- Bezprawnik -
- Prawo -
- Paletoza w Biedronce ma swoją cenę. Jeśli się potkniesz, możesz nawet dostać odszkodowanie
Paletoza w Biedronce ma swoją cenę. Jeśli się potkniesz, możesz nawet dostać odszkodowanie
Od wielu miesięcy mówi się o „paletozie" – zjawisku, które dotyka zwłaszcza sklepy sieci Biedronka. Towar rozstawiony na środku korytarzy to nie tylko utrudnienie dla klientów, ale często także realne zagrożenie dla zdrowia. Wystarczy chwila nieuwagi, by zwykłe potknięcie o paletę przerodziło się w problemy zdrowotne. A wtedy wcale nie stoimy na straconej pozycji, jeśli chodzi o odszkodowanie.
Dlaczego w Biedronce wciąż stoją palety z towarem?
Palety w Biedronce, stojące między regałami, nie dziwią już nikogo. To zjawisko, które powoduje olbrzymie pokłady frustracji wśród klientów, ale nie bierze się znikąd. Obsługa klienta, łączenie kilku funkcji naraz, ogarnianie codziennie zmieniających się promocji czy też przyjmowanie dostaw – to codzienność pracowników Biedronki. Nic więc dziwnego, że palety wywiezione z magazynu często muszą poczekać na swoją kolej.
Palety w alejkach to zagrożenie dla klientów
Nie da się jednak ukryć, że jest to sytuacja niesamowicie utrudniająca swobodne wybieranie dostępnego w sklepie towaru. Konieczność przeciskania się przez ofoliowane, ważące kilkaset kilogramów palety z towarem sprawia, że często rezygnujemy z sięgania po interesujący nas produkt. Niestety, omijanie palet często niesie ze sobą ryzyko – wystarczy bowiem chwila nieuwagi bądź natłok klientów, by zwyczajnie potknąć się o paletę lub uderzyć o wystawiony towar.
Urazy nóg, stóp czy dłoni, a także siniaki czy otarcia to w takich sytuacjach bardzo częste skutki. Tymczasem jednym z obowiązków właściciela sklepu jest zapewnienie dostępu do wolnych i bezpiecznych ciągów komunikacyjnych – tyczy się to nie tylko otwartej drogi do wyjść ewakuacyjnych, ale także korytarzy, które mają gwarantować sprawną ewakuację i bezpieczne dokonywanie zakupów. A paleta rozstawiona na praktycznie całej szerokości alejki z pewnością nie spełnia tych wymogów.
Komu przysługuje odszkodowanie za wypadek w Biedronce?
Uszczerbek na zdrowiu powstały wskutek potknięcia się lub uderzenia o paletę sprawia, że wypadek w sklepie staje się podstawą do odszkodowania z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sklepu, a więc popularnego OC. To pojęcie, wbrew pozorom, odnosi się nie tylko do posiadaczy samochodów.
Pierwsze kroki po wypadku – zgłoszenie i dokumentacja
W takiej sytuacji istotne jest przede wszystkim szybkie działanie – fakt wystąpienia takiego wypadku należy jak najszybciej zgłosić personelowi sklepu. Klient ma prawo zażądać sporządzenia protokołu z takiego zdarzenia oraz wpisu do tzw. książki wypadków. Umieszczamy tam informacje o konkretnej dacie tego zdarzenia, a także opis okoliczności jego wystąpienia. Możliwe jest także wystąpienie z wnioskiem o zabezpieczenie nagrań, jakie zarejestrował sklepowy monitoring wizyjny. W tym wypadku warto się spieszyć, bowiem nagrania są zazwyczaj nadpisywane w ciągu 7–14 dni, a ich odzyskanie po tym czasie może być praktycznie niemożliwe.
Zbieranie dowodów na miejscu zdarzenia to klucz
Konieczne jest także samodzielne dokumentowanie fotograficzne sytuacji. Zdjęcia powinny przedstawiać nie tylko samą paletę, ale także miejsce, w którym jest ustawiona. Warto również sfotografować obrażenia, jakich doznaliśmy wskutek tego zdarzenia. Warto także pamiętać o pozyskaniu danych ewentualnych świadków, a jeśli zdecydowaliśmy się na dokończenie zakupów, to koniecznie zachowajmy paragon.
Pozyskaj dokumentację medyczną i dane ubezpieczyciela
Oczywiście konieczne jest także udanie się na wizytę do lekarza – trzeba zadbać o dokładny opis zdarzenia, a także kompletowanie rachunków związanych z wydatkami na leki czy też rehabilitację po powstałym urazie. Potem pozostaje nam już tylko uzyskanie informacji o towarzystwie ubezpieczeniowym oraz numerze polisy OC danego sklepu. Takie dane powinien udostępnić nam personel, ale możemy to zrobić także za pomocą biura obsługi klienta sieci.
Jak zgłosić roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie?
Całość wieńczy sporządzenie wniosku o likwidację szkody, który składamy u ubezpieczyciela lub za pomocą sieci Biedronka. Tam wskazujemy swoje roszczenia. Możemy wystąpić zarówno o odszkodowanie (pokrycie kosztów leczenia, zniszczonych ubrań i obuwia, utraconego dochodu w związku z urazem czy też dojazdu na rehabilitację), jak i zadośćuczynienie.
Ile czasu ma ubezpieczyciel na wypłatę odszkodowania i co dalej?
Cały proces, a więc wydanie decyzji i wypłata środków, powinien zamknąć się w ciągu 30 dni. W przypadku rozstrzygnięcia, które nas nie satysfakcjonuje, możemy zdecydować się na odwołanie od decyzji ubezpieczyciela bądź też na wszczęcie postępowania sądowego. Do takiego rozwiązania warto się jednak przygotować – zgodnie z przepisami o przedawnieniu roszczeń mamy na to aż 3 lata od dnia wypadku.










