korzysta

Warto zauważyć, że w polskim prawie istnieje już mechanizm, który chroni grzywny przed utratą wartości. W Kodeksie karnym skarbowym stawka dzienna jest powiązana z płacą minimalną — nie może być niższa niż 1/30 jej wysokości ani wyższa niż 400-krotność tej kwoty. W 2026 r. oznacza to przedział od 160,20 zł do ok. 64 tys. zł, który co roku zmienia się automatycznie razem z najniższą krajową — podobnie zresztą jak grzywna za wykroczenie skarbowe. Mechanizm ten zyskałby jeszcze na znaczeniu, gdyby weszły w życie nowe zasady liczenia płacy minimalnej, wiążące ją ze średnim wynagrodzeniem. Nowelizacja Kodeksu karnego zostaje natomiast przy sztywnych kwotach; wydaje się więc, że za kilkanaście lat problem może wrócić w niemal identycznej postaci.

Wyższe grzywny jeszcze nie obowiązują. Nie zadziałają też wstecz

Projekt musi teraz trafić do Sejmu, a później do Senatu i na biurko prezydenta. Nowe przepisy miałyby wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu. Nawet po tej dacie osoby, które popełniły przestępstwo wcześniej, nie powinny jednak zostać ukarane według nowych widełek; zgodnie z art. 4 § 1 Kodeksu karnego sąd stosuje przepisy względniejsze dla sprawcy, czyli w tym przypadku dotychczasowe.

Wyrównanie zaległości rozłożone nierówno

Ostatecznie zmiana sprowadza się więc do wyrównania zaległości z ostatnich prawie trzech dekad — tyle że rozłożonego nierówno. Dla osób zamożnych nowa górna granica będzie głównie teoretyczna; dla skazanych o najniższych dochodach różnica między 100 a 1000 zł może okazać się bardzo odczuwalna.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover