1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. „Tylko pięć osób jednocześnie”. Kontrowersyjny limit klientów w Żabce

„Tylko pięć osób jednocześnie”. Kontrowersyjny limit klientów w Żabce

Nagłe pojawienie się w Żabce wielu klientów może sparaliżować sklep. Personel placówki ma wtedy prawo wprowadzić zasady obsługi, np. wpuszczanie klientów po pięć osób. Nie dotyczy to jednak choćby rodzin z dziećmi. Za próbę rozdzielenia rodziny pracownik mógłby zapłacić nawet 500 zł mandatu.

Aleksandra Smusz23.10.2026 12:50
Prawo

Wycieczka w Żabce i limit pięciu osób w sklepie

Jakiś czas temu byłam świadkiem nietypowej sytuacji podczas zakupów w Żabce. Pod sklep przyjechała wycieczka, a większość jej uczestników skierowała się w stronę placówki.

Będący wówczas na zmianie sprzedawca stanowczo zakomunikował grupie, że do lokalu można wchodzić maksymalnie po 5 osób. W momencie, gdy liczba ta została przekroczona, powiedział, że jeśli ze sklepu nie wyjdą nadmiarowi klienci, wstrzyma obsługę.

Kasując produkty i wydając hot dogi, ekspedient pilnował tej zasady, a gdy drzwi otwierał kolejny klient, mówił wyraźnie: „Tylko pięć osób”.

Sprzedawca kontra grupa kilkudziesięciu klientów

Opisanej wizyty w Żabce nie wspominam zbyt dobrze. Rozumiem oczywiście, że sprzedawca musiał chronić mienie sklepu, a w starciu z grupą kilkunastu czy kilkudziesięciu osób byłby bezradny.

Z drugiej jednak strony wszyscy ci ludzie byli klientami chcącymi zostawić w sieci pieniądze. Poza tym reprymendę od sprzedawcy mogły też usłyszeć osoby niezwiązane z wycieczką, które zupełnie nie rozumiały, o co chodzi.

Czy pracownik Żabki może ustalić limit osób w sklepie?

Tak, personel ma do tego prawo. Wynika to m.in. z przepisów BHP oraz ppoż. – mały lokal handlowy musi zapewniać drożność dróg ewakuacyjnych.

Drugim argumentem jest ochrona mienia i konieczność zachowania kontroli nad lokalem. Prawo daje zresztą sprzedawcom także mocniejsze narzędzia – w pełni legalne jest choćby wyrzucenie awanturującego się klienta.

Wpuszczanie klientów grupami to nie odmowa sprzedaży

Wpuszczanie wycieczki grupami nie stanowi złamania prawa, bo nie dochodzi do odmowy sprzedaży ani do odmowy obsługi klienta, lecz do uporządkowania zakupów w czasie.

Co ciekawe, sieć z płazem w logo nie narzuca franczyzobiorcom zasad związanych z reagowaniem na takie sytuacje i akurat pod tym względem mają oni sporą swobodę.

Rodzina z dziećmi w Żabce – tu limit osób nie obowiązuje

Nie jest jednak tak, że sprzedawca w sklepie może ustalać podobne zasady obsługi w każdych okolicznościach. Dobry przykład to wizyta w placówce małżeństwa z czwórką dzieci, czyli grupy liczącej 6 osób. Tacy klienci rzadko mają możliwość, by zrobić zakupy bez dzieci.

Rodzina stanowi niepodzielną jednostkę opiekuńczą. To rodzice odpowiadają za to, co robi dziecko w sklepie, więc trudno oczekiwać, by zostawiali je bez opieki. W analizowanym przypadku sprzedawca nie może wymagać, by do placówki weszło tylko 5 osób, a jeden z rodziców lub dziecko czekało na zewnątrz.

Mandat do 500 zł z art. 135 Kodeksu wykroczeń

Narzucenia takiego limitu wobec rodziny nie sposób uznać za uzasadnioną odmowę sprzedaży. Oznaczałoby ono wykroczenie z art. 135 Kodeksu wykroczeń, za co grozi do 500 zł mandatu.

Skarga do centrali Żabki może kosztować więcej niż mandat

Dodajmy też, że szantażowanie klientów wstrzymaniem obsługi uderza bezpośrednio w standardy sieci Żabka. To zaś prosta droga do skargi do centrali i kary nałożonej na mocy wewnętrznych procedur – potencjalnie wyższej niż mandat od służb.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover