- Bezprawnik -
- Praca -
- Koniec darmowych staży. Rząd dopuszcza, że część wydatków na pensje pokryje państwo
Koniec darmowych staży. Rząd dopuszcza, że część wydatków na pensje pokryje państwo
Projekt ustawy o stażach trafia na posiedzenie Stałego Komitetu Rady Ministrów, a wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Marek Gzik przyznał w rozmowie z PulsHR, że rozważane jest finansowe wsparcie państwa dla organizacji staży. To pierwszy sygnał, że rachunek za likwidację darmowych praktyk nie obciąży wyłącznie firm. O to, kto ostatecznie go pokryje, spierają się dziś rząd i przedsiębiorcy.
Umowa o pracę zamiast nieformalnej praktyki – co zmienią nowe przepisy o stażach?
Przepisy przygotowane przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej wprowadzają zakaz bezpłatnych staży. Stażysta ma dostać nie mniej niż 65 proc. pensji minimalnej za pełny miesiąc, a podstawą współpracy ma być umowa o staż, czyli umowa o pracę na czas określony. Dochodzi do tego obowiązek wyznaczenia opiekuna i przygotowania programu, a maksymalny czas trwania stażu to pół roku.
Sama stawka jest jednak mniejszą częścią problemu. Staż po zmianach przestaje być doraźnym przyuczeniem do zawodu, a zaczyna przypominać zwykły etat z niższą pensją i pełnym zestawem formalności kadrowych. Firma, która do tej pory przyjmowała studenta na trzy miesiące bez większych procedur, musiałaby przejść niemal tę samą ścieżkę co przy zwykłej rekrutacji.
Kto zapłaci za staże? Państwo rozważa dopłaty
Przez lata koszt zdobycia pierwszego doświadczenia zostawał po stronie młodego człowieka, który decydował się na bezpłatne staże i pracował za nic. Nowe przepisy przesuwają go do firmy. Słowa prof. Gzika dopuszczają jeszcze jeden wariant: część wydatku pokryje państwo. Wiceminister zastrzega przy tym, że gospodarzem projektu pozostaje resort rodziny, prace nad ostateczną wersją cały czas trwają, a zmian w dokumencie nie można wykluczyć. Ani formy ewentualnej dopłaty, ani jej wysokości na razie nikt nie podał.
Bezrobocie młodych rośnie: ogółem 3,2 proc., wśród młodych 11 proc.
Skalę problemu widać w statystykach rynku pracy. W drugim kwartale 2026 r. stopa bezrobocia według BAEL sięgnęła 3,2 proc., czyli o 0,4 pkt proc. więcej niż dwanaście miesięcy wcześniej. W przedziale wiekowym od 15 do 24 lat wskaźnik dobił do 11 proc. Różnica między tymi wartościami nie bierze się z braku miejsc pracy, tylko z trudności z samym wejściem na rynek.
Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk mówi o tym wprost: na bezpłatny staż trwający kilka miesięcy mogą dziś pozwolić sobie głównie ci, którzy mają wsparcie rodziny i mieszkają w większym ośrodku. Kłopot w tym, że reforma pojawia się w momencie, w którym bezrobocie młodych już rośnie, a podniesienie kosztu pierwszego zatrudnienia może ten wzrost przyspieszyć.
Małe i średnie firmy nie mają kim obsadzić roli opiekuna stażysty
Najgłośniej protestuje sektor małych i średnich firm. W takich firmach nie ma rozbudowanych działów kadrowych, więc napisanie programu stażu i opieka nad stażystą oznaczają oderwanie kogoś od bieżących zadań. Konfederacja Lewiatan kwestionuje samą konstrukcję przepisów: skoro staż ma służyć nauce, a nie świadczeniu pracy, to umowa o pracę jest według organizacji niewłaściwym narzędziem. Piotr Rogowiecki z Pracodawców RP ostrzega z kolei, że kolejne obowiązki nakładane na przedsiębiorców mogą przynieść skutek odwrotny do zamierzonego, zwłaszcza że absolwentom i tak coraz trudniej zaczepić się w pierwszej pracy.
Dopłaty do staży z budżetu: deklaracja bez mechanizmu
Z całej rozmowy najwięcej zmienia jedno zdanie o pieniądzach z budżetu, bo przesuwa odpowiedzialność za sfinansowanie startu zawodowego absolwentów. Dopóki jednak nie pojawi się konkretny mechanizm i konkretna kwota, pracodawcy będą planować przy założeniu, że płacą sami. A od tego założenia zależy, ile staży w ogóle zostanie zorganizowanych, gdy ustawa o stażach wejdzie w życie. Resort nauki deklaruje, że staże mają dawać absolwentom praktyczne przygotowanie, a firmom szansę na sprawdzenie początkujących pracowników przy niższych kosztach. Czy jedno i drugie da się pogodzić, rozstrzygnie dopiero ostateczna wersja projektu.










