- Bezprawnik -
- Finanse -
- Rośniemy trzy razy szybciej niż Europa. Haczyk kryje się w umowach, których nikt nie czyta
Rośniemy trzy razy szybciej niż Europa. Haczyk kryje się w umowach, których nikt nie czyta
Polskie firmy sięgnęły w 2025 r. po leasing o wartości 28,2 mld euro, co dało nam piąte miejsce w Europie, tuż za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Włochami. Najnowsze statystyki Leaseurope pokazują też, że tylko w Wielkiej Brytanii przedsiębiorcy opierają inwestycje w maszyny i pojazdy na leasingu mocniej niż nad Wisłą. Branża ogłasza sukces. Warto jednak przyjrzeć się, co te liczby naprawdę mówią o kondycji małych i średnich firm.
Polska na tle rynku leasingu w Europie
Leaseurope, czyli europejska federacja stowarzyszeń leasingowych, policzyła, że w 2025 r. na całym kontynencie zawarto nowe umowy na 464 mld euro, o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Polski rynek urósł w tym czasie o 9,9 proc., a więc ponad trzy razy szybciej. Wyniki szeroko nagłaśnia Związek Polskiego Leasingu, organizacja reprezentująca firmy leasingowe, które na tym wzroście po prostu zarabiają. Trudno się dziwić entuzjazmowi, ale trzeba go brać z poprawką.
Pierwsza poprawka dotyczy waluty. Mówimy o wartościach nominalnych w euro, bez uwzględnienia inflacji i wahań kursu złotego, co zaznaczają także media branżowe omawiające raport. Druga to kontekst regionalny. Według Leaseurope cała Europa Środkowo-Wschodnia zwiększyła nowe finansowanie o 10,4 proc., do 57,8 mld euro. Polska rośnie więc mniej więcej w tempie swojego regionu, a nie wyjątkowo na jego tle. Szybciej niż Zachód rozwijają się po prostu gospodarki, które wciąż nadrabiają zaległości inwestycyjne.
Pisaliśmy już o tym, jak wyglądał rozwój leasingu w Polsce w poprzednich latach. Ten trend trwa, choć dynamika wyraźnie wyhamowała w porównaniu z okresem dwucyfrowych wzrostów.
42 proc. inwestycji w leasingu, czyli spadek, o którym się nie mówi
Najciekawsza liczba to udział leasingu w finansowaniu inwestycji w maszyny, urządzenia i pojazdy. Według Leaseurope w Polsce wynosi on 42 proc., wobec średnio 28 proc. w Europie. Wyżej jest tylko Wielka Brytania z wynikiem 44 proc., dalej plasują się Szwecja (40 proc.), Francja (33 proc.), Niemcy (28 proc.) i Włochy (19 proc.).
Prezeska ZPL Monika Constant w komentarzu do raportu podkreśla właśnie ten wskaźnik: „Szczególnie istotny jest jednak udział leasingu w finansowaniu inwestycji. W Polsce sięga on 42 proc., co pokazuje, jak ważnym narzędziem finansowania ruchomości jest leasing dla przedsiębiorców”.
Rok temu ten sam wskaźnik za 2024 r. wynosił jednak dla Polski 44 proc., co według ówczesnych relacji PAP i Bankier.pl dawało nam pierwsze miejsce w Europie. Teraz jesteśmy drudzy. Zmiana nie jest dramatyczna, ale pokazuje, że udział leasingu w inwestycjach nie rośnie bez końca. Szkoda, że w optymistycznym przekazie branży to umyka.
Dlaczego MŚP wybierają leasing zamiast kredytu
Z danych przytaczanych przez ZPL wynika, że małe i średnie firmy odpowiadają za 73 proc. wartości nowego finansowania dla klientów biznesowych w Polsce. Średnia w krajach, które podały takie dane do Leaseurope, to 71 proc. Badanie SAFE Komisji Europejskiej pokazuje z kolei, że w 2025 r. 47 proc. unijnych MŚP uznawało leasing za istotne źródło finansowania.
Powody są dość oczywiste. Firma leasingowa pozostaje właścicielem rzeczy, więc łatwiej akceptuje klienta z krótką historią czy skromną zdolnością kredytową niż bank. Formalności jest mniej, a na wkład własny nie trzeba latami odkładać. Każdy, kto zastanawia się, kto może ubiegać się o leasing, szybko odkryje, że poprzeczka wisi niżej niż przy kredycie inwestycyjnym. Moim zdaniem tak wysoki udział leasingu to w równym stopniu zasługa jego zalet, co dowód na to, że kredyt bankowy dla mniejszych firm wciąż bywa trudno dostępny.
Nie należy też utożsamiać wygody z niższym kosztem. Leasing bywa droższy od kredytu, a całkowity koszt zależy od opłaty wstępnej, marży, ubezpieczeń i opłat dodatkowych zapisanych w ogólnych warunkach umowy.
Leasing operacyjny i finansowy w PIT i CIT
Kiedy rata jest kosztem
W leasingu operacyjnym przedmiot amortyzuje finansujący, a korzystający zalicza do kosztów całe raty i opłatę wstępną. Warunkiem jest m.in. umowa zawarta na czas oznaczony, przy ruchomościach co najmniej na 40 proc. normatywnego okresu amortyzacji. W leasingu finansowym rzecz trafia do ewidencji środków trwałych korzystającego, który ją amortyzuje, a kosztem jest tylko odsetkowa część raty. Różnica jest też w VAT: przy leasingu finansowym podatek od całej wartości przedmiotu płaci się z góry, przy operacyjnym doliczany jest do każdej raty.
Samochody osobowe i limity od 2026 r.
Od 1 stycznia 2026 r. limit wartości samochodu osobowego, do którego można rozliczać koszty, dla aut o emisji CO2 równej lub wyższej niż 50 g/km spadł ze 150 tys. zł do 100 tys. zł. Limit 150 tys. zł zostaje dla aut o niższej emisji, a 225 tys. zł dla elektrycznych i wodorowych. Ministerstwo Finansów stoi na stanowisku, że nowe limity dotyczą także umów leasingu operacyjnego zawartych przed 2026 r., a Dyrektor KIS potwierdził to w interpretacji ze stycznia tego roku. Szczegóły opisuje nasz tekst o tym, jak wygląda dziś leasing samochodu po zmianach.
Przy aucie używanym także prywatnie przedsiębiorca odliczy 50 proc. VAT z rat i wydatków eksploatacyjnych. Pełne odliczenie wymaga wyłącznie firmowego użytku, ewidencji przebiegu i zgłoszenia VAT-26.
Wykup i sprzedaż auta
Od 2022 r. sprzedaż samochodu wykupionego z leasingu do majątku prywatnego przed upływem sześciu lat od miesiąca wykupu jest przychodem z działalności gospodarczej. Wykup samochodu z leasingu nadal może się opłacać, ale szybka odsprzedaż „bez podatku” już nie wchodzi w grę.
Ochrona przedsiębiorcy w umowie leasingu jest ograniczona
Przedsiębiorca podpisujący umowę leasingu co do zasady nie korzysta z ochrony konsumenckiej. Od 2021 r. osoba prowadząca jednoosobową działalność, wpisana do CEIDG, ma część uprawnień konsumenta, m.in. w zakresie niedozwolonych postanowień umownych, ale tylko wtedy, gdy umowa nie ma dla niej charakteru zawodowego. O tym, kiedy przedsiębiorca może być traktowany jako konsument, decyduje przedmiot jego działalności. Przy leasingu maszyny czy auta dostawczego wykorzystywanego w podstawowej działalności trudno mi sobie wyobrazić skuteczne powołanie się na tę ochronę. Spółki nie mają jej wcale.
Dlatego ogólne warunki umowy trzeba czytać przed podpisem, a nie po pierwszym sporze. Szczególnie zapisy o wcześniejszym rozwiązaniu umowy, rozliczeniu szkody całkowitej i opłatach za czynności dodatkowe potrafią kosztować więcej, niż wynosiła oszczędność na racie.
zobacz więcej:










