1. Bezprawnik -
  2. Inwestowanie -
  3. Już wkrótce wejdą w życie nowe zasady zakupu złota. Zmiany za niecałe 10 miesięcy

Już wkrótce wejdą w życie nowe zasady zakupu złota. Zmiany za niecałe 10 miesięcy

Od 10 lipca 2027 r. sprzedawca metali szlachetnych będzie musiał ustalić i zweryfikować tożsamość klienta już przy gotówkowej transakcji o wartości 3 tys. euro, czyli mniej więcej 13 tys. zł. Uncja złota kosztuje dziś około 16,2 tys. zł, więc próg przekracza już zakup pojedynczej monety bulionowej — dowód trzeba będzie okazać nawet przy najmniejszym standardowym zakupie inwestycyjnym.

Próg wyznaczono w euro, ceny są w złotych. Granica anonimowości będzie się przesuwać

Zmianę wprowadza rozporządzenie (UE) 2024/1624, w branży nazywane AMLR. Rozporządzenie działa bezpośrednio, bez potrzeby przepisywania go do polskiej ustawy, i od 10 lipca 2027 r. zastąpi część krajowych rozwiązań dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy.

Kwoty zapisano jednak w euro, co ma konsekwencję, o której komunikaty branżowe rzadko wspominają: realna granica anonimowości w złotych będzie zależeć od kursu. Przy notowaniach w okolicach 4,32 zł za euro trzy tysiące euro to niespełna 13 tys. zł; gdyby złoty osłabł do 4,60 zł, ten sam próg wynosiłby już blisko 13,8 tys. zł. Nie da się przy tym ukryć, że przy obecnych cenach kruszcu jest to różnica czysto teoretyczna — jedna uncja i tak mieści się powyżej każdego z tych poziomów.

Obecnie próg wynosi 10 tys. euro. Od 2027 r. będzie wynosił już tylko 3 tys. euro

Obraz "zakupów całkowicie anonimowych” bywa przesadzony, choć rzeczywiście dzisiejsza granica leży wysoko. Polska ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy traktuje przedsiębiorcę handlującego towarami jako instytucję obowiązaną tylko w takim zakresie, w jakim przyjmuje lub dokonuje płatności gotówką o wartości co najmniej 10 tys. euro.

W praktyce oznacza to, że klient płacący dziś w kantorze kruszcowym 40 tys. zł w banknotach nie musi się legitymować, a sprzedawca nie prowadzi wobec niego żadnych czynności weryfikacyjnych. Kontrole przy większych płatnościach gotówkowych zaczną go dotyczyć dopiero po wejściu w życie AMLR.

Od lipca 2027 r. zmieni się nie tylko wysokość progu, ale i sama konstrukcja przepisu. Handlujący metalami i kamieniami szlachetnymi trafiają do katalogu podmiotów zobowiązanych jako odrębna kategoria — z obowiązkami niezależnymi od wartości pojedynczej transakcji — a próg 3 tys. euro wyznacza jedynie moment, w którym trzeba sięgnąć po dokument klienta. Tym samym różnica między stanem obecnym a docelowym jest większa, niż sugeruje samo zestawienie liczb: dotyczy tego, kto w ogóle podlega procedurom, a nie tylko od kiedy.

Biżuteria, zegarki i samochody nie mieszczą się w jednym progu

W relacjach z rynku powtarza się teza, że identyczne zasady obejmą wszystkie dobra luksusowe. Rozporządzenie definiuje jednak towary o wysokiej wartości osobno i z własnymi pułapami: wyroby jubilerskie oraz zegarki liczą się dopiero powyżej 10 tys. euro, a samochody powyżej 250 tys. euro. Można się domyślać, skąd bierze się uproszczenie — dla klienta sklepu z metalami szlachetnymi skutek jest zbliżony — ale jubiler, salon samochodowy i dealer kruszcu będą jednak działać w trzech różnych reżimach.

Kryptowaluty z najniższym progiem identyfikacji

Ostrzejszy próg dotyczy natomiast kryptowalut, gdzie identyfikacja zaczyna się od tysiąca euro. Trzeba zatem przyznać, że unijny prawodawca konsekwentnie ustawia poprzeczkę niżej tam, gdzie wartość da się przenieść bez fizycznego transportu. Raporty opisujące pranie pieniędzy w Polsce wskazują zresztą kryptowaluty i bitomaty jako jeden z głównych kanałów ukrywania gotówki.

Zapłata złotem nie ominie limitu, bo kruszec sam jest „środkiem pieniężnym”

Drugi element rozporządzenia to ogólnounijny limit transakcji gotówkowych: zakaz płatności gotówką powyżej 10 tys. euro, czyli mniej więcej 43 tys. zł, w transakcjach z przedsiębiorcą. Powyżej tej kwoty pozostaje przelew albo karta — a jeden ze szczegółów rozporządzenia wyklucza najprostszy sposób obejścia tej zasady. Za środki pieniężne uznaje się nie tylko banknoty, lecz również towary używane jako wysoce płynne nośniki wartości, a więc także sztabki i monety bulionowe. Rozliczenie się z dealerem w kruszcu zamiast w gotówce nie będzie więc sposobem na obejście limitu.

Polski limit 15 tys. zł dotyczy dziś wyłącznie firm

Polska ma już zresztą własne ograniczenie, i to niższe: transakcje między przedsiębiorcami powyżej 15 tys. zł muszą być rozliczane przez rachunek płatniczy. Konsumentów żaden taki limit płatności gotówkowych dotąd nie obejmował, a projekty jego wprowadzenia upadły. To właśnie ta grupa odczuje zmianę najmocniej — osoba prywatna po raz pierwszy zostanie objęta górną granicą wartości zakupu opłacanego banknotami.

Branża ostrzega przed szarą strefą, nadzór przeniesie się do Frankfurtu

Sprzedawcy kruszcu przekonują, że im niższy próg identyfikacji, tym większa pokusa przeniesienia części obrotu do prywatnych ogłoszeń albo poza Unię. To argument strony zainteresowanej, a nie wynik badania rynku, choć doświadczenia z innymi rynkami regulowanymi każą traktować go poważnie. Realna skala zjawiska zależeć będzie od egzekwowania przepisów, a tym zajmie się nowy urząd — AMLA z siedzibą we Frankfurcie nad Menem, który działa operacyjnie od połowy 2025 r. i ma koordynować pracę krajowych nadzorców.

Do lipca 2027 r. złoto można kupować na dotychczasowych zasadach

Do lipca 2027 r. zasady pozostają bez zmian, a kupujący ma niemal dwa lata na decyzję, czy woli sfinalizować większy zakup na dotychczasowych warunkach. Dla osób traktujących inwestycje w złoto jako wieloletnie zabezpieczenie oszczędności nowe progi będą raczej formalnością przy kasie niż realną barierą; dla tej części rynku, która ceniła sobie brak dokumentacji, będzie to natomiast zmiana odczuwalna przy każdym zakupie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover