1. Home -
  2. Finanse -
  3. Oszuści używają twojego numeru telefonu do prania pieniędzy. Bo masz BLIKA, prawda?

Oszuści używają twojego numeru telefonu do prania pieniędzy. Bo masz BLIKA, prawda?

Przestępcy wymyślili sobie nową metodę oszustwa. Przelewają ofierze pieniądze na konto, a później do niej dzwonią z prośbą o zwrot pieniędzy na inny numer telefonu. A gdyby tak niczego im nie oddawać i zachować środki dla siebie? Niestety nie powinniśmy tego robić.

Rzecznik Finansowy ostrzega przed nowym mechanizmem oszukiwania Polaków przez przestępców

Trzeba przyznać, że kreatywność oszustów działających za pomocą środków masowej komunikacji jest na swój perwersyjny sposób godna uznania. Rzecznik Finansowy informował niedawno o wymyśleniu przez nich kolejnej metody na wyciąganie od nas pieniędzy. Tym razem mamy do czynienia z dość skomplikowanym mechanizmem służącym zacieraniu śladów innego przestępstwa.

Nowy mechanizm oszustwa z użyciem BLIKA polega na zamieszczeniu przez przestępców fikcyjnego ogłoszenia sprzedaży jakiegoś przedmiotu. Gdy do oszusta zgłosi się osoba zainteresowana zakupem, „sprzedawca" proponuje płatność BLIKIEM na numer telefonu.

Nie jest to jednak numer oszusta, lecz przypadkowej osoby. Warto w tym miejscu przypomnieć, jak działa przelew na telefon BLIK – wystarczy znać sam numer, by w kilka sekund przesłać komuś pieniądze, bez konieczności podawania numeru konta. Jeśli taki przelew trafi na nasze konto, a my – niczego nieświadomi – zwrócimy pieniądze nadawcy, to możemy stać się trybem w przestępczej machinie. To z kolei może oznaczać konieczność składania przez nas zeznań na policji czy w prokuraturze.

Jak dokładnie działa ten schemat?

Innymi słowy: oszustwo na przelew BLIK na telefon polega na wyłudzenie pieniędzy od nabywcy nieistniejącego produktu. Trafiają one następnie na zupełnie przypadkowy numer telefonu. Dzwonią na niego sprawcy, by poprosić o zwrot na zupełnie inny numer, który już należy do nich. Twierdzą, że to oni przelali pieniądze przez pomyłkę.

Mechanizm ten sprawia, że to oszukany nabywca w pierwszej kolejności będzie doszukiwał się oszustwa u właściciela pierwszego numeru telefonu. W tym czasie przestępcy mogą spokojnie wypłacić środki, a później jakoś je wyprać. Nie jest to zresztą jedyny sposób, w jaki przestępcy wykorzystują popularny system płatności – warto znać także inne warianty kradzieży na BLIK, polegające choćby na wyłudzaniu kodów przez przejęte konta na Facebooku.

Rzecznik Finansowy wyraźnie radzi, by pod żadnym pozorem nie ulegać namowom przestępców i nie przelewać środków BLIK-iem na telefon na inny numer niż ten, z którego do nas trafiły. Sugeruje także wybór formalnej ścieżki z udziałem banku "nadawcy".

Co zrobić, gdy ktoś prosi nas o zwrot środków?

Co należy zrobić, gdy ktoś prosi nas o zwrot środków? W sieci można znaleźć szereg różnych porad, ale nie każda z nich jest właściwa i w pełni bezpieczna. Rzecznik Finansowy przypomina, że co do zasady nie powinniśmy samodzielnie zwracać otrzymanego przelewu.

Jak radzi Dawid Rapkiewicz, Dyrektor Departamentu Klienta Rynku Bankowego i Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego: – Jeśli otrzymamy nieoczekiwany przelew, nie zwracamy go nadawcy, a przede wszystkim nie dokonujemy przelewu na inne wskazane konto. Najbezpieczniejszą opcją jest poproszenie nadawcy o kontakt ze swoim bankiem i poinformowanie o omyłkowym przelewie. Wówczas to bank zwróci się do nas z prośbą o zwrot środków i to do banku będziemy dokonywać zwrotu.

Korzystając z tej procedury, zachowujemy pełną anonimowość, a pieniądze przekazujemy na specjalny rachunek techniczny. Dzięki czemu mamy pewność, że nie uczestniczymy w nielegalnym transferze pieniędzy ani nie przekazujemy osobom trzecim swoich danych osobowych. Odbiorca omyłkowego przelewu nie poniesie też żadnych kosztów związanych ze zwrotem środków. Co ważne, w przypadku kradzieży pieniędzy z konta bankowego bank ma obowiązek zwrócić środki okradzionemu klientowi – dlatego tym bardziej warto, by cała procedura przebiegała oficjalną drogą.

Próbując wykorzystać oszustwo na przelew BLIK na telefon do wzbogacenia się sami popełniamy przestępstwo

Skoro już wiemy o istnieniu przestępczego mechanizmu, to możemy się zastanowić nad alternatywami. Co w sytuacji, gdybyśmy postanowili zatrzymać sobie środki, które trafiły na nasze konto? Teoretycznie przestępcy nie upomną się o nieswoje pieniądze przed organami ścigania. Problem tkwi jednak w pierwszej części mechanizmu.

Zatrzymanie cudzych pieniędzy to przestępstwo przywłaszczenia

Nie da się ukryć, że mamy do czynienia ze środkami, które zostały komuś skradzione. Ściślej mówiąc: osobie, która przelała te pieniądze na nasz numer telefonu, myśląc, że w ten sposób płaci za zakupy. Tym samym sami okradamy zupełnie niewinnego człowieka. Warto dodać: takiego, który dysponuje naszym numerem telefonu. Oznacza to duże prawdopodobieństwo przykrych konsekwencji prawnych.

Zatrzymując pieniądze od nieznanego nadawcy, popełniamy przestępstwo kradzieży. Zgodnie z art. 278 §1 kodeksu karnego: "Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Można oczywiście próbować argumentować, że weszliśmy w posiadanie tych środków w sposób legalny, ale wówczas ugramy co najwyżej zmianę kwalifikacji prawnej czynu na przestępstwo przywłaszczenia z art. 284 §1 tej samej ustawy:

Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Maksymalne zagrożenie karą jest niższe, ale w żadnym wypadku nie stanowi to argumentu, by porywać się na przelane nam na skutek namowy przestępców środki. Nie sposób nie wspomnieć po raz kolejny o tym, jak bardzo niemoralnym czynem byłaby próba ich przejęcia.

Najlepsza opcja to procedura bankowa

Załóżmy jednak, że chcemy mieć problem z głowy możliwie szybko i bez uciekania się do bardziej formalnych i skomplikowanych procedur. Jedyną alternatywę do "bankowego" rozwiązania zaproponowanego przez Rzecznika Finansowego jest zwrot niechcianego przelewu z powrotem do nadawcy. Przy czym łatwo dostrzec jej mankamenty. Ofiara może jeszcze nie wiedzieć, że została oszukana i przelać środki na inny numer wskazany przez przestępców.

My zaś nie będziemy mieli pewności, że numer, z którego przyszły pieniądze rzeczywiście nie należy do nich. Warto też pamiętać, że przestępcy często podszywają się pod pracownika banku, by uwiarygodnić prośbę o przelew – dlatego każdy nieoczekiwany kontakt telefoniczny w sprawie pieniędzy powinien wzbudzać naszą czujność. Właśnie dlatego propozycja Rzecznika Finansowego wydaje się najbardziej racjonalnym podejściem do problemu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi