- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Wojsko sprzedaje mieszkania. Można kupić nieruchomość już za 78 tys. zł
Wojsko sprzedaje mieszkania. Można kupić nieruchomość już za 78 tys. zł
Ceny mieszkań w Polsce od lat biją kolejne rekordy, ale Agencja Mienia Wojskowego wciąż wystawia na sprzedaż lokale, za które trzeba zapłacić mniej niż 100 tysięcy złotych. Najtańsza propozycja z aktualnej listy przetargów to mieszkanie w Mirosławcu wycenione na 78 tysięcy złotych, czyli około 2040 złotych za metr kwadratowy.
Mieszkanie w Mirosławcu kosztuje tyle, co samochód. Skąd taka cena?
Lokal ma 38 metrów kwadratowych i znajduje się przy ulicy Lotnictwa Polskiego. To adres nieprzypadkowy – w Mirosławcu przez dekady stacjonowała jednostka lotnicza, a budynki mieszkalne wokół niej budowano z myślą o rodzinach wojskowych, nie o rynku komercyjnym. Gdy garnizon się kurczył, zasoby mieszkaniowe zostały bez odbiorców, a AMW od lat próbuje się ich pozbyć. To zatem efekt uboczny restrukturyzacji sił zbrojnych sprzed kilkunastu lat.
Powiat wałecki: mało mieszkańców, jeszcze mniej chętnych na mieszkania
Powiat wałecki, w którym leży Mirosławiec, należy do słabiej zaludnionych regionów Pomorza Zachodniego. Brakuje tam dużych zakładów pracy, a odległość do Szczecina czy Koszalina wynosi ponad godzinę jazdy. To tłumaczy, dlaczego cena za metr jest tu prawie trzykrotnie niższa niż w przeciętnym mieście powiatowym, gdzie stawki za mieszkania z drugiej ręki zaczynają się od 4–5 tysięcy złotych za metr. Niska cena nie wynika z pomyłki wyceny, tylko z faktu, że popyt na mieszkania w tej okolicy po prostu wygasł razem z wojskiem. Widać tu mechanizm, o którym pisaliśmy już wcześniej: Polska się wyludnia, ale nie te miasta, do których ludzie migrują za pracą.
Licytacja zamiast kupna. O tym muszą pamiętać kupujący
Sprzedaż odbywa się w formie przetargu, co oznacza, że kwota z ogłoszenia to wyłącznie punkt startowy. Żeby wziąć udział, trzeba wcześniej wpłacić wadium i złożyć komplet dokumentów – tak wygląda zakup mieszkania od Agencji Mienia Wojskowego w każdym przypadku. Sama licytacja rozstrzyga, ile faktycznie zapłaci nabywca – im więcej chętnych na dany lokal, tym wyższa będzie ostateczna kwota.
Oznacza to, że mieszkania w miejscowościach uznawanych za mniej atrakcyjne, jak Mirosławiec, mają większą szansę zostać sprzedane blisko ceny wywoławczej, bo konkurencja o nie jest ograniczona. Tam, gdzie lokalizacja jest lepsza, różnica między ceną początkową a transakcyjną bywa znacznie większa. Nie bez powodu nieruchomości z AMW w większych miastach schodzą po stawkach dalekich od tych z ogłoszenia.
Wydatki po zakupie mieszkania od wojska: remont i problem z odsprzedażą
Sama transakcja to dopiero początek wydatków. Lokale wystawiane przez AMW zwykle stoją puste od dłuższego czasu, więc instalacja elektryczna, hydrauliczna czy ogrzewanie najczęściej wymagają wymiany jeszcze przed wprowadzeniem się. Koszt takiego remontu w mieszkaniu o metrażu 38 metrów może z łatwością sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych, co zbliża całkowity wydatek do poziomu ceny małego mieszkania na rynku wtórnym w większym mieście. Warto sprawdzić, ile dziś kosztuje remont niewielkiego mieszkania, zanim przystąpi się do licytacji.
Kto zyska, a kto straci na tanim mieszkaniu z przetargu
Drugi problem pojawia się dopiero po latach – przy próbie odsprzedaży. Miejscowość z malejącą liczbą mieszkańców i bez perspektyw nowych miejsc pracy to rynek, na którym trudno znaleźć kupca, nawet jeśli remont został wykonany solidnie. Dla kogoś, kto szuka mieszkania do własnego użytku i akceptuje mniej centralną lokalizację, taka oferta bywa sensowną alternatywą wobec drogiego rynku pierwotnego – zwłaszcza że mieszkania z rynku wtórnego zaskakują ceną i wcale nie są już tanią opcją. Dla inwestora liczącego na szybki zysk z odsprzedaży ryzyko jest już zdecydowanie wyższe, niż sugeruje sama cena zakupu.
zobacz więcej:










