1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Zmowa cenowa przy skupie owoców. Przez trzy sezony rolnicy dostawali zaniżone kwoty

Zmowa cenowa przy skupie owoców. Przez trzy sezony rolnicy dostawali zaniżone kwoty

Wskutek zmowy cenowej wielkopolscy rolnicy i sadownicy przez dwa lata sprzedawali swoje owoce w skupach po zaniżonych cenach – informuje UOKiK. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zainterweniował w tej sprawie i nałożył kary finansowe o łącznej wysokości ponad 1,5 mln złotych.

Marcin Szermański16.04.2026 10:00
Biznes

Zaniżone ceny skupów owoców – straty dla rolników i sadowników

Sytuacja była co najmniej podejrzana. W okolicy ceny skupów owoców – m.in. wiśni i porzeczek – były podejrzanie niskie. Z kolei dojazd do dalszych miejscowości z lepszymi, wyższymi ofertami w skupach był po prostu nieopłacalny. Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rolnicy z powiatu konińskiego i okolic przez dwa lata sprzedawali owoce po zaniżonych cenach. Dla wielu gospodarstw oznaczało to poważny uszczerbek w budżecie – tym bardziej dotkliwy, że państwo od lat próbuje wspierać producentów rolnych m.in. poprzez ulgi na do 100 tys. zł bez podatku ze sprzedaży detalicznej własnych produktów.

Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu zamieszczonego na stronie uokik.gov.pl, przyczyną niskich cen była zmowa cenowa właścicieli skupów owoców w całej okolicy. Całą sprawę komentuje Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK:

Celem zmowy było ustalenie cen skupu owoców na możliwie niskim poziomie. To oznacza, że rolnicy z Wielkopolski przez trzy sezony zbiorów dostawali obniżone stawki za swoją ciężką pracę.

Które firmy uczestniczyły w zmowie?

Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów były to:

  • Fructis z Wierzbia (woj. wielkopolskie),
  • Damex z Nowej Wsi (woj. wielkopolskie),
  • Silver-Trans z Sompolna (woj. wielkopolskie),
  • Kam Pol z Białej Rawskiej (woj. łódzkie),
  • Kalbrok z Sielic (woj. mazowieckie).

Niedozwolone porozumienie dotyczące cen skupów owoców trwało przez trzy sezony, tj. w latach 2022–2024.

Dowody mówią same za siebie

UOKiK ujawnia jeden z dowodów na trwającą zmowę cenową, który został pozyskany podczas przeszukania siedziby spółki Fructis. Na urządzeniach elektronicznych wykryto korespondencję między właścicielami skupów, prowadzoną za pomocą komunikatorów internetowych. Oto jedna z nich (pisownia oryginalna):

Coś musimy wymyślić Bo to chore tak się przebijać (…) Jak Co dajcie znać co robimy Ja mogę się ścigać cenowo ale to jest nie zdrowe dla nas wszystkich

– Hej jak dziś cena wisni i porzeczki? – Wiśnia 2,30 porzeczka 2,20 ceny netto

Zmowa cenowa a naśladownictwo cenowe – różnica

Przy okazji UOKiK wyróżnia dwie różne sytuacje: zabronioną zmowę cenową i dozwolone prawnie naśladownictwo cenowe. W pierwszym przypadku chodzi o wspólne i skoordynowane działanie różnych przedsiębiorców, w drugim zaś chodzi o obserwację i samodzielne dostosowanie swoich ofert do cen konkurencji. Według UOKiK tym razem nie była to tylko obserwacja, lecz nielegalna praktyka. To nie pierwsza tego typu sprawa – głośnym przykładem była kara za zmowę cenową nałożona kilka lat temu na producentów płyt wiórowych i pilśniowych, a także UOKiK zmowa cenowa sprzedawców zegarków ponad 212 mln kary, która pokazała skalę tego procederu w różnych branżach.

UOKiK nakłada kary finansowe bez litości

Prezes UOKiK nałożył kary finansowe w łącznej wysokości 1,57 mln złotych. Ukarał nie tylko spółki, ale i prezesa zarządu Fructis, który według niego był bezpośrednio odpowiedzialny za zmowę cenową. Urząd coraz częściej sięga po wysokie sankcje wobec firm nadużywających pozycji rynkowej – wystarczy wspomnieć 140 mln zł kary dla Kauflanda za nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej wobec dostawców produktów rolnych.

Wysokość poszczególnych kar

Wysokość poszczególnych kar prezentuje się następująco:

  • Damex – 452 000 zł,
  • Kam-Pol – 391 000 zł,
  • Fructis – 299 000 zł,
  • Kalbrok – 265 000 zł,
  • Silver-Trans – 59 000 zł,
  • Andrzej Sarnowski – 110 000 zł.

Decyzja ta nie jest prawomocna i przysługuje od niej odwołanie do sądu. Całą sprawę podsumowuje Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK:

Ochrona polskich rolników to jeden z naszych priorytetów. To kolejna interwencja poprawiająca ich sytuację. Będziemy monitorować rynek również podczas tegorocznego sezonu zbiorów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi