1. Home -
  2. Zakupy -
  3. Te dyskonty mają się coraz gorzej. Kauflandy i Lidle je dobijają, a szkoda

Te dyskonty mają się coraz gorzej. Kauflandy i Lidle je dobijają, a szkoda

Nie wiem jak wy, ale ja nie bardzo lubię zakupy w większych marketach. Coraz częściej mam wrażenie, że nachalny marketing i wtłaczanie klientów we wszechobecne akcje promocyjne z jednej strony powoduje, że kupimy jakieś produkty taniej, a z drugiej często stoimy w kilometrowych kolejkach. Niestety, ale to też sprawia, że tradycyjne dyskonty coraz szybciej znikają.

Mateusz Krakowski02.12.2025 13:31
Zakupy

Delikatesy Centrum to sklepy, w których czasami wygodniej jest zrobić najpotrzebniejsze zakupy

Nie trzeba chyba przypominać, że plusami tego typu sklepów jest ich bliskość. Znajdują się one nie tylko w miastach, ale także w małych miasteczkach i na wsiach. Niestety, ale coraz częściej ich istnienie jest zagrożone między innymi przez ekspansję sklepów Dino, które powstają jak grzyby po deszczu w wielu mniejszych miejscowościach.

Ja jednak zawsze lubiłem tę swojskość i sąsiedzką atmosferę tego typu sklepów. Pomimo tego, że tam też mogą tworzyć się kolejki, nie są one tak duże, a zakupy robi się w bardziej przyjemnej, kameralnej atmosferze. Oczywiście to w Lidlu czy Biedronce kolejki są czasami największe, ale mogą się one tworzyć także w Dino, szczególnie w weekendy – kiedyś zdarzyło mi się stać w kolejce w Dino chyba 45 minut, co w sklepach typu Delikatesy Centrum lub Delikatesy Profit jest nie do pomyślenia.

Delikatesy Centrum i Delikatesy Profit nie mają obecnie łatwego życia. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele

Oczywiście wielu klientów zauważy, że produkty oferowane w tego typu sklepach są trochę droższe niż w Dino, Lidlu czy Biedronce. To oczywiście jeden z głównych powodów, dla których sklepy w typie „delikatesów” oddają pole marketom o większej powierzchni w całej Polsce.

Sklepy tego typu przegrywają także marketingowo – duże dyskonty spożywcze po prostu kładą je na łopatki pod względem promocji i kampanii marketingowych nie tylko w internecie. To sprawia, że klienci szybciej dowiedzą się o atrakcyjnych cenach w Dino lub Biedronce i pójdą do tych sklepów na zakupy, pomimo że często te same produkty można kupić w atrakcyjnych cenach np. w Delikatesach Centrum.

Warto także zwrócić uwagę na fakt, że Polacy w ostatnich latach znacząco zmienili swoje preferencje zakupowe, co także sprawia, że małe sklepy cieszą się mniejszym zainteresowaniem klientów. Polacy coraz częściej chcą po prostu zrobić większe zakupy w jednym miejscu, co jest wygodniejsze i praktyczniejsze, a w małych dyskontach spożywczych jest to utrudnione, a często nawet niemożliwe.

To widać szczególnie w mniejszych miejscowościach, w których kompletność asortymentu przemawia na korzyść Dino, do którego uczęszcza coraz więcej klientów, tym samym zostawiając Delikatesy Centrum na lodzie.

Wielkość tych sklepów nie pozwala także na znaczne zmniejszenie koszów ich prowadzenia, co przekłada się na w prostej linii na wyższe ceny produktów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi