1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Przełomowy wyrok w sprawie nieautoryzowanych transakcji. Bank będzie musiał oddać klientowi pieniądze

Przełomowy wyrok w sprawie nieautoryzowanych transakcji. Bank będzie musiał oddać klientowi pieniądze

Sąd Okręgowy w Łodzi nakazał bankowi oddanie przedsiębiorcy 114 tys. zł po tym, jak z jego firmowego konta zniknęło 95 tys. zł w wyniku wycieku danych karty płatniczej. Co istotne, sąd uznał, że to instytucja finansowa - a nie poszkodowany klient - musi udowodnić, że sporne operacje rzeczywiście zostały autoryzowane. O sprawie pisze "Rzeczpospolita".

Pieniądze znikały nocą. Wszystko trafiało do egzotycznych odbiorców

Cała historia zaczęła się od serii nieautoryzowanych obciążeń rachunku należącego do spółki z branży gastronomicznej. Trzeba przyznać, że schemat działania sprawców był dość charakterystyczny - z konta wyprowadzono środki w blisko 160 drobnych transakcjach, realizowanych w nocy na rzecz podmiotów z odległych, egzotycznych krajów. Rozbicie kwoty na wiele niewielkich płatności sprawia (można się domyślać), że pojedyncze obciążenie nie wzbudza takiej czujności jak jedna duża operacja. W sumie z firmowego rachunku zniknęło 95 tys. zł.

To właśnie ten mechanizm - drobne, nocne, kierowane za granicę przelewy - zdaniem prawników powinien zostać wychwycony znacznie wcześniej. Nie da się bowiem ukryć, że banki same chętnie podkreślają, jak zaawansowanych narzędzi używają do wyłapywania nietypowych zachowań klientów.

Spór nie o to, kto kliknął, lecz o to, kto musi to udowodnić

Wyjątkowy charakter wyroku polega na tym, że większość podobnych spraw rozbija się o zupełnie inne pytanie - czy zakwestionowane operacje zostały zatwierdzone przez samego klienta. Tutaj punkt ciężkości przesunął się w stronę kwestii dowodowej.

Bank bronił się argumentem, że transakcje zostały prawidłowo potwierdzone kodami SMS, a więc należy uznać je za ważne i skuteczne. Problem w tym, że - jak opisuje "Rzeczpospolita" - instytucja nie potrafiła tego wykazać. Sąd Okręgowy w Łodzi uznał z kolei, że nocne przelewy do egzotycznych odbiorców powinny zostać potraktowane jako podejrzane, a sam fakt powołania się na procedurę autoryzacji niczego jeszcze nie przesądza. Należy zaznaczyć, że to właśnie na banku - zgodnie z przepisami o usługach płatniczych - spoczywa obowiązek udowodnienia, że dana operacja została autoryzowana przez użytkownika.

Biometria behawioralna, która powinna była zadziałać

Mecenas Ewa Hanusz-Gintowt, reprezentująca poszkodowaną spółkę, zwróciła w rozmowie z "Rzeczpospolitą" uwagę na rzecz pozornie oczywistą - opisany mechanizm powinien być bankowi doskonale znany. Instytucje finansowe chwalą się przecież nie tylko dwuetapowym uwierzytelnianiem, ale również tzw. biometrią behawioralną, która automatycznie wychwytuje odbiegające od normy zachowania i blokuje wątpliwe płatności. Skoro takie zabezpieczenia istnieją, trudno wytłumaczyć, dlaczego seria nocnych, zagranicznych mikropłatności nie uruchomiła żadnego alarmu.

Warto przy tym zauważyć, że pierwotnie - wobec roszczenia sięgającego niemal 100 tys. zł - bank miał zaproponować przedsiębiorcy zwrot zaledwie 5 tys. zł. Ostatecznie sąd zasądził 114 tys. zł, na co złożyły się utracone środki oraz odsetki.

Co to znaczy w praktyce?

Dla klientów - zarówno firm, jak i osób prywatnych - płynie z tego konkretny wniosek. W razie nieautoryzowanych transakcji to nie poszkodowany ma udowadniać, że niczego nie zatwierdzał; ciężar wykazania prawidłowej autoryzacji leży po stronie banku. Powołanie się przez instytucję na "kody SMS" bez przedstawienia dowodu może okazać się niewystarczające.

Co można zrobić po zauważeniu podejrzanych obciążeń?

  1. Niezwłocznie zgłosić sprawę bankowi i zażądać zablokowania karty oraz rachunku.
  2. Złożyć pisemną reklamację, wskazując konkretne, niezautoryzowane operacje.
  3. Zachować całą korespondencję i potwierdzenia zgłoszeń (przydadzą się jako dowody).
  4. W razie odmowy zwrotu rozważyć skargę do Rzecznika Finansowego lub drogę sądową.
Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi