- Bezprawnik -
- Ubezpieczenia -
- Kupiłeś drogą obrączkę? Tego błędu lepiej nie popełnić przy ubezpieczeniu
Kupiłeś drogą obrączkę? Tego błędu lepiej nie popełnić przy ubezpieczeniu
Obrączka ślubna to jeden z przedmiotów towarzyszących małżonkom każdego dnia. Ta bliskość ma swoją cenę: obrączkę łatwo zgubić, uszkodzić albo stracić w wyniku kradzieży. Warto więc sprawdzić, na jaką ochronę może liczyć taka biżuteria.
Sentymentu nic nie zastąpi, ale warto wiedzieć, na jaką ochronę z polisy można liczyć w razie zgubienia obrączki.
Czy obrączki można ubezpieczyć?
Oczywiście. Obrączkę nosi się dziś z różnych powodów – popularne są choćby obrączki u singielek – ale dla ubezpieczyciela liczy się przede wszystkim jej wartość. Ubezpieczenie obrączek to najczęściej element polisy mieszkaniowej podlegający ogólnym przepisom Kodeksu cywilnego o umowie ubezpieczenia (art. 805 k.c.). Zgodnie z art. 805 § 1 k.c. ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić świadczenie w razie zajścia wypadku przewidzianego w umowie, a ubezpieczający – zapłacić składkę.
OWU, czyli dokument, który przesądza o zakresie ochrony
Szczegółowy zakres ochrony określają ogólne warunki ubezpieczenia (ten dokument określa prawa i obowiązki klienta oraz towarzystwa ubezpieczeniowego). OWU muszą być sformułowane jednoznacznie. Znajomość OWU to po prostu pewność, że w razie szkody nic cię nie zaskoczy.
Masz drogą obrączkę? Sprawdź, jak traktuje ją ubezpieczyciel
W polisie mieszkaniowej obrączki trafiają zwykle do kategorii ruchomości domowych, ale po przekroczeniu progu wartości (u różnych ubezpieczycieli od kilku do kilkunastu tysięcy złotych) są traktowane jako przedmioty wartościowe wymagające osobnego rozszerzenia i wyceny rzeczoznawcy.
Zdarzenia losowe, kradzież z włamaniem i rabunek
Standardowy zakres ubezpieczenia obejmuje zdarzenia losowe (pożar, zalanie, uderzenie pioruna) oraz kradzież z włamaniem. Przy kradzieży z włamaniem pozostają widoczne ślady użycia siły (np. wyważone drzwi czy rozbita szyba). Dla ubezpieczyciela jest to jednoznaczny dowód, że doszło do przestępstwa. Rozszerzenia obejmują zwykłą kradzież oraz rabunek rozumiany jako zabór mienia z użyciem groźby lub przemocy.
Limit na wyposażenie a rzeczywista wartość obrączek
Przy tanich obrączkach standardowe ubezpieczenie domu lub mieszkania zwykle wystarczy. Przy droższych niekoniecznie. Przy wartości obrączek równej 12 tys. zł i limicie 10 tys. zł na wyposażenie domu ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie tę niższą kwotę. Dlatego dopisanie droższej biżuterii do podstawowej polisy to często tylko pozorna oszczędność, która wyjdzie na jaw po szkodzie.
Zapłacisz nieco niższą składkę, lecz gorzki smak „oszczędzania” poczujesz, gdy po szkodzie na twoim koncie wyląduje przelew znacznie niższy, niż się spodziewałeś. Przy kosztownych wyrobach – a pytanie, czy warto inwestować w biżuterię, wraca przy każdym rekordzie cen złota – stawka szybko rośnie. Droga biżuteria wymaga po prostu osobnej klauzuli lub zgłoszenia wartościowych przedmiotów do polisy – tylko wtedy ochrona naprawdę zadziała.
Ubezpieczyciel nie zapłaci za twój brak wyobraźni
Ubezpieczyciel nie zawsze wypłaci odszkodowanie. Bardzo dużym ryzykiem dla poszkodowanego jest art. 827 § 1 Kodeksu cywilnego wyłączający odpowiedzialność ubezpieczyciela w razie wyrządzenia szkody umyślnie przez klienta.
Rażące niedbalstwo to gotowy pretekst do odmowy
Zostawiasz obrączkę na stoliku na balkonie, w otwartej szafce na siłowni albo na fotelu w aucie? Dajesz ubezpieczycielowi pretekst podany na tacy. Firma uzna to za rażące niedbalstwo, a ty dostaniesz figę z makiem. W takich sytuacjach odmowa wypłaty odszkodowania jest scenariuszem zupełnie realnym.
Z uwagi na rażące niedbalstwo odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania przez ubezpieczyciela odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. Jeśli towarzystwo uzna roszczenie, obowiązuje je ustawowy termin na wypłatę odszkodowania.
Kiedy sąd staje po stronie poszkodowanego
Mówiąc prościej: sąd interweniuje, gdy ścisłe trzymanie się paragrafów byłoby zwyczajnie niesprawiedliwe. Dzieje się tak, gdy wypadek wywraca życie poszkodowanego do góry nogami i np. grozi mu skrajne ubóstwo, a odmowa pomocy byłaby po ludzku okrutna. Sąd bierze też pod uwagę starcie zwykłego człowieka z ubezpieczycielem dysponującym sztabem prawników. W takich wyjątkowych momentach przyzwoitość wygrywa ze sztywnymi procedurami.
zobacz więcej:










