W Polsce będzie zakaz social mediów dla dzieci do 15. roku życia?
Jak informuje Polityka, rozpoczęcie prac nad tą sprawą zaakceptowało kolegium Klubu Parlamentarnego PO, a pomoc w pracach zaproponowali nieoczekiwanie Barbara Nowacka i Roman Giertych.
Z doniesień Polityki wynika, że taki taktyczny sojusz w sprawie może zwiększać szansę na poparcie projektu nie tylko wśród konserwatywnych, ale także liberalnie nastawionych posłów.
Wzorem do naśladowania dla polskiego rządu jest tutaj oczywiście Australia
Niedawno Australia wprowadziła zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia.
Jak mówi Simone Lahorgue Nunes, członkini Rady Doradczej Komitetu Prawa Technologicznego IBA:
To ruch o zasięgu ogólnoświatowym i skoro ma on charakter fali obejmującej wiele różnych jurysdykcji, firmom technologicznym trudno jest zaprzeczyć potrzebie zajęcia się tym problemem.
Zwolennicy wprowadzenia zakazu w Australii argumentują, że uchroni on dzieci przed „byciem poligonem doświadczalnym” dla międzynarodowych korporacji.
Nietrudno jednak zgadnąć, że w Australii znajdują się także przeciwnicy tego typu obostrzeń. Według nich będą on powodem odwiedzania przez dzieci bardziej mrocznych i nieregulowanych zakątków internetu. Tradycyjnie podnoszonym argumentem jest tutaj też atak na wolność słowa, który ma być uskuteczniany rzekomo przez wprowadzanie pełzających lub gwałtownych zakazów korzystania z social mediów.
Jak zawsze w takich wypadkach, wiele osób wyraża także swoje obawy, które dotyczą sposobu weryfikacji wieku dzieci. Jak informuje Internal Bar Associacion, spośród dostępnych metod weryfikacji nie ma „jednego uniwersalnego rozwiązania, które sprawdziłoby się we wszystkich przypadkach użycia”, a badanie nie wykazało „rozwiązań, które gwarantowałyby skuteczność podczas wdrażania zakazów”.
Tutaj ponawia się kolejny argument, dotyczący możliwości korzystania np. z wirtualnych sieci prywatnych (VPN) przez dzieci w celu omijania barier wiekowych.
Na wprowadzenie zakazu zdecydowała się także Turcja
Jak informuje biuro prasowe BIA, minister ds. rodziny i usług społecznych Mahinur Özdemir Göktaş przyznała, że zakaz trzeba koniecznie wprowadzić. Dodała też, że pracuje nad nim zespół ekspercki:
Nie możemy pozwolić, by platformy mediów społecznościowych traktowały nasze dzieci jak towary komercyjne. W ciągu ostatnich 18 miesięcy przeprowadziliśmy szeroko zakrojone badania z udziałem ekspertów, naukowców, platform mediów społecznościowych, organizacji społeczeństwa obywatelskiego, a co najważniejsze, rodzin i samych dzieci.
Ta sprawa nie jest nowa w Turcji – nad wprowadzeniem prawa, dotyczącego korzystania z social mediów przez dzieci, tamtejsi eksperci pracują już od 1,5 roku.
Jakiś rodzaj ograniczenia jest potrzebny, ale nie można też wylewać dziecka z kąpielą
Każdy, kto korzysta z internetu, wie, że social media wpływają negatywnie nie tylko na dzieci, ale także często na dorosłych ludzi. Media społecznościowe nie są już dodatkiem do życia – są często jego szkieletem, projektowanym pod uzależnienie, polaryzację i emocjonalne przeciążenie.
W takim środowisku dzieci są szczególnie narażone na zły wpływ internetu, który działa na ich kruchą i nie do końca wykształconą psychikę. Warto jednak wiedzieć, że z zakazami często albo można przesadzić, albo je źle ukierunkować, co w prostej linii sprawi, że będą one nieskuteczne. W tej sprawie również tak jest – bardzo ciężko jasno i klarownie stwierdzić, że tego typu działania spełnią zamierzone cele, a nie okażą się jedynie wydmuszką prawną.
Jednak jedno jest pewne – obecnie nie możemy powiedzieć, że każdy sobie poradzi w życiu. To stwierdzenie nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością, a treści internetowe coraz częściej rujnują psychikę młodych ludzi, którzy później będą musieli mierzyć się z dużymi problemami psychicznymi, wpływającymi na ich umiejętności społeczne.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj