1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Oto zawody przodujące w marnowaniu prądu i przepalaniu pieniędzy. Absurd goni absurd

Oto zawody przodujące w marnowaniu prądu i przepalaniu pieniędzy. Absurd goni absurd

Żyjemy w naprawdę ciekawych czasach. Tak naprawdę nikt nie wie, jak będzie wyglądać rynek pracy i sama praca w perspektywie najbliższych kilku, kilkunastu lat. AI jest jednocześnie użytecznym narzędziem, znienawidzonym asystentem zabierającym młodym ludziom pracę, hasłem marketingowym i celem samym w sobie – niezależnie od wszystkiego, byleby było „ejaj”.

Jakub Bilski05.06.2026 9:57
Praca

Konkursy na zużycie tokenów, czyli AI dla samego AI

Wreszcie ktoś napisał o tym głośno na X – w firmach urządzane są wprost konkursy na to, kto zużyje najwięcej tokenów w chatbotach. Firmy wykładają gigantyczne pieniądze na to, aby każdy z pracowników miał dostęp do najnowszych modeli – najlepiej jak najwyższych. Budżety rzędu setek, a nawet tysięcy dolarów miesięcznie na tokeny nie są niczym zaskakującym, jeśli zapytamy ludzi siedzących w branży. Nic dziwnego – sztuczna inteligencja dopiero się rozpędza, a kolejne modele potrafią coraz więcej.

Ale jak taki konkurs wygrać, kiedy człowiek na co dzień stara się używać modeli AI na prywatnych kontach tak, aby zżerać jak najmniej tokenów? Dochodzimy do sytuacji absurdalnych – w imię „wdrażania AI” wdraża się „narzędzia”, które nikomu, ale dosłownie nikomu się nie przydadzą.

Specjalne projekty na przepalanie tokenów

W komentarzach padły propozycje bota pytającego AI co sekundę o to, która jest godzina. Amatorka – tu trzeba czegoś ambitniejszego, to zeżre za mało tokenów. Gdybyśmy zaproponowali takie coś jako pracownicy, to zapewne skończylibyśmy zawody na szarym końcu. Mail od HR-ów? Taka opcja również jest możliwa.

Na GitHubie powstają projekty, których celem jest wyłącznie zmaksymalizowanie zużycia tokenów wykorzystywanych przez modele AI. Takie wspaniałe, „innowacyjne” pomysły można jak najbardziej wykorzystać, aby móc później pochwalić się szefowi, że jesteśmy liderami we wdrażaniu AI w firmie. To kolejny dowód na to, że ChatGPT to dopiero początek – narzędzi przybywa szybciej, niż ktokolwiek jest w stanie znaleźć dla nich sensowne zastosowanie.

A jaka jest pożyteczność takich projektów napędzanych AI? Zerowa. To zazwyczaj projekty kompletnie niezwiązane z naszym stanowiskiem czy miejscem pracy. Wszystko sprowadza się wyłącznie do tego, że pokazujemy pracodawcy, jak bardzo „do przodu” jesteśmy i jak wiele pieniędzy przepalamy na „wykorzystanie” nowoczesnych technologii.

To nie będzie trwało w nieskończoność

I wiecie co? To, że można tutaj poruszyć aspekty moralne takiego zjawiska, jak choćby zużycie prądu, wody czy marnowanie pieniędzy – to jedno. Drugie to jednak to, że takie zachowanie może doprowadzić do kompletnego zohydzenia AI firmom. Nie oszukujmy się – ludzie, którzy rozdysponowali te budżety, zapewne nie są specami od tego, jak takie narzędzia „od środka” działają. Warto przy okazji pamiętać, że ChatGPT ogłupi nas tak samo jak TikTok, jeśli zaczniemy go używać bez żadnego pomysłu.

Co jeśli po wydaniu takich gigantycznych pieniędzy nie osiągną żadnych zadowalających efektów? Cięcia na samo AI do minimum? Tak, żeby wszyscy ci, którzy uczciwie wykorzystywali AI do swoich zadań, nie przepalając bez sensu tokenów, mieli później utrudnioną pracę?

Przyzwyczailiśmy się do AI – co dalej z rynkiem pracy?

Nie będzie odkryciem Ameryki, że jako ludzie zdążyliśmy się mocno do AI przyzwyczaić. Wiele zadań, które wcześniej robiliśmy ręcznie, oddelegowaliśmy modelom językowym i agentom. I teraz co? To wszystko miałoby zniknąć albo zostać drastycznie ograniczone? A może wdroży się inną wersję AI, która nie będzie już nowszym modelem, a skrótem od „Another Indian” – bo tańszy, pracujący więcej. A jak dobrze wiemy, takie historie nie są moim wymysłem – wystarczy spojrzeć, jak nowe zestawienie zawodów AI pokazuje skalę nadchodzących zmian, czy jak realne jest to, że AI zabierze twoją pracę, jeśli postawimy wyłącznie na powtarzalność.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu