1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Sprawdziłam „suplement diety" w Biedronce za 7,99 zł. To nie lek — to czysty cukier

Sprawdziłam „suplement diety" w Biedronce za 7,99 zł. To nie lek — to czysty cukier

Wyobraźcie sobie, że chcecie kupić syrop malinowy — taki, który pije się z wodą. Idziecie do Biedronki, czytacie etykiety, a waszą uwagę zwraca butelka Herbapolu z oznaczeniem: suplement diety. Wiele osób myśli, że taki syrop jest zdrowszy. Tymczasem przedstawiony trik to nic innego jak omijanie przez producenta podatku cukrowego. Dzięki temu może on kosztować zaledwie 7,99 zł za butelkę 500 ml.

Aleksandra Smusz09.07.2026 7:02
Zakupy

Suplement diety w formie syropu malinowego z Herbapolu, czyli marketing, który zgrzyta

Jakiś czas temu zostałam poproszona przez przebywającego w szpitalu znajomego o zakup, jak skrzętnie zanotowałam, „suplementu diety w formie syropu malinowego z Herbapolu". Polecił mi, aby pójść po niego do Biedronki. Trochę mnie to zaskoczyło.

Wiem, że dyskont z owadem w logo sprzedaje różne kapsułki z witaminami. Określenie „suplement diety w formie syropu malinowego z Herbapolu" ewidentnie mi jednak zgrzytało.

Jak się okazało, znajomy się nie mylił. W Biedronce, a także w innych sieciach handlowych, rzeczywiście można kupić taki produkt. Formalnie jest on zarejestrowany jako suplement diety. Ale w gruncie rzeczy stanowi zwykły, pełen cukru syrop. Szczegóły można zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Wprowadzające w błąd napisy, czyli jak producenci omijają podatek cukrowy

Przedstawiona praktyka stanowi metodę producentów słodzonych syropów na ominięcie podatku cukrowego. Warto dodać, że danina ta wciąż budzi emocje, a rządzący co jakiś czas wracają do pomysłu, jakim jest podwyżka podatku cukrowego. Trik z suplementem stosuje przy tym nie tylko Herbapol.

Polega on na tym, że do wyrobu dodawana jest nieznaczna ilość prozdrowotnych substancji. W przypadku syropu malinowego z Herbapolu są to witaminy C, D i B6 oraz cynk. Obok tego, jak widać na poniższym zdjęciu, pojawia się instrukcja dotycząca zażywania (2 łyżki stołowe 2 razy dziennie, rozcieńczone z wodą).

Jednocześnie trikowi temu towarzyszy zastosowanie luki związanej z tym, że prawo nie określa maksymalnej zawartości cukru w suplementach.

Dyskusyjne oznaczenie i skład, którego producent nie musi ujawniać

Niestety, prezentowanie takich artykułów ze wskazanym oznaczeniem jest mocno dyskusyjne. Zgodnie z informacją na etykiecie syrop zawiera bowiem zaledwie 0,35% zagęszczonego soku z malin. W butelce 500 ml jest go więc tylko 1,75 ml. Poza tym składa się głównie z cukru. Ile jest go dokładnie? Tego nie wiadomo.

Zapewne kilkadziesiąt gramów na każde 100 ml. Rejestracja produktu jako suplementu diety zdejmuje bowiem z producentów obowiązek podawania takich informacji. Dlatego tak istotne jest, by nie dać się oszukać etykietom spożywczym i uważnie sprawdzać, co faktycznie kryje się w kupowanym produkcie.

Trik Herbapolu jest legalny, ale nieetyczny

Na zjawisko to narażeni są entuzjaści suplementów diety, a zwłaszcza ci, którzy nie czytają ich etykiet. Dodajmy, że obecnie praktycznie wszystkie syropy na rynku, nawet te z oznaczeniami BIO, mają bardzo wysoką zawartość cukru, bo pełni on w nich rolę konserwantu. Tu z pomocą przychodzą informacje o wartościach odżywczych, które przy klasycznych produktach spożywczych pozwalają szybko ocenić, ile cukru rzeczywiście trafia do naszego organizmu.

Zdrowsza alternatywa dla słodzonych syropów

Ich zdrowsze wersje najłatwiej kupić w aptekach w formie soków 100% NFC. Wprawdzie są one kilkakrotnie droższe, ale za to rzeczywiście mają smak malin, a właściwości prozdrowotne i naturalny skład biją opisane suplementy na głowę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover