- Bezprawnik -
- Prawo -
- Zadzwonił dla żartu w sprawie toi-toia z OLX. Nie wiedział, że grozi za to nawet 5000 zł grzywny
Zadzwonił dla żartu w sprawie toi-toia z OLX. Nie wiedział, że grozi za to nawet 5000 zł grzywny
Chyba każdy z nas doświadczył takiej sytuacji: dzwoni nieznany numer telefonu, a telefon okazuje się żartem. Rozmówcy często mówią, że kontaktują się w sprawie jakiegoś nietypowego ogłoszenia. Mogą to być np. usługi seksualne czy sprzedaż toi-toia na OLX. Nie każdy jednak wie, że takie działania stanowią wykroczenie. Grozi za nie nawet 5000 zł grzywny, a sprawcę można ustalić bez policji.
Telefon w sprawie toi-toia na OLX, czyli nieśmieszny żart
Alicja, moja znajoma, niedawno poskarżyła mi się na sytuację, jaka ją spotkała. Odebrała mianowicie telefon z nieznanego numeru w sprawie sprzedaży toi-toia na OLX.
Pytanie zadało dziecko, a w tle słychać było śmiechy dorosłych. Ponieważ znajoma bynajmniej nie sprzedawała w internecie przenośnej toalety, po prostu się rozłączyła.
Mimo że towarzystwo przysłuchujące się rozmowie wydawało się rozbawione, z perspektywy Alicji zadanie takiego pytania wcale nie było śmieszne. Co więcej, po krótkim namyśle stwierdziła, że wie, kto mógł za tym stać.
Otóż Marek, niegdyś jej kolega, często publikował na Facebooku zabawne filmiki o przenośnych toaletach. Uznała, że po kilku latach braku kontaktu mógł chcieć zweryfikować, czy jej numer jest aktualny. Rzecz jasna, takie rozpoznanie było tylko poszlaką, a nie dowodem.
Co grozi za telefoniczny żart? Art. 107 Kodeksu wykroczeń
Takie działanie (jeśli jest złośliwe i ma na celu dokuczyć danej osobie) stanowi wykroczenie na mocy art. 107 Kodeksu wykroczeń. Grozi za nie kara nagany, ograniczenia wolności lub grzywny w wysokości do 5000 zł.
Wystarczy, że do takiego telefonu dojdzie jednorazowo. Sprawcy takich czynów często jednak czują się bezkarni, wychodząc z założenia, że pojedyncze połączenie nie sprowadzi na nich żadnych konsekwencji.
Stalking i podszywanie się – kiedy żart staje się przestępstwem?
Jeśli działania mają charakter uporczywy i oraz wywołują poczucie zagrożenia, poniżenia czy istotnego naruszenia prywatności, kwalifikacja następuje na podstawie art. 190a Kodeksu karnego, w którym opisane jest przestępstwo stalkingu. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Dobrze widać tu różnicę, jaką rysuje nękanie a stalking.
O przestępstwie z art. 190a k.k. mówimy także wtedy, gdy dochodzi do podszycia się pod inną osobę – np. poprzez umieszczenie w jej imieniu fałszywego ogłoszenia na OLX. Ten sam przepis przesądza zresztą o tym, co grozi za catfishing, czyli podszywanie się pod kogoś w sieci.
Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z wykroczeniem, czy z przestępstwem, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Nie jest to jednak oskarżenie prywatne – po złożeniu wniosku sprawą zajmują się już organy ścigania.
Jak rozpoznać sprawcę żartu telefonicznego bez policji?
Sprawcy dowcipów przeważnie są nieświadomi tego, że odbiorcy połączeń bez trudu wychwytują identyfikujące ich motywy nawet w krótkiej rozmowie. Mogą one być związane np. z rzeczami, które śmieszyły ich w przeszłości, o czym sami zainteresowani już nie pamiętają.
Nawet jeśli pokrzywdzony nie złoży na policji zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, jest szansa, że dojdzie do koleżeńskiej konfrontacji. A jeśli zapytamy sprawcę wprost, czy stoi za danym żartem, może poczuć się co najmniej niezręcznie.










