- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Zadzwoniłem do sklepu w galerii handlowej i usłyszałem cenę. W sieci ten sam produkt był ponad dwa razy tańszy
Zadzwoniłem do sklepu w galerii handlowej i usłyszałem cenę. W sieci ten sam produkt był ponad dwa razy tańszy
Jeśli dbasz o swój portfel i nie wybierasz się po produkt codziennego użytku, lepiej przemyśl plany zakupowe w pobliskiej galerii handlowej. Znów przekonałem się, że zakupy online mogą przynieść kolosalne oszczędności, a czas oczekiwania na produkt zdecydowanie można przełknąć.
Galerie handlowe kuszą, ale rachunek płaci portfel
Galerie handlowe to miejsca uwielbiane przez Polaków. Potężne molochy z setkami sklepów – głównie odzieżowych – stają się celem wielu osób chcących nie tylko wybrać się na zakupy, ale także spędzić czas, pójść do kina, wypić kawę czy zjeść posiłek w food courcie. Zwłaszcza w weekendy w tego typu obiektach pojawiają się tysiące osób, które niejednokrotnie dają się porwać zakupowemu szaleństwu. Rzecz jasna często ze szkodą dla własnego portfela.
Zasada „zobacz w galerii, kup w sieci” w praktyce
I choć okres wyprzedaży to dla wielu osób czas, w którym nową bluzkę, spodnie czy torebkę można zgarnąć za ułamek wyjściowej kwoty, to znaczna grupa klientów hołduje zasadzie: zobacz w galerii, kup w sieci. Po raz kolejny przekonałem się, że stosowanie jej w praktyce może przynieść spore oszczędności – to nic innego jak efekt ROPO, czyli nawyk oglądania towaru na miejscu i finalizowania transakcji w internecie.
Poszukiwania pasty do włosów zacząłem standardowo
Przyszedł bowiem czas, by kupić pastę do włosów – pudełeczko zazwyczaj wystarcza na ok. 2–3 miesiące i jest to zakup, o którym przypomina się dopiero wtedy, gdy opakowanie jest całkowicie puste. Stanąłem więc przed koniecznością szybkiego zakupu tego kosmetyku – ponieważ jest to produkt niedostępny w popularnych drogeriach typu Rossmann czy Hebe, konieczne stało się skorzystanie z usług specjalistycznego sklepu z produktami do włosów. Odpadały tym samym również zakupy w sklepie internetowym Rossmanna, z których przy okazji innych kosmetyków korzystam dość regularnie.
Tuż przed wyjściem po zakupy postanowiłem skontaktować się telefonicznie ze sklepem w jednej z pobliskich galerii handlowych. Przy aktualnych cenach paliw nawet krótki przejazd samochodem potrafi dać się we znaki portfelowi. Jak się okazało, produkt był dostępny w cenie 47 złotych za sztukę. I gdy już sięgałem po kluczyki, by udać się – jak zawsze – do sprawdzonego sklepu, postanowiłem sprawdzić ofertę sklepów internetowych za pomocą popularnej porównywarki cen.
Ta sama pasta do włosów za ułamek ceny
Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem najbardziej korzystne cenowo oferty. Te oscylowały w granicach nieco ponad 18 złotych za jedno opakowanie pasty. Oznacza to, że w cenie, jaką oferował mi stacjonarny sklep w galerii handlowej, mogłem mieć dwa pudełeczka, a przy tym jeszcze wystarczyłoby na przesyłkę. A biorąc pod uwagę, że zdecydowałem się na odbiór zamówienia w perfumerii znajdującej się w tej samej galerii handlowej, zaskoczenie było jeszcze większe.
Ta sytuacja to nic innego jak kolejna nauczka, by przed podjęciem decyzji zakupowych wnikliwie sprawdzić wszelkie oferty dostępne w sieci. Zysk może być potężny i choć wspomniana pasta do włosów nie jest produktem pierwszej potrzeby, to w tej samej cenie mogłem otrzymać ponad dwa razy więcej niż zazwyczaj. W dodatku zwrot towaru kupionego przez Internet przysługuje w ciągu 14 dni, czego sprzedawca stacjonarny gwarantować nie musi.
Skąd biorą się wyższe ceny w galeriach handlowych?
Oczywiście warto wziąć pod uwagę fakt, że wyższe ceny produktów w sklepach stacjonarnych umieszczonych w galeriach handlowych nie biorą się znikąd. Koszty wynajmu powierzchni handlowej, mediów czy pracowników nie należą wszakże do najniższych, a w popularnych lokalizacjach to koszt nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie – i to on w dużej mierze kształtuje ceny w sklepach, które widzimy na metkach. Właściciele centrów handlowych szukali zresztą kolejnych źródeł przychodu, próbując nakładać na najemców opłaty za sprzedaż w ecommerce.
Nie usprawiedliwia to jednak ponad dwukrotnej różnicy w cenie tego samego produktu. Na szczęście człowiek uczy się na własnych błędach – i warto sprawdzać ceny w internecie, zanim zapłacimy więcej, niż to konieczne, nawet gdy dobrze znamy dany sklep stacjonarny.










