1. Home -
  2. Gospodarka -
  3. Idą ciężkie czasy dla przemysłu alkoholowego. Pokolenie Z coraz częściej rezygnuje z picia

Idą ciężkie czasy dla przemysłu alkoholowego. Pokolenie Z coraz częściej rezygnuje z picia

Jeszcze kilkanaście lat temu alkohol był niemal nieodłącznym elementem życia towarzyskiego młodych ludzi. Imprezy, spotkania ze znajomymi czy weekendowe wyjścia do klubów często kręciły się wokół piwa, wina lub mocniejszych trunków. Dziś ten obraz coraz bardziej się zmienia. Pokolenie Z, czyli osoby urodzone po 1995 roku, wyraźnie ogranicza spożycie alkoholu, a niektórzy wręcz całkowicie z niego rezygnują.

Nowe pokolenie, nowe problemy - przynajmniej dla przemysłu alkoholowego

Badania przeprowadzone w wielu krajach sugerują, że młodzi ludzie coraz częściej nie piją alkoholu lub piją go rzadziej niż ich rodzice i dziadkowie, gdy ci byli w tym samym wieku. Raport publikowany przez The BMJ opiera się m.in. na danych NHS (National Health Service) z Anglii, z których wynika, że aż 25% osób w wieku 16-24 lat nie miało styczności z alkoholem w ciągu ostatniego roku. To najwyższy odsetek wśród wszystkich grup wiekowych. Dla porównania w 2011 roku odsetek abstynentów w tym przedziale wynosił wyraźnie mniej, bo 19%.

Podobne obserwacje mają miejsce na drugim końcu świata. W Australii duże badanie na ponad 23 000 osób pokazuje, że pokolenie Z jest aż prawie 20 razy bardziej skłonne do całkowitej rezygnacji z alkoholu niż pokolenie baby boomers, a więc osób urodzonych w latach 1946-1964. Podobne zjawisko obserwujemy także w Polsce.

Już pod koniec 2024 roku portal stopuzaleznieniom.pl przytaczał dane o obserwowanych mniejszych spożyciach alkoholu przez ludzi młodych. Według dostępnych badań, pokolenie Z spożywało o 20% mniej alkoholu niż wcześniejsze generacje.

Globalne dane z badań behawioralnych pokazują też spadek popularności alkoholu na uczelniach i wśród młodych dorosłych w USA. Liczba studentów niepijących alkoholu wzrosła z około 20 do 28% w ciągu zaledwie jednej dekady.

Dlaczego młodzi piją mniej i co to oznacza?

Często tłumaczy się to większą świadomością dotyczącą skutków spożywania alkoholu. I dobrze.

Jeszcze w latach 90., gdy nie było powszechnie dostępnego internetu, a tym bardziej smartfonów, ówczesna młodzież często sięgała po alkohol i innego rodzaju używki choćby z ciekawości, ale też z powodu gorszych perspektyw. Dzisiejszy nastolatek ma inne możliwości i zainteresowania w postaci social mediów czy całego internetu, które zajmują mu wolnego sporo czasu. Bycie w sieci nie jest tylko dodatkiem, lecz nieodłącznym elementem życia.

Pokolenie Z dba o swój wizerunek, a strach przed staniem się "bohaterem" memów czy kompromitującego filmiku wrzuconego do sieci jeszcze bardziej zniechęca do sięgania po alkohol. Młodzi ludzie coraz częściej sięgają jednak po napoje bezalkoholowe, a trend ten bardzo szybko uchwycili producenci np. piw 0%, które w ostatnich latach pojawiły się na półkach sklepowych w niezliczonych odmianach smakowych.

To, co jest zdrowsze dla społeczeństwa, jest zarazem zagrożeniem dla całego przemysłu alkoholowego. Możliwe, że koncerny gorzelnicze i piwowarskie będą musiały zmienić swoją strategię, aby przetrwać ze względu na kurczącą się liczbę konsumentów. Jeśli trend się utrzyma, na rynku będzie coraz więcej osób stroniących od alkoholu. A przecież sam sektor spirytusowy jest znaczący dla polskiej gospodarki, której wpływy do budżetu z tytułu podatków wynoszą co roku około 15,5 mld złotych.

Co przyniesie przyszłość? Możliwe, że wyjściem awaryjnym dla całego sektora będzie dalsze poszerzanie oferty napojów nisko- i bezalkoholowych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi