1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Zamiast butów za 99 zł dostała pocięte szmaty. Tę lukę w usługach Poczty Polskiej wykorzystują oszuści

Zamiast butów za 99 zł dostała pocięte szmaty. Tę lukę w usługach Poczty Polskiej wykorzystują oszuści

Czy natknęliście się kiedyś na podejrzany sklep internetowy oferujący wyłącznie wysyłkę towarów za pobraniem przez Pocztę Polską? Takie informacje powinny stanowić poważny sygnał alarmowy. Współczesne sklepy zwykle nadają paczki przez firmy kurierskie i preferują płatność z góry. Przekonała się o tym seniorka, która zamiast butów za 99 zł otrzymała w przesyłce za pobraniem pocięte materiały.

Wysyłka towarów wyłącznie za zaliczeniem przez Pocztę Polską może być pułapką na starsze osoby

Władysława, moja znajoma emerytka, niedawno zobaczyła w internecie reklamę sandałów za 99 zł, które się jej spodobały – idealnych dla kobiety w starszym wieku. Po kliknięciu na estetyczną grafikę została przekierowana do prostego sklepu internetowego.

Miał go prowadzić podmiot realizujący wysyłkę towaru wyłącznie za pobraniem za pośrednictwem Poczty Polskiej. Emerytkę to ucieszyło – nie korzystała bowiem z bankowości internetowej, a usługi państwowego operatora darzyła sporym zaufaniem.

Postanowiła więc złożyć zamówienie. Niestety, gdy przesyłka nadeszła, nie znalazła w niej zamówionych butów. Zamiast tego w środku znajdowały się kawałki bezużytecznej tkaniny. Nie była w tym odosobniona – klienci oczekujący na przesyłkę za pobraniem mają powody do obaw, bo oszuści coraz częściej sięgają po tę metodę.

Finalnie Władysława straciła 99 zł, a sprawa została zgłoszona na policji. Sklep zdążył przed tym zniknąć z sieci. Jego dane zaś okazały się fałszywe.

Paczka za zaliczeniem to legalna usługa Poczty Polskiej, ale szczegóły jej świadczenia przyciągają przestępców

Wynika to z tego, że odpowiednio zorganizowane nadawanie przesyłek przez publicznego operatora zapewnia większą anonimowość. Klienci Poczty Polskiej nie muszą np. mieć z nią podpisanej umowy, co stanowi standard na rynku usług kurierskich.

Żeby wysłać pakunek, wystarczy ręcznie uzupełnić etykietę, a za paczki można zapłacić gotówką. Nawet jeśli tożsamość nadawców bywa przy tym weryfikowana, przesyłki do placówki często przynosi tzw. słup – a kara za bycie słupem rzadko powstrzymuje osoby w trudnej sytuacji, np. bezdomne.

Najbardziej zaskakujące okazuje się jednak to, że Poczta Polska nie wymaga do realizacji przedstawionych usług posiadania konta bankowego do wypłaty pieniędzy.

Gotówka trafia wprost do oszusta

Po odbiorze przesyłek przez zamawiających przestępcy mogą więc otrzymać środki w gotówce. Wystarczy, że podadzą adres, a przyniesie je tam listonosz. W teorii doręczyciele powinni weryfikować tożsamość osób odbierających pieniądze z pobrań. W praktyce często nie mają na to czasu.

Poszkodowany, który zorientuje się w porę, może próbować ratować pieniądze – możliwe bywa wstrzymanie przelewu przy płatności za pobraniem, choć wymaga to szybkiego działania i współpracy policji oraz poczty.

Seniorów należy uświadamiać, jak działają oszustwa za pobraniem

O zakupach w sieci wiedzą oni już coraz więcej. Popularne poradniki zawierają jednak różne luki. Zapewne dzieje się tak dlatego, że zwykle są one zobiektywizowane i nie pojawiają się w nich nazwy firm. Warto więc dopowiedzieć, jak sprawdzić wiarygodność sklepu internetowego, zanim złoży się zamówienie.

Tymczasem doświadczenie pokazuje, że może to być poważny błąd. Oferta Poczty Polskiej stanowi bowiem na rynku usług logistycznych odrębne zjawisko.

Choć nietypowa w kontekście firm kurierskich opcja czasem może się przydać, wynikające z niej konsekwencje są bardzo dotkliwe. Nie jest to zresztą jedyny problem państwowego operatora – bywa, że i uczciwym klientom Poczta Polska każe łapać się za głowę. Jeśli chce przetrwać, powinna jak najszybciej zmienić zasady nadawania paczek za pobraniem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover