- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Dobre relacje z sąsiadami po prostu się opłacają
Dobre relacje z sąsiadami po prostu się opłacają
W dzisiejszych czasach coraz rzadziej mamy relacje z sąsiadami. W skali całej Polski bywa z tym różnie. Istnieją ludzie, którzy świetnie znają swoich sąsiadów i ci utrzymujący kontakty z częścią tego grona. Ale panujące trendy wskazują na coraz większą anonimowość takich relacji, a właściwie ich brak. Szkoda, bo posiadanie zaufanych sąsiadów bardzo ułatwia życie.

Wielu ludzi zna swoich sąsiadów, ale trend to anonimowość kontaktów między mieszkańcami
Kontakty sąsiedzkie stanowią zróżnicowane w skali naszego kraju zjawisko – zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w blokach. Ludzie mieszkający blisko siebie zwykle najlepiej znają się na wsiach i w mniejszych miejscowościach. Choć i to powoli się zmienia.
Bo na wsiach i w małych miejscowościach coraz częściej pojawia się ludność napływowa. A to upowszechnia nowe zwyczaje. W miastach bez wątpienia stosunki między sąsiadami są bardziej anonimowe, ale i z tym bywa różnie.
Dla przykładu w małych blokach, w których większość mieszkańców to właściciele, wiele osób dobrze się zna. Brak relacji z sąsiadami częściej dotyczy dużych budynków wielorodzinnych, tzw. wieżowców, oraz tych oddanych do użytku przez deweloperów w ostatnich latach.
Jeśli mówimy sąsiadom „dzień dobry”, nie oznacza to, że ich znamy
Zbudowanie kontaktów z najbliższym otoczeniem nie jest łatwe, bo wymaga czasu, a większości z nas go brakuje. Ale wiele w tym obszarze mogą zmienić nawet spontaniczne rozmowy przy okazji np. wychodzenia na spacer z psem, nieco wykraczające poza niezbędne „dzień dobry”.
Niektórzy kłaniają się sobie w ten sposób latami, nigdy nie zamieniając ze sobą ani słowa. A mówienie sąsiadowi „dzień dobry” nie oznacza przecież, że go znamy
Oczywistością wydaje się to, że ze zwykłego szacunku dla otaczających nas ludzi powinniśmy choć trochę ich poznać. Jednak niezależnie od tego relacje z sąsiadami dają nam liczne korzyści.
Kontakt z sąsiadami służy naszemu dobru
Sąsiedzi mogą chociażby czuwać nad naszą nieruchomością, gdy jesteśmy nieobecni, a my możemy się im tym odwzajemnić. Jeśli mamy z nimi dobry kontakt, zwykle chętniej też poprą nasze postulaty na zebraniach wspólnoty mieszkaniowej.
Mogą również okazjonalnie odebrać nasze przesyłki od kurierów, gdy nas nie ma, lub zachować czujność w przypadku naszych zaniedbań, jeśli np. zapomnimy o zabraniu z balkonu prania przed burzą.
Prawdą jest, że w realiach dzisiejszych czasów częste rozmowy z sąsiadami przy każdym przypadkowym spotkaniu mogą być uciążliwe. Jednak osoby, które mieszkały w wielu różnych miejscach, wskazują na to, że zbyt bliskie relacje z nimi są lepsze od ich braku.
Załóżmy, że w awaryjnej sytuacji wyszliśmy w pośpiechu z mieszkania, a później zastanawiamy się, czy zamknęliśmy drzwi. Znając swoich sąsiadów, w takiej sytuacji po prostu będziemy mogli do nich zadzwonić i ich o to zapytać. Ci, którzy nie wiedzą, kto mieszka za ścianą, nie mają takiej możliwości.
06.06.2026 10:20, Piotr Janus
06.06.2026 9:02, Rafał Chabasiński
06.06.2026 8:00, Rafał Chabasiński
06.06.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
06.06.2026 6:05, Mateusz Krakowski
05.06.2026 16:07, Piotr Janus

Kupują zniszczone książki za 20 zł i sprzedają na Allegro o kilkaset procent drożej. Oto legalny trik
05.06.2026 15:18, Aleksandra Smusz
05.06.2026 14:29, Marcin Szermański
05.06.2026 13:41, Rafał Chabasiński
05.06.2026 12:54, Joanna Świba
05.06.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 11:19, Piotr Janus
05.06.2026 10:31, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 9:57, Jakub Bilski
05.06.2026 9:21, Mateusz Krakowski
05.06.2026 8:37, Mateusz Krakowski
05.06.2026 7:44, Aleksandra Smusz

Mówi, że mieszkając z partnerem, oszczędza 2000 zł miesięcznie. Proste obliczenia pokazały, że się myli
05.06.2026 6:58, Aleksandra Smusz
04.06.2026 9:20, Joanna Świba
04.06.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.06.2026 7:53, Aleksandra Smusz
04.06.2026 7:07, Aleksandra Smusz
03.06.2026 15:43, Marek Śmigielski
03.06.2026 14:57, Joanna Świba
03.06.2026 14:09, Piotr Janus
03.06.2026 13:22, Rafał Chabasiński

Zapłacili fiskusowi 112 tys. zł przez jeden brakujący papierek. Trybunał przyznał im rację, a pieniędzy nadal nie ma
03.06.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
03.06.2026 11:42, Aleksandra Smusz


























